Apple poskąpiło. Brak nowej ładowarki do iPhone'a 11 w zestawie za 3,6 tys. zł

iPhone 11 w końcu dostał szybkie ładowanie. Szkoda tylko, że ładowarkę trzeba dokupić oddzielnie.
iPhone 11 w końcu dostał szybkie ładowanie. Szkoda tylko, że ładowarkę trzeba dokupić oddzielnie. Fot. Youtube.com / Apple
Firma konsekwentnie chce zniechęcić klientów do swoich nowych urządzeń. Co prawda w końcu wprowadzili w swoim nowym iPhonie opcję szybkiego ładowania, ale ładowarki już nie dali.


Czołowi producenci już kilka generacji wstecz oferowali opcję szybkiego ładowania. Mimo to Apple ignorowało ten trend i dopiero teraz zaoferowało swoim entuzjastom to rozwiązanie.

Jest ono dostępne w iPhone 11 i 11 Pro. I o ile ten lepszy dostanie szybką ładowarkę, to do „tańszej” wersji trzeba będzie ją dokupić. W standardowym wyposażeniu iPhone 11 posiada ładowarkę o mocy zaledwie 5 W.

Ładowarka o mocy 18 W wspierająca szybkie ładowanie jest sprzedawana oddzielnie. Natomiast jej cena nie jest jeszcze znana, ale jak podaje portal instalki.pl, podobne ładowarki ze złączem USB-C kosztują 149 złotych.

Warto zaznaczyć, że najtańsza wersja nowego urządzenia od Apple kosztuje 3 599 zł.

Najdroższy model to prawie 7,5 tysiąca złotych
iPhone 11 to podstawowy model nowej serii. Jego cena jest uzależniona od pamięci i wynosi maksymalnie 4 349 zł. Średnia opcja, czyli 11 Pro jest już droższa. Waha się między 5 199 zł a 6 949 zł. Największy szok można przeżyć widząc cenę najmocniejszego iPhone'a 11 Pro Max. Najtańszy to wydatek rzędu 5 699 zł, zaś najdroższy to 7 499 zł.

Internauci drwią z wyglądu nowego iPhone'a
Wygląd nowego iPhone’a nie był niespodzianką, bo jego zdjęcia wyciekły nieco wcześniej. Wiele osób uważało, że są fałszywe, inni od razu zaczęli stroić sobie żarty z wyglądu nowego smartfona od Apple. Wersja podstawowa ma z tyłu dwie kamery główne, o dość imponujących rozmiarach.

To nie pierwszy raz, kiedy Apple wyciąga pieniądze od swoich użytkowników
Tak już było w przypadku monitora, do którego nie dodano nóżki. Już mniejsza, że monitor ów kosztuje blisko 19 tys. zł. Ci, którzy nie umieją zawiesić go w powietrzu siłą woli, będą musieli kupić stojak za 3600 zł. Lub kupić przejściówkę do stojaków dla zwykłych śmiertelników w cenie – uwaga – ok. 760 zł.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

ŚWIATOWY DZIEŃ SZEFA

0 0Twój szef cię nienawidzi? Nie musisz się zwalniać. Oto co powinieneś zrobić
0 0I kolejna godzina zmarnowana. Tak sprawisz, że gadatliwy kolega z pracy się przymknie
BIZNES 0 0Wymyślił, że będzie przynosił korpoludkom książki. "Znikają w 5 minut. Ludzie się na nie rzucają"
0 0Oto dziejowa sprawiedliwość. Ofiara naciągnęła na kasę internetowego oszusta
0 0Nie obserwujecie nas jeszcze na Instagramie? Będziecie zaskoczeni, co tam się wyprawia
0 0Tak zachowasz produktywność, gdy pracujesz zdalnie (a tak naprawdę wcale tego nie chcesz)
0 0Nobel z ekonomii trafił w dobre ręce. Ci ludzie pomogli 5 milionom dzieci
0 0Zdobywca Nagrody Nobla: Nie oszukujmy się, nie skolonizujemy egzoplanet
KARIERA 0 0Rzuciła pracę programistki, żeby opiekować się cudzymi kotami. I świetnie na tym wyszła