Kariera w tej branży to praca przyszłości. Dzisiejsze pokolenie ma do niej więcej kompetencji niż poprzednie

W sektorze bankowości i finansów automatyzacja, robotyzacja i sztuczna inteligencja (AI) wymuszają na pracownikach rozwój nowych specyficznych kompetencji
W sektorze bankowości i finansów automatyzacja, robotyzacja i sztuczna inteligencja (AI) wymuszają na pracownikach rozwój nowych specyficznych kompetencji 123rf.com
W sektorze bankowości i finansów automatyzacja, robotyzacja i sztuczna inteligencja (AI) wymuszają na pracownikach rozwój nowych specyficznych kompetencji. Czy dzisiejsi absolwenci odnajdują się z łatwością w tej branży? Co jest ich mocną stroną, a nad czym muszą jeszcze trochę popracować, aby piąć się po szczeblach kariery?


– Pożądane przez nas kompetencje to łatwość adaptacji Trzeba też być pomysłowym, umieć samemu znajdować rozwiązania. Oprócz tego liczy się kreatywne myślenie (thinking out the box) oraz krytyczne spojrzenie na procesy – opowiada o pracy w swojej branży Katarzyna Dąbrowska, Head of Middle Office Trade Processing w Citi.

Jest Pani absolwentką Szkoły Głównej Handlowej. Kończąc uczelnię, jakie były Pani wyobrażenia na temat przyszłej pracy i czy te wyobrażenia w jakimkolwiek stopniu pokryły się z rzeczywistością?

Studia dają podstawy wiedzy o finansach i funkcjonowaniu rynków kapitałowych. Gros wiedzy potrzebnej w praktyce to jest wiedza operacyjna, której można nauczyć się tylko w pracy.

Czyli wyobrażenia nie pokryły się z rzeczywistością?

Nie, prawie w ogóle się nie pokryły.

Czy dzisiejsi absolwenci szkół wyższych dobrze odnajdują się w sektorze bankowości i finansów?

Sektor opiera się w dużej mierze o nowoczesne technologie – mowa tu o automatyzacji, robotyzacji i AI. Dzisiejsi absolwenci, to pokolenie tzw. digital natives, znające internet od urodzenia. Poruszanie się w świecie nowoczesnych technologii jest dla nich łatwiejsze niż dla pokolenia wcześniejszego. Sprawniej przychodzi im obsługa robotów i wdrażanie rozwiązań AI.

Co jeszcze pomaga temu pokoleniu w szybszej aklimatyzacji?

Milenialsi lubią zmiany, chcą działać szybko, tu i teraz, a to pomaga, bo świat pędzi do przodu, ciągle się zmienia, a nasze środowisko biznesowe jest bardzo dynamiczne. Dlatego osoby, które preferują stabilizację mogą mieć problem z odnalezieniem się w takim środowisku pracy.
Na czym polega Pani praca?


Mój departament potwierdza i rozlicza transakcje na rynkach kapitałowych dla klientów banku, którzy są dużymi instytucjami finansowymi - mowa głównie o funduszach inwestycyjnych. Obsługujemy inwestycje w akcje i obligacje, wymiany walut, depozyty oraz inne instrumenty rynku pieniężnego, a także nabycia i umorzenia jednostek uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych.

Jak duży jest Pani zespół?

Obecnie w strukturze jest około 130 osób. Do mnie raportuje w tej chwili siedmiu menedżerów, z których każdy ma sekcje zlożoną najczęściej z kilku zespołów, po ok. 10 osób w każdym.

Jak Citi pomaga wdrażać się nowym pracownikom?

W ramach Markets & Securities Services mamy program szkoleniowy dla nowych pracowników. Każdy przechodzi wstępne szkolenie procesowe w swoim departamencie ale też uczestniczy w ogólnych modułach szkoleniowych, które przekazują wiedzę merytoryczną na temat funkcjonowania całego biznesu M&SS, tak aby pracownik miał dogłębne zrozumienie całego cyklu procesu, nie tylko części, którą na co dzień obsługuje.

