Reklama.
Od 18 stycznia w całej Polsce masowo otwierają się lokale gastronomiczne, hotele, siłownie i inne obiekty od miesięcy zamknięte przez rządowe rozporządzenia. Część otwarła się "po cichu", część w ramach akcji takich jak Góralskie Veto czy #OtwieraMY. Wiele wskazuje na to, że ruch ten jest naprawdę masowy – choć rząd przekonuje, że chodzi o odosobnione przypadki.
Czytaj także: "Władza stosuje jawny szantaż". Inicjatorka #OtwieraMY ostro o polityce PiS
Ile restauracji otwarło się po 18 stycznia?
W piątek w Polsat News wiceminister rozwoju, pracy i technologii Olga Semeniuk przekonywała, że w całej Polsce "mamy około 70, 80 obiektów z branży gastronomicznej, które postanowiły się otworzyć". Oznaczałoby to, że zdesperowanych przedsiębiorców jest zaledwie garstka. Problem w tym, że zupełnie inny obraz pokazują dane branżowe.Czytaj także: Zwrot w sprawie gigantycznej kary dla knajpy spod Krakowa. "To kłamstwo partii rządzącej"
Według Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej (IGGP) po 18 stycznia działalność wznowiło nawet 20 tys. przedsiębiorców gastronomicznych. Jak podaje w rozmowie z TVN 24 sekretarz generalny zarządu IGGP Sławomir Grzyb, mowa tutaj o lokalach, które zostały wykluczone lub pominięte, np. pierogarniach czy firmach powstałych po listopadzie 2019 r.
Co ciekawe, Sławomir Grzyb podaje źródło swoich danych i są to... informacje o kontrolach sanepidu. Tylko jednego dnia w ponownie otwartych lokalach przeprowadzono ponad 1,3 tys. kontroli – co daje wyobrażenie o skali buntu przedsiębiorców.
Kim jest Olga Semeniuk?
Wiceministrem Olga Semeniuk jest od zaledwie roku, jednak w ostatnim czasie stała się "twarzą" rządowych obostrzeń i tarczy antykryzysowej dla przedsiębiorców. W rządowych kręgach debiutowała już w 2016 r. jako ekspert Ministerstwa Obrony Narodowej, któremu wówczas szefował Antoni Macierewicz. Później została doradczynią wiceministra Michała Dworczyka, ówczesnego zastępcy Macierewicza. Wraz z nim przeszła później z MON do KPRM.Semeniuk dała się poznać jako zaprzysięgła przeciwniczka członkostwa Polski w Unii Europejskiej. Zasłynęła również występem w TVP podczas nieudanej kampanii wyborczej do Sejmu, kiedy to wygłosiła zdumiewające słowa na temat naklejek, na których widnieje symbol Polska Walcząca i podpis "przeciw faszyzmowi". Semeniuk widziała w nich brutalny atak na katolików. Dzień później Musiałą przepraszać Twitterze za "niefortunne sformułowania".