Sylwester 2020 raczej nie będzie tak wyglądał.
Sylwester 2020 raczej nie będzie tak wyglądał. Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

Dziennikarz Wirtualnej Polski zagiął wiceminister rozwoju Olgę Semeniuk pytaniem o sylwestra. Chodziło o kwestię, co stanie się z pieniędzmi osób, które zaplanowały już wyjazdy czy pobyty w hotelach na Nowy Rok. Semeniuk jak katarynka powtarzała swoją "mantrę".

REKLAMA
– Błędem było, że ktoś w ogóle planował spędzać sylwestra w większym gronie i w sposób huczny – odpowiedziała wiceminister rozwoju Olga Semeniuk.
Gospodarz programu "Newsroom" WP Patrycjusz Wyżga wskazał, że jeszcze w środę sylwester był jednak wolny od ograniczeń.
– Widzimy, co się dzieje w kraju od marca. Liczę tutaj na wspólną odpowiedzialność, dorosłość w podejmowanych decyzjach i dojrzałość, która jest bardzo w tym potrzebna – wskazała zastępczyni Jarosława Gowina.
Semeniuk opisywała, że w 2020 r. inaczej niż zwykle spędziliśmy już Wielkanoc i wakacje. Na jesieni nastąpił zaś dalszy wzrost zachorowań po kolejnych konferencjach Premiera Mateusza Morawieckiego i Ministerstwa Zdrowia "wiadomym było", że święta Bożego Narodzenia, noc sylwestrowa czy ferie zimowe także będą "zupełnie inne".
– Stąd apele, prośba o solidarność, odpowiedzialność i przestrzeganie zasad – kontynuowała.
Wyżga nie dał się jednak zbić z tropu i ponownie zapytał o pieniądze, tym razem czy klienci organizowanych przez biura podróżny wycieczek sylwestrowych będą mogli liczyć na zwrot opłaconych środków.
– Przede wszystkim my, jako rząd Polski, liczymy na odpowiedzialność i solidarność społeczną, panie redaktorze. Nie wiem, jak często trzeba to powtarzać, ale wydaje się, że dość często. Jeszcze raz powtarzam, jak mantrę, to samo: Wyjątkowe święta Wielkiej Nocy, wyjątkowe święta Bożego Narodzenia, wyjątkowy Nowy Rok i wyjątkowe ferie – wymieniała znów Semeniuk.
Wskazała też, że taki stan utrzyma się, aż szczepionka nie pojawi się powszechnie w naszym kraju. – Do tego czasu żyjemy w wyjątkowym trybie, trybie tak naprawdę awaryjnym – podsumowała.

Nowe ograniczenia rządu – narodowa kwarantanna i godzina policyjna w sylwestra

Obecnie obowiązujące obostrzenia miały się skończyć 28 grudnia, jednak 17 grudnia rząd ponownie zaskoczył Polaków zmianą obostrzeń.
Od 28 grudnia do 17 stycznia wprowadzamy kwarantannę narodową. Oprócz dotychczasowych obostrzeń zamykamy hotele, również na wyjazdy służbowe, zamykamy także stoki, jak również galerie handlowe, oprócz drogerii i sklepów spożywczych – ogłosił podczas popołudniowej konferencji szef resortu zdrowia Adam Niedzielski.
Po stosunkowo niedługim otwarciu ponownie zamknięte od 28 grudnia do 17 stycznia zostaną też galerie handlowe. Wyjątkami są znajdujące się w pasażach sklepy "zapewniające zaspokojenie podstawowych potrzeb". Minister wymienił tu z nazwy sklepy spożywcze oraz drogerie.
Zamknięte pozostaną też stoki narciarskie, które nie będą mogły przyjmować klientów także w czasie ferii zimowych, czyli okresie 4-17 stycznia 2021 r.