Jakie kompetencje warto posiadać, aby znaleźć pracę w Pani branży?

Pożądane przez nas kompetencje to łatwość adaptacji na zmiany, a wręcz wykazywanie postaw, które wspierają te zmiany. Trzeba też być zaradnym, potrafić samodzielnie znajdować informacje i rozwiązania, potrafić korzystać z różnych źródeł danych. Oprócz tego liczy się kreatywne myślenie oraz krytyczne spojrzenie na procesy - umiejętności związane z ich usprawnianiem. Równocześnie nadal cenimy sobie „stare” kompetencje - zaangażowanie, rzetelność, sumienność i lojalność.

Jak przebiega rozwój zawodowy?

Wspieramy rozwój pracowników, który obejmuje zarówno awanse pionowe, jak i poziome, między departamentami. Dzięki temu pracownicy nabywają dodatkową wiedzę oraz lepszy pogląd na cały biznes.

Czy Pani również zmieniała działy poziomo – czyli w ramach jednego stanowiska?

Tak. Kiedy byłam na stanowisku menedżera sekcji, przeszłam poziomo z departamentu Middle Office do Custody Operations czyli banku powierniczego. Wróciłam do Middle Office już na stanowisko dyrektora departamentu.


Zanim trafiła Pani do Citi, pracowała Pani w innych bankach. Zastanawiam się, dlaczego akurat w Citi osiadła Pani na dłużej?

W Citi znalazłam kulturę organizacyjną, której poszukiwałam i ktora mi odpowiada. Bez barier czy szklanych sufitów, gdzie awans zdobywa sie ciężką pracą i zaangażowaniem, a bycie kobietą nie jest w tym przeszkodą, wrecz przeciwnie.

Co jeszcze wyróżnia tę kulturę pracy?

Duch pracy, który najlepiej oddaje hasło z kampanii prezydenckiej w USA z 2018r “Yes, we can". Chodzi o przekonanie, że gdy chcemy, to możemy coś zrobić, osiągnąć. Poza tym transparentność oraz etyczne podejście do biznesu, czyli staramy się zawsze robić to, co jest słuszne, a nie tylko to, co się opłaca.

A czego najbardziej brakuje obecnemu pokoleniu wchodzącemu do tego świata?

Młodzi ludzie wyznają zasadę „próbowania chleba z wielu pieców”. Widzimy, że szukają swojej ścieżki i korzystają z możliwości, jakie daje im dynamiczny rynek pracy. Dziś nie mamy już do czynienia z utartą ścieżką – studia, potem kolejne szczeble kariery. Brakuje tu stabilizacji, zmiany następują często i to w różnych kierunkach! Dla nich to ogrom doświadczeń, dla pracodawcy – no cóż, więcej zachodu, aby zatrzymać tych najlepszych – śmieje się Katarzyna.

A jak radzą sobie oni z umiejętnością pracy w zespole?

W tym są bardzo dobrzy. Są przy tym otwarci, lubią pracować w zróżnicowanych kulturowo zespołach, co jest dużym plusem. Pokolenie millenialsów wykazuje się też niezwykłą przedsiębiorczością, wielu z nich zakłada start-upy. Mój zespół departament żywo interesuje się rozwiązaniami z zakresu fintech. Praca tutaj daje możliwość poznania zapotrzebowania biznesu na takie rozwiązania oraz procesu ich wdrażania. W ramach Citi funkcjonują jednostki takie jak spółki Citi Ventures, które zajmują się wynajdywaniem i wdrażaniem tych nowych technologii w biznesie. Prowadzimy również Innovation Labs. Mój dział współpracuje z labem z Tel-Awiwu. Wspieramy też konkursy np. ABSL Start-up Challenge.

Niedawno zakończył się półfinał tego konkursu. Jaki był Pani udział w tym projekcie?

