Dobre wieści dla 2 mln samozatrudnionych. Fiskusowi nie chce i nie opłaca się ich ścigać

Kontrolowanie mikroprzedsiębiorców byłoby dla urzędników trudne i kosztowne, zaś ewentualne korzyści dla budżetu niewspółmiernie niskie.
Kontrolowanie mikroprzedsiębiorców byłoby dla urzędników trudne i kosztowne, zaś ewentualne korzyści dla budżetu niewspółmiernie niskie. Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Wydawane właśnie interpretacje skarbówki są korzystne dla samozatrudnionych – urzędnicy nie widzą nic złego w tym, że pracują dla jednego kontrahenta, robią to w siedzibie spółki i podporządkowują się jej regułom. Wygląda na to, że ściganie mikroprzedsiębiorców jest nieopłacalne.


"Koniec straszenia małych firm" – pisze Przemysław Wojtasik w Rzeczpospolitej, komentując świeżą interpretację skarbówki. Służby kilka dni temu opublikowały dokument potwierdzający, że współpracujący z dużą spółką specjaliści mogą się rozliczać jak przedsiębiorcy. Chodziło o marketingowców, doradców, analityków, specjalistów od wizerunku.

Urzędnicy nie dopatrzyli się nic złego w tym, że przedsiębiorcy de facto funkcjonują w strukturach spółki. Do ich zadań należało koordynowanie projektów, pracy osób zatrudnionych na etacie, przeszkodą dla fiskusa nie było również to, że samozatrudnieni są kontrolowani przez spółkę.

To kolejne – poza zapewnieniem premiera o definitywnym skasowaniu tzw. testu przedsiębiorcy – dobre wiadomości dla samozatrudnionych, którzy pracują dla jednej firmy. Gdyby w życie wszedł wspomniany test, fiskus mógłby się domagać od całej armii mikroprzedsiębiorców wysokich dopłat PIT i składek ZUS.


Test też skasowali
Pomysł ten został wpisany do Wieloletniego Planu Finansowego – miał przynieść budżetowi wpływy rzędu, bagatela, 1,2 mld złotych. Jednocześnie jednak projekt sprawdzania, czy prowadzący działalność gospodarczą zaiste są przedsiębiorcami, nie przypadł Polakom do gustu: krytykowały go zarówno organizacje biznesowe, jak i osoby prowadzące na co dzień mikrobiznes. Rząd tej presji nie wytrzymał.

Z informacji Rzeczpospolitej wynika, że kontrolowanie przedsiębiorców byłoby dla urzędników trudne i kosztowne, zaś ewentualne korzyści dla budżetu niewspółmiernie niskie. W Polsce ponad 160 tys. firm wykonuje pracę tylko dla jednego klienta, działając jako jednoosobowa działalność gospodarcza i wystawiając tylko jedną fakturę miesięcznie.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Polacy wymyślili świetną apkę, która ubierze cię, jak gwiazdę serialu. Atakują nowy, odległy rynek
0 0Krótka ławka trenera Morawieckiego. Nowy minister finansów debiutował jeszcze u Tuska
0 0Do kogo trafiają pieniądze z PFN? Detektyw ujawnia sztuczki na "wyprowadzanie środków"
0 0Smartfona powinniśmy używać co najmniej 25 lat. Ten raport jest zatrważający
0 0"Znaleźli lukę w systemie". Atak na rafinerie obnażył słabe punkty ich zabezpieczeń
0 0"Ktoś dobrze wybrał cel". Uderzenie w saudyjską ropę zaboli cały świat, również nas
NAUKA 0 0Polacy szykują inspirowaną glonami rewolucję w medycynie. Właśnie dostali na to 21 mln zł
0 0Rząd chce wiedzieć, gdzie jeździsz i za ile. Dane z Ubera i Bolta przejmą służby