Kim jest ksiądz, który sprzedał Morawieckim działki za półdarmo? To ulubieniec Macierewicza

W 2002 roku ks. prałat pułkownik Sławomir Żarski jako proboszcz parafii św. Elżbiety we Wrocławiu sprzedał Mateuszowi Morawieckiemu i jego żonie dwie działki za 700 tysięcy złotych.
W 2002 roku ks. prałat pułkownik Sławomir Żarski jako proboszcz parafii św. Elżbiety we Wrocławiu sprzedał Mateuszowi Morawieckiemu i jego żonie dwie działki za 700 tysięcy złotych. Foto: Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
Odprawiał pogrzeby ofiar katastrofy smoleńskiej, obraził prezydenta Komorowskiego, był zaufanym człowiekiem Antoniego Macierewicza. A wcześniej sprzedał kościelne działki Mateuszowi Morawieckiemu i jego żonie, spieniężając je za połowę wartości. To ksiądz Sławomir Żarski, cichy generał Wojska Polskiego i idol części prawicy.


W materiałach, które opublikowała dziś Gazeta Wyborcza, przewija się nazwisko księdza Sławomira Żarskiego. To ówczesny proboszcz cywilno-wojskowej parafii p.w. św. Elżbiety we Wrocławiu. Właśnie ten ksiądz zawarł umowę sprzedaży dwóch działek o powierzchni prawie 15 hektarów i zażądał za nią – wedle informacji Wyborczej – sumy połowę niższej, niż rzeczywista wartość tych gruntów.

Sławomir Żarski to ciekawa postać, która w życiu politycznym, wojskowym i kościelnym przewija się już od wielu lat. W marcu 2018 roku dostał nawet awans generalski od Andrzeja Dudy. Wniosek w tej sprawie złożył jeszcze Antoni Macierewicz, podtrzymał go Mariusz Błaszczak.Sam awans na generała ks. Żarski odebrał z rąk szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Pawła Solocha. Stało się to dopiero w grudniu 2018 roku – nikt nie kwapił się do tego zaszczytu, a i cała sprawa miała być raczej dyskretna.

W jego parafii grasował ksiądz-pedofil
Chodzi o to, że ksiądz był wcześniej pułkownikiem – oczywiście z armią jako taką nie mając nic wspólnego. Przez ostatnie lata nie pracował w ogóle w wojsku. Ostatnim jego kontaktem z tą instytucją było pełnienie funkcji proboszcza parafii cywilno-wojskowej w Legionowie.


Zbiegło się to w czasie z działalnością w tej parafii księdza-pedofila Jacka S. Zmuszał on nieletnie dziewczęta do seksu, zgwałcił 14-latkę, a jedną z poszkodowanych nakłaniał do aborcji. Jednocześnie nie wiadomo, czy jego proboszcz (czyli właśnie ks. Żarski) wiedział o jego przestępczym procederze.

Potem Żarski zajmował wyłącznie cywilne stanowiska. Może też dziwić fakt, że był stosunkowo często przenoszony. Od 2010 roku pełnił funkcję proboszcza w kilku już parafiach.

Na karierze ks. Żarskiego najmocniej zaważyło jego kazanie, jakie wygłosił w Święto Niepodległości w 2010 roku. W obecności władz państwowych przejechał się po nich, zarzucając im brak patriotyzmu i wiele innych grzechów. Mówił m.in. o tym, że zamiast patriotyzmu głównym stwierdzeniem III RP było sformułowanie, że "aby zostać bogaczem, to pierwszy milion trzeba ukraść". Prezydent Bronisław Komorowski skomentował na szybko to kazanie, twierdząc, że jest zawiedziony i zaskoczony.

W efekcie Żarski mógł zapomnieć o stanowisku biskupa polowego – czyli najwyższego duchownego w wojskowej hierarchii. Był najpoważniejszym kandydatem do objęcia tego etatu. W trybie ekspresowym pożegnał się ze strukturami Ordynariatu Polowego i trafił do cywilno-wojskowej parafii w podwarszawskim Legionowie.

Jego awans na stanowisko generalskie uważano za chęć nagrodzenia kapłana za wspieranie partii rządzącej, a także prztyczek wysłany przez Antoniego Macierewicza głównemu wojskowemu kapelanowi – bp. Józefowi Guzdkowi. Guzdek odmówił bowiem Macierewiczowi odprawiania comiesięcznych "mszy smoleńskich".

Co robił ks. Żarski we Wrocławiu?
Trudno dziś o szczegóły – w każdym razie w 2002 roku ks. prałat pułkownik Sławomir Żarski jako proboszcz parafii św. Elżbiety we Wrocławiu sprzedał Mateuszowi Morawieckiemu i jego żonie dwie działki za 700 tysięcy złotych. Są one dziś przedmiotem zainteresowania mediów – bo premier opowiada, iż do kupna namówił go kardynał Henryk Gulbinowicz.

Wyborcza pisze, że Morawieccy kupili wtedy grunty za połowę ich rzeczywistej wartość. A ta po kilku latach wzrosła do nawet 70 milionów złotych. To 100 razy więcej, niż państwo Morawieccy zapłacili za działki – są to bowiem tereny inwestycyjne, o których wiadomo było, iż będą drożeć. W tym samym czasie inni nabywcy również kupowali działki od Kościoła, posuwając się nawet do oferowania łapówek.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Marek PorzeżyńskiMarek Porzeżyński

Unia Europejska zgodnie ustanowiła ramy umożliwiające karanie za dokonanie cyberataków zagrażających poszczególnym państwom.

Anna SzubertAnna Szubert

1 czerwca w Hali Expo w Łodzi odbędzie się siódma edycja pokazu polskich projektantów Marka Wspiera Markę. To wydarzenie wyjatkowe na skalę Polski.

Igor IluninIgor Ilunin

Nasze samochody jeszcze nie jeżdżą samodzielnie. Na pewno też nie latają. Ale postęp technologiczny ostatnich kilku lat jest zadziwiający.