"Chodziło tylko o wyłudzenie pieniędzy". Twórca piramidy finansowej Art-B skazany

Bogusław B. w 2007 roku - angażował się wtedy w organizację walk bokserskich Gołoty i Adamka
Bogusław B. w 2007 roku - angażował się wtedy w organizację walk bokserskich Gołoty i Adamka Foto: Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Sześć lat więzienia - tyle dostał dziś Bogusław B., jeden z organizatorów prawdopodobnie największego przekrętu w historii Polski. Wraz ze swoim wspólnikiem oszukali banki na 420 mln dzisiejszych złotych. Dziś B. został skazany na stworzenie piramidy finansowej.


– To nie była prawdziwa działalność gospodarcza, chodziło tylko o wyłudzenie pieniędzy – powiedziała w uzasadnieniu wyroku sędzia Izabela Ledzion, cytowana przez Onet.pl. Wyrok nie jest prawomocny, a samego Bogusława B. nie było na sali rozpraw. Według sądu znajduje się gdzieś za granicą.


Co ciekawe, obecny proces toczy się niejako po raz drugi. Cała sprawa dotyczy lat 2005-2007. Wtedy, zdaniem sądu, Bogusław B. wraz ze wspólnikiem Maciejem G. rozkręcili piramidę finansową, oferując swoim ofiarom oprocentowanie wkładów w wysokości 1 proc. tygodniowo – czyli 52 proc. rocznie.


Proces w tej sprawie rozpoczął się dopiero w 2017 roku, wtedy B. i G. dostali odpowiednio 5 lat i 1 rok w zawieszeniu. Ale wyrok nie utrzymał się w sądzie apelacyjnym, który ocenił, że źle oceniono straty pokrzywdzonych. Tym razem B. dostał 6 lat, 100 tys. zł grzywny i konieczność naprawienia strat, a G. - 2 lata w zawiasach i 20 tys. zł grzywny.


Zdaniem oskarżycieli B. i G. oszukali około 170 osób na sumę ponad 33,5 mln złotych. Śledztwo ruszyło w 2007 roku, ale sprawa do dziś idzie dość opornie.

B. ma doświadczenie
Bogusław B. znany jest przede wszystkim z zarządzania firmą Art-B. Ten skrót rozwijano jako “artyści biznesu”. W latach 90. Bogusław B. wraz z Andrzejem Gąsiorowskim rozkręcili interesy na wielką skalę, handlując żywnością, elektroniką i czymkolwiek, na czym dało się zarobić. W krótkim czasie stali się wielkim holdingiem, którego roczny obrót sięgał 22,5 miliarda dolarów.

Zostali też oskarżeni o stworzenie mechanizmu wyłudzeń na wielką skalę. Na tzw. oscylatorze, polegającym na wielokrotnym pożyczaniu pieniędzy pod zastaw tego samego. Przekręt był możliwy dzięki temu, że banki nie miały sposobów szybkiej komunikacji, więc nie miały informacji o wypłacanych czekach i zakładanych lokatach. Tylko na oscylatorze zarobili równowartość obecnych 420 milionów złotych. Z drugiej strony pomagali i wykładali pieniądze na tajną operację polskiego wywiadu o kryptonimie MOST.

Właściciele spółki wykorzystywali po prostu opóźnienia w księgowaniu operacji czekami rozrachunkowymi w bankach, co umożliwiało uzyskiwanie dodatkowych zysków z tytułu podwójnego oprocentowania w czasie tzw. drogi pocztowej.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
DZIEJE SIĘ 0 0Chcesz bojkotować Turcję za agresję na Kurdów? "To dla nich bolesne jak ukąszenia komara"
0 0Geniusz czystego zła. Twórcy "Billions" zrobią serial o niesławnym założycielu Ubera
0 0"Prywatne firmy nie powinny cenzurować polityków". Mark Zuckerberg popiera Twittera
0 0Twój szef cię nienawidzi? Nie musisz się zwalniać. Oto co powinieneś zrobić
0 0Ważny rejestr, o którym mało kto mówi. Jeśli się nie wpiszesz, wlepią ci gigantyczną karę
BIZNES 0 0Wymyślił, że będzie przynosił korpoludkom książki. "Znikają w 5 minut. Ludzie się na nie rzucają"
0 0Oto dziejowa sprawiedliwość. Ofiara naciągnęła na kasę internetowego oszusta
0 0Nie obserwujecie nas jeszcze na Instagramie? Będziecie zaskoczeni, co tam się wyprawia
0 0Tak zachowasz produktywność, gdy pracujesz zdalnie (a tak naprawdę wcale tego nie chcesz)