Nową odmianę koronawirusa dostrzeżono w Wielkiej Brytanii.
Nową odmianę koronawirusa dostrzeżono w Wielkiej Brytanii. Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta

Wieść o nowej odmianie koronawirusa zelektryzowała media na całym świecie. Kolejne państwa raportują o potwierdzeniu przypadku występowania brytyjskiego szczepu na swoim terytorium. Czy nowa odmiana mogła już trafić do Polski?

REKLAMA

Brytyjski szczep

Dziennik.pl przytacza za PAP słowa dra hab. n. med. Ernesta Kuchara, specjalisty chorób zakaźnych z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, który twierdzi, że ta nowa odmiana nie powstała wczoraj, ani przedwczoraj, tylko znacznie wcześniej, prawdopodobnie we wrześniu.
– Biorąc pod uwagę ogromny ruch ludności między Polską a Wielką Brytanią, bo przypomnę, że Polacy są tam najliczniejszą mniejszością narodową, nie ma żadnego powodu, żeby ten wirus nie był u nas we wrześniu, a mamy grudzień – powiedział ekspert.
W INNPoland opisywaliśmy natomiast, że potwierdzono już obecność pierwszego przypadku brytyjskiej mutacji na terytorium Niemiec. Onet podawał, że chodziło o kobietę, która przyleciała z Londynu do Frankfurtu, by odwiedzić na święta rodzinę.
Wnikliwa analiza próbki w berlińskim laboratorium potwierdziła, że kobieta jest pierwszą osobą z potwierdzonym zakażoniem brytyjskim szczepem koronawirusa na terytorium Niemiec.

Nowy szczep koronawirusa

Nowa mutacja została opisana szczegółowo przez naTemat.pl. Dr Susan Hopkins z brytyjskiej służby zdrowia przyznała, że nowy wariant koronawirusa może być o 70 proc. bardziej zaraźliwy od poprzedniego.
Naczelny lekarz Anglii Chris Whitty stwierdził, że nie ma żadnych dowodów na to, iż nowy wariant koronawirusa powoduje cięższy przebieg choroby lub jest odporny na szczepionki, które są już stosowane. Nie ma też informacji, by odmiana ta powodowała większą śmiertelność.