Badanie neurofeedback zdaniem naukowców z MIT udowodniło, że to właśnie mózgowe fale alfa sterują poziomem skupienia człowieka.
Badanie neurofeedback zdaniem naukowców z MIT udowodniło, że to właśnie mózgowe fale alfa sterują poziomem skupienia człowieka. Flickr/Games for Change/CC BY-ND 2.0

To - w pewnym uproszczeniu - hakowanie własnego mózgu, by zwiększyć koncentrację, wyłączyć rozpraszacze. Naukowcy z MIT dowiedli, że można odpowiednio manipulować naszymi umysłami, by osiągnąć znacznie lepszy poziom skupienia.

REKLAMA
Jak twierdzą naukowcy z Massachusetts Institute of Technology, w toku niedawnego eksperymentu nauczyli grupę badanych manipulować własnymi falami mózgowymi, a tym samym znacznie zwiększyć poziom skupienia na danym zadaniu. Kluczowe okazało się tutaj, aby uczestnicy w czasie rzeczywistym otrzymywali feedback o aktywności ich mózgów.
– Używanie neurofeedbacku cieszy się sporym zainteresowaniem. Szczególnie kwestia pomocy ludziom z różnymi zaburzeniami mózgu i problemami behawioralnymi – tłumaczy Robert Desimone, dyrektor Instytutu McGoverna nad Badaniami Mózgu w MIT, cytowany przez Futurism. – To zupełnie nieinwazyjny sposób kontrolowania i testowania poszczególnych typów aktywności mózgu – dodaje.
Niby żadna nowość, ale...
Od dawna było wiadomo, że istnieje połączenie między skupieniem a falami alfa. Natomiast nie było pewności, czy to one bezpośrednio kontrolują utrzymanie uwagi, czy to połączenie jest tylko produktem ubocznym jakiegoś innego procesu. Naukowcy rozwiali wszelkie wątpliwości w oficjalnym oświadczeniu.
Fale mózgowe alfa, zwane też falami Bergera (na cześć twórcy EEG) to impulsy elektromagnetyczne wytwarzane przez mózg człowieka powyżej trzeciego roku życia. Występują u zrelaksowanej osoby w stanie czuwania i obrazują najkorzystniejszy stan mózgu do przyswajania wiedzy.
Badacze z MIT stwierdzili, że poprzez tłumienie tych częstotliwości w jednej połowie kory ciemieniowej - odpowiedzialnej m.in. za dotyk, zmysł przestrzenny, nawigację oraz właśnie koncentrację - badani uzyskiwali większy poziom skupienia na obiektach wyświetlanych na monitorze.
Eksperyment MIT na temat fal alfa i skupienia uwagi. Zdjęcie poglądoweFlickr/Andrés Monroy-Hernández/CC BY-SA 2.0)
Eksperyment MIT na temat fal alfa i skupienia uwagi. Zdjęcie poglądoweFlickr/Andrés Monroy-Hernández/CC BY-SA 2.0) Flickr/Andrés Monroy-Hernández/CC BY-SA 2.0)

W toku eksperymentu uczestnicy zostali podłączeni do urządzenia dającego biofeedback w postaci graficznego odzwierciedlenia aktywności fal alfa ich mózgów, którym naukowcy bacznie się przyglądali.
Uczestnicy mieli za zadanie wpatrywać się w siatkę wyświetlaną na monitorze, a wytężając umysł zwiększać kontrast wzoru na ekranie. Widoczność siatki okazała się rosnąć wraz ze wzrostem asymetrii fal alfa między lewą a prawą stroną płata ciemieniowego.
Co ciekawe, jedna grupa badanych rozwinęła umiejętność tłumienia fal alfa z lewej strony głowy, druga z prawej. Obydwie grupy wykazały odmienne reakcje na błyski światła odpowiednio po lewej i prawej stronie monitora.
A jednak alfa
– Manipulacja falami alfa w istocie kontrolowała poziom skupienia, mimo że badani nie wiedzieli dokładnie, jak to robili – opowiada Desimone.
– Ilekroć zachowujesz się w określony sposób i dostajesz za to nagrodę, wzmacniasz ten wzorzec zachowania - wyjaśnia Yasaman Bagherzadeh, główna autorka wyników badań. Jej zdaniem kluczem jest warunkowe uczenie się.
Eksperyment MIT na temat wpływu fal alfa na poziom koncentracji uwagi
Eksperyment MIT na temat wpływu fal alfa na poziom koncentracji uwagi Flickr/Steve Jurvetson/CC BY 2.0)

