Arkadiusz Mularczyk po wyliczeniu kwoty reparacji chce pokazać raport Niemcom. Prawdopodobnie nastąpi to po wakacjach.
Arkadiusz Mularczyk po wyliczeniu kwoty reparacji chce pokazać raport Niemcom. Prawdopodobnie nastąpi to po wakacjach. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Kwota roszczeń została już wyliczona, a sejmowy raport jest gotowy. Grupa parlamentarna pod przewodnictwem posła PiS Arkadiusza Mularczyka może już zgłosić swoje żądania. A są one niemałe. Według raportu Niemcy są winni Polsce aż 850 mld dolarów.

REKLAMA
Raport nt. reparacji
Prace nad poszczególnymi rozdziałami zostały już ukończone – podaje „Dziennik Gazeta Prawna”. Przygotowany „rachunek” czekają jeszcze prace redakcyjne i tłumaczenie całości na język niemiecki.
Jeden z niemieckich polityków cytowanych przez dziennik nieoficjalnie uważa, że raport to prowokacja, nie wyklucza przy tym rozmów dotyczących jakiejś formy zadośćuczynienia. Natomiast stanowczo odrzuca możliwość powrotu formalnej kwestii reparacji i wypłat kwot podawanych w raporcie.
Dokument miał być już wielokrotnie przedstawiany, ale teraz pojawiła się informacja, że jego premiera nastąpi po wakacjach, prawdopodobnie 1 września.
Za co Niemcy mają być winni Polsce pieniądze?
O kwocie reparacji pisaliśmy więcej w INNPoland już w marcu br. Wtedy jednak jeszcze nie wiadomo było, kiedy raport zostanie oficjalnie przedstawiony Niemcom. A my zastanawialiśmy się jakie będą dalsze losy tej sporej sumy. Teraz powoli sytuacja się klaruje.
Eksperci zespołu mieli wliczyć do tej kwoty „zniszczenie kapitału rzeczowego”, „zabraną produkcję i usługi w okresie okupacji” oraz „utraconą produkcję w okresie powojennym wskutek zniszczenia kapitału, nadwyżki produkcyjne osób uśmierconych i dotkniętych kalectwem, utraconą produkcję wskutek obniżenia wydajności pracy ludzkiej rentowności kapitału w okresie powojennym”.