PKP zamierza kompletnie odciąć Pol’and’Rock od pociągów. Jeden nie pojedzie, inne ominą miasto

Specjalny pociąg "na Woodstock" jeździł od wielu lat i PKP nigdy nie narzekało na jego rentowność
Specjalny pociąg "na Woodstock" jeździł od wielu lat i PKP nigdy nie narzekało na jego rentowność Fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta
Wiadomo już, że PKP Przewozy Regionalne nie podstawi specjalnego pociągu dla uczestników Pol’and’Rock (d. Przystanek Woodstock) w Kostrzynie nad Odrą. Ale to, że PKP Intercity chce zmienić trasy swoich pociągów tak, by w ogóle omijały to miasto w czasie imprezy jest kolejnym zaskoczeniem.


Kilka dni temu spółka PKP Przewozy Regionalne zakomunikowała, że w tym roku nie zorganizuje specjalnego pociągu do Kostrzyna nad Odrą. Chodzi o składy, które co roku dowoziły na miejsce uczestników Pol’and’Rock (wcześniej impreza nosiła nazwę Przystanek Woodstock). To coroczny festiwal muzyczny, organizowany przez Jurka Owsiaka, niejako w podzięce za wspieranie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.


Portal Oko.press pisze, że w sukurs jednej kolejowej spółce przyszła druga – PKP Intercity planuje wprowadzenie objazdów - tak, by pociągi, które normalnie jeżdżą w wakacje przez Kostrzyn, omijały go przed, w trakcie i po festiwalu organizowanym przez Jerzego Owsiaka. Na potwierdzenie tej tezy serwis przedstawia wewnętrzne maile spółki, z których wynika, iż faktycznie reorganizuje ona siatkę przejazdów. Cel jest jeden – ominięcie Kostrzyna w czasie Pol’and’Rock.


Kostrzyn odcięty od świata?
Sprawa nie jest jeszcze ostatecznie rozstrzygnięta. PKP Intercity tłumaczy, że musi dbać o bezpieczeństwo i komfort pasażerów, ale nie wyjaśnia jak mogłyby być one zakłócone przez festiwal muzyczny. Przymiarki do tej decyzji wydają się jednak rozwinięciem prac PKP Przewozy Regionalne, która odmówiła zorganizowania specjalnych kursów na Pol’and’Rock.


Do tej pory specjalne pociągi kursowały do Kostrzyna bez problemów. Dodajmy, że koleje zarabiały na tych kursach – obowiązywały na nie bilety a wedle zapewnień organizatorów festiwalu straty i uszkodzenia składów były minimalne. A z pewnością o wiele mniejsze, niż w składach podstawianych dla kibiców piłkarskich czy uczestników innych wydarzeń.

Przedstawiciele WOŚP przyznają, że decyzja PKP Przewozy Regionalne była dla nich zaskoczeniem, tym bardziej, że Orkiestra współpracowała z kolejową spółką na normalnych, komercyjnych zasadach. Plany odcięcia Kostrzyna od transportu szynowego na czas festiwalu nie doczekały się jeszcze komentarza.

Organizatorzy zwracają uwagę, że w tym roku, po raz pierwszy od 25 lat uczestnicy festiwalu nie skorzystają z dodatkowych pociągów. Podali też kilka liczb, z których wynika, że w ubiegłym roku pociągami do Kostrzyna nad Odrą przyjechało blisko 70 tys. osób.

*Pierwotnie napisałem, że zorganizowania specjalnego pociągu odmówiła spółka PKP PLK. To mój błąd - chodzi oczywiście o PKP Przewozy Regionalne. PKP PLK zarządza infrastrukturą kolejową i nie zajmuje się organizowaniem przewozów. Za błąd przepraszam - Konrad Bagiński