To była świetna okazja, aby zobaczyć, co rynek ma obecnie do zaoferowania! Zmiany w fintech są tak dynamiczne, że z pewnością ktoś wpadł już na rozwiązania dla naszych dzisiejszych wyzwań i moglibyśmy je zastosować w praktyce – trzeba jednak o tym wiedzieć. W trakcie konkursu uczestniczyłam w sesjach przygotowawczych ze start-upami.

Czemu służyły te spotkania?

Przygotowaniu start-upów do półfinału. Naszą rolą była ocena merytoryczna i jakościowa prezentacji ich produktu - zadawaliśmy pytania, opiniowaliśmy, pokazując na co jeszcze muszą zwrócić uwagę, aby wypaść jak najlepiej w półfinale. Dawaliśmy też firmom wskazówki biznesowe, bo starty-upy mają to do siebie, że nie zawsze potrafią powiązać swoje pomysły i technologie z potrzebami, jakie mają różne sektory.
Wracając jeszcze do tematu kompetencji. Jakie kompetencje będą ważne w przyszłości? Na jaki charakter pracy powinni przygotować się dzisiaj ci, którzy wiążą swoją karierę z sektorem bankowości i finansów?

Ciężko jest przewidzieć, jaki będzie dokładnie charakter pracy w przyszłości, można jednak prognozować kierunek, w którym zmierzamy. Mówi się, że 85 proc. zawodów które będą wykonywane za 30 lat, dziś jeszcze nie istnieje. Na pewno przejdziemy z pracy wykonywanej własnoręcznie do obsługi robotów, a także pracy związanej z kontrolą ryzyka i jakości pracy robotów tzw. quality assurance.

Czyli będziemy nadzorcami robotów.

Z jednej strony tak, z drugiej będziemy nadal wykonywać funkcje których nie da się lub których nie chcemy zastąpić robotami np. związane z obsługą klienta. W tej sferze, mimo iż mamy technologię AI zdolną do przejęcia funkcji człowieka, to póki co jesteśmy nieprzychylnie nastawieni do robotów... Nadal wolimy rozmawiać i i wchodzić w interakcje z ludźmi. Zmiana podejścia może potrwać nawet i całe pokolenie.

W jakim stopniu praca Pani działu jest dzisiaj zautomatyzowana?

W bardzo dużym. 70 proc. transakcji przebiega automatycznie. W niektórych procesach jest to blisko 99 proc.

Jakie zmiany w najbliższej (i dalszej) przyszłości chcecie wprowadzić?

Chcemy całkowicie zautomatyzować pracę na wyjątkach, czyli np. w sytuacjach, gdy transakcja się nie rozlicza ze względu na błąd systemu lub człowieka. Dziś zarządzanie wyjątkami zajmuje nam dużo czasu, dlatego widzimy tu jeden z pierwszych obszarów do zastosowania automatyzacji i robotyzacji. Dzięki temu będziemy mieć więcej czasu na kreatywne zadania.

Artykuł powstał we współpracy z Citi

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Polacy wymyślili świetną apkę, która ubierze cię, jak gwiazdę serialu. Atakują nowy, odległy rynek
0 0Krótka ławka trenera Morawieckiego. Nowy minister finansów debiutował jeszcze u Tuska
0 0Do kogo trafiają pieniądze z PFN? Detektyw ujawnia sztuczki na "wyprowadzanie środków"
0 0Smartfona powinniśmy używać co najmniej 25 lat. Ten raport jest zatrważający
0 0"Znaleźli lukę w systemie". Atak na rafinerie obnażył słabe punkty ich zabezpieczeń
0 0"Ktoś dobrze wybrał cel". Uderzenie w saudyjską ropę zaboli cały świat, również nas
NAUKA 0 0Polacy szykują inspirowaną glonami rewolucję w medycynie. Właśnie dostali na to 21 mln zł
0 0Rząd chce wiedzieć, gdzie jeździsz i za ile. Dane z Ubera i Bolta przejmą służby