– W tłumieniu fal alfa chodzi szczególnie o asymetrię, tj większe tłumienie w prawej półkuli. Skoro osoby badane miały oglądać siatkę, czyli dostały jednocześnie zadanie uwagowe oraz bodziec wzrokowo przestrzenny, to spodziewałabym się właśnie w prawej korze ciemieniowej spadku fali alfa i wzrostu bety – wyjaśnia w rozmowie z INNPoland.pl dr Krystyna Rymarczyk z SWPS.
– Chociaż są też doniesienia, że podczas zadań wielomodalnych (np. wzrokowo-słuchowych) fale alfa mogą pojawiać się w korze przedczołowej i są uważane za "przełącznik" przechodzenia w stan uwagi. Ponadto ich wzrost rejestruje się też w korze ciemieniowej również podczas przełączania między modalnościami – dodaje dr Rymarczyk.
Bez odpowiedzi nadal pozostaje kilka istotnych pytań. Na przykład w jaki sposób badani kontrolowali natężenie fal alfa? Albo jak długo utrzymuje się efekt manipulacji przy tych parametrach mózgu?
Biofeedback EEG w Polsce
Z własnego doświadczenia wiem, że pewne efekty sesji Biofeedbacku EEG utrzymują się dosyć długo, a inne wydają się pozostawać na stałe. Te pierwsze to m.in. zdrowe pobudzenie umysłu, które można porównać do efektu wypicia odpowiedniej ilości kawy. Spośród tych drugich warto wspomnieć chociażby o poprawie zdolności skupienia uwagi w niesprzyjających warunkach.
Sam neurofeedback co prawda skromnie, ale nie od dziś na rynku istnieje. Już kilka lat temu można było w większych miastach w Polsce kupić pakiety sesji EEG Biofeedbacku. Zabiegi polegają na podłączeniu do specjalnej aparatury mierzącej aktywność fal mózgowych, która sprzężona z komputerem o odpowiednim oprogramowaniu, pozwala na różne gry i zabawy z użyciem własnej uwagi.
W pamięci zapadły szczególnie dwie gry, w których można było sterować obiektami skupiając na nich swoją uwagę. Z początku nie było łatwo zmusić wyścigówkę do wzięcia ostrego zakrętu korzystając jedynie z kilku elektrod podłączonych do głowy. Równie trudne okazało się rozpędzanie skoczka narciarskiego na wirtualnym rozbiegu.
Po kilku minutach jednak te oraz inne manipulacje postaciami i obiektami w grach bez użycia pada okazały się możliwe, a nawet coraz łatwiejsze.
Michał Karpiński z HPM Medical tłumaczy w rozmowie z INNPoland.pl, że doświadczenie oraz praktyka prowadzenia terapii Neurofeedback potwierdzają wyniki badań naukowców z MIT. W trakcie treningu skupienia i zogniskowania uwagi (czyli głównie treningu fal Beta, odpowiedzialnych za koncentrację) następuje wyhamowanie fal alfa wraz ze wzrostem fali beta w całym badanym obszarze.
- W dłuższym treningu skupienia, zwykle osiągane są lepsze efekty, gdy na początku trenujemy hamowanie fal theta, które odpowiadają za nadpobudliwość, u niektórych młodych pacjentów hamuje się również fale alfa. Ciekawym wnioskiem naukowców wydaje się być trening (hamowanie) fali alfa w treningu specyficznym jedynie w części ciemieniowej - wyjaśnia Karpiński.
– Taki wynik badań daje nowe możliwość treningu skupienia oraz koncentracji. Z pewnością będziemy to wykorzystywać do prowadzenia terapii Biofeedback w celu poprawienia zdolność skupienia i koncentracji u naszych pacjentów - dodaje ekspert.