
Ktoś, kto zawrze niekorzystną dla siebie umowę, będzie mógł ją łatwo zakwestionować nawet po wielu latach. Rozwiązanie to – w ocenie Ministerstwa Sprawiedliwości – poprawi sytuację tysięcy obywateli, którzy np. z powodu złej sytuacji finansowej bądź niedołęstwa podpisali skrajnie niekorzystną umowę.
REKLAMA
Skrajnie niekorzystne umowy
Przykłady takich umów podaje dziś forsal.pl.Jednym z nich jest 70-letnia kobieta, która zawarła umowę przeniesienia własności mieszkania na rzecz tzw. funduszu hipotecznego w zamian za comiesięczne świadczenia finansowe (rentę) w maksymalnej łącznej wysokości 20 proc. wartości nieruchomości (po wypłaceniu tych 20 proc. wygasa obowiązek wypłacania renty).
Albo mężczyzna, który stracił pracę i pożyczył od znajomego 5 tys. zł, zobowiązując się do oddania po krótkim czasie aż 15 tys. zł. Ewentualnie niezorientowana, niedołężna para staruszków, którzy kupują komplet niewiele wartych garnków za kilka tysięcy złotych.
Obecnie takie osoby mają dwa lata, liczone od dnia zawarcia umowy, na jej zakwestionowanie i żądać mogą jedynie zmniejszenia swojego świadczenia lub zwiększenia tego, co dała im druga strona umowy.
Sposób na oszustów
O coraz popularniejszych oszustwach również w sieci i sposobach na nie pisaliśmy m. in. w tekście "Polacy znaleźli nowy sposób na oszustów w internecie. Prześwietlą każdy ruch myszą złodzieja".Chodziło o to, że polska firma Nethone dostarcza system, który na bieżąco monitoruje i analizuje interakcje użytkowników ze sklepami internetowymi czy aplikacjami. Łączy to z danymi kart, którymi się posługują i z niebywałą dokładnością jest w stanie określić, czy ma do czynienia z oszustem czy prawowitym posiadaczem karty.