
Śniegu nasypało tak dużo, że kierowca nie mógł wyjechać z miejsca parkingowego. Gdy poszedł szukać szufli do odśnieżania, przyszedł kontroler. I wlepił mu mandacik za przekroczony czas postoju w strefie płatnego parkowania.
Zasypane parkingi
O sprawie pisze trojmiasto.pl. Do kuriozalnej sytuacji miało dojść w Gdyni. Miasto zostało zaskoczone przez tegoroczne, intensywne opady śniegu i boryka się z problemem zasp na drogach i chodnikach. Pan Jacek dostał mandat, bo nie był w stanie wyjechać z miejsca postojowego.“Większość miejsc postojowych w Gdyni jest zasypana śniegiem, miejscami sięgającym do kolan. Jak wiadomo, zarządca dróg jest odpowiedzialny za ich odśnieżenie. W przypadku Gdyni - samo miasto, ponieważ sami się podjęli odśnieżania dróg w tym roku. Sprawa, która mnie interesuje, dotyczy poboru opłat za parkowanie w strefie. Czy pobór opłat może być dalej prowadzony, gdy miejsca postojowe nie są odśnieżone? Chodzi o sytuację, gdy w trakcie próby opuszczenia miejsca postojowego jest to niemożliwe, gdyż samochód jest tak zasypany śniegiem z ulicy lub oś napędowa się ślizga, uniemożliwiając opuszczenie tego miejsca. Wczoraj nie mogłem opuścić miejsca postojowego. Kiedy organizