30 września tego roku rolnicy protestowali w Warszawie.
30 września tego roku rolnicy protestowali w Warszawie. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Reklama.
– Będą rekompensaty dla tych, którzy stracą w wyniku ustawy o ochronie zwierząt – powiedział, cytowany przez PAP, wicerzecznik PiS Radosław Fogiel. To ma być jedno z pierwszych zadań Grzegorza Pudy, nowego ministra rolnictwa.
PAP podaje, że uzgadniane rekompensaty mają nie być symboliczne, ale adekwatne do przewidywanych strat. Kontrowersyjną ustawą zajmuje się teraz Senat, ale doradca prezydenta Andrzej Waśko powiedział, że Andrzej Duda będzie kierował się dobrem rolników przy decyzji nad losem nowych regulacji.

Obawy rolników

Rolnicy niechętnie patrzą na zakaz uboju rytualnego. Ich zdaniem odejście od tego procederu odbije się bardzo negatywnie na branży mięsnej. Zgodnie z danymi przytaczanymi przez branżę drobiarską – co piąta sztuka drobiu w Polsce jest ubijana koszernie lub zgodnie z zasadami halal i stanowi to 40 proc. eksportu polskiego drobiu.
Dodatkowo negatywnie, zdaniem drobiarzy, odbije się na nich zakaz hodowli zwierząt futerkowych. Dotychczas branża futrzarska była odbiorcą resztek po produkcji mięsa. Po jej likwidacji, hodowcy drobiu nie tylko nie będą mogli zarobić na resztkach, to jeszcze dodatkowo zostaną obciążeni kosztem utylizacji odpadów.
Czytaj także: Ustawa futerkowa ma zakazać uboju rytualnego. Branża drobiarska w panice, bo tak ubija zwierzęta

"Piątka dla zwierząt"

Nowa ustawa budzi ogromne kontrowersje. NaTemat.pl opisywało, na podstawie badania przeprowadzonego przez RMF FM i Dziennik Gazetę Prawną, stosunek Polaków do jej wprowadzenia.
Okazało się, że "Piątkę dla zwierząt" popiera 71,4 proc. uczestników sondażu (49,4 proc. zdecydowanie tak i 22 proc. "raczej tak". Osoby przeciwne przyjęciu noweli stanowią nieco ponad 20 proc. uczestników badania. 11 proc. respondentów jest jej zdecydowanymi przeciwnikami, 9,5 proc. badanych mówi jej "raczej nie". 8 proc. ankietowanych nie ma w tej kwestii zdania.