Żar leje się z nieba, a tobie każą przyjść w garniturze? Co wolno, a czego nie można założyć do pracy

Pracodawca może zakazać pracownikom zakładania zbyt kusych strojów do pracy
Pracodawca może zakazać pracownikom zakładania zbyt kusych strojów do pracy Fot . Krzysztof Ćwik / Agencja Gazeta
Praktycznie cała Polska mierzy się z falą upałów. Zdumienie budzi na ulicy mężczyzna w garniturze albo kobieta w garsonce, spódnicy za kolano i pełnych butach. Możesz im współczuć – prawdopodobnie tego wymagają ich pracodawcy, a za złamanie regulaminu grożą nawet zwolnieniem.


Japonki, bermudy, kuse spódniczki albo bluzeczki odsłaniające brzuch – takie rzeczy w wielu firmach nie przejdą. Nawet, jeśli praktycznie cała Polska tonie w fali obezwładniających upałów. Wszystko zależy od zasad, regulaminów a nawet widzimisię pracodawcy.


Nieodpowiedni strój może zostać potraktowany jako naruszenie wizerunku pracodawcy. Za zbyt frywolny ubiór w pracy może grozić kara porządkowa, a nawet zwolnienie. Rzeczpospolita.pl cytuje prawników, podkreślających, że zasady ubierania się w pracy określa pracodawca. Może to uregulować na kilka sposobów.

Najprostszym jest określenie dress code, czyli sztywnych zasad ubierania się. Można na przykład zakazać noszenia japonek, klapek, zbyt krótkich spódnic czy krótkich spodni u mężczyzn.

Pracodawcy, którzy nie określili dress code i tak mają prawo wymagać od swoich pracowników przestrzegania pewnych zasad – muszą jednak wytłumaczyć to pracownikom.

W praktyce najczęściej chodzi o nadmierne eksponowanie ciała – znane są przypadki, gdy mężczyźni przychodzili do pracy w bermudach i klapkach a panie bez staników i w kusych bluzeczkach.

Co wolno, a czego nie?
– Upał nie upoważnia pracowników do pełnej swobody w ubiorze, nawet jeśli nie mają na co dzień kontaktu z klientami pracodawcy – zauważa Sławomir Paruch, radca prawny, partner w kancelarii Raczkowski Paruch.

To standardowe, ostrożne podejście. Zdarzają się w biznesie ekscentrycy, którzy w ramach przełamywania schematów, zwykli pływać pod prąd. Weźmy Richarda Bransona, brytyjskiego miliardera, założyciela linii Virgin, który przed kilkoma laty apelował do kadry wyższego szczebla w biznesie o poluzowanie reguł dotyczących ubioru w pracy w czasie upałów.


Trzeba też oczywiście pamiętać o tym, że i pracodawca ma sporo obowiązków podczas upałów. Gdy temperatura w pomieszczeniach przekracza 28 st. C, a na otwartej przestrzeni 25 st. C, pracodawca ma obowiązek zapewnić nieodpłatne zimne napoje.

Warto zauważyć, że pracownik ma prawo odmówić pracy, gdy jest mu zbyt gorąco – niestety prawo nie precyzuje tego terminu i nie wiadomo o jaką temperaturę chodzi.

My zaś przypominamy o kilku prostych trikach, które sprawią, że upał w biurze i domu nie będzie taki straszny.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Zrobił aplikację, bo chciał pomóc mamie. Okazała się takim hitem, że rzucił pracę i założył firmę
DZIEJE SIĘ 0 0Jak ministerstwo mogło płacić za usługi trolli? Detektyw ujawnia możliwe scenariusze
DZIEJE SIĘ 0 0Przepis PiS-u na bezkarność. Człowiek partii na czele najważniejszego organu kontroli w państwie
BIZNES 0 0Para Polaków zrobiła biznes... na psich głowach. Sprzedają swoje rzeźby na całym świecie
0 0Stoją w kolejkach, kupują buty i sprzedają je drożej. Na parze zarabiają nawet 5 tys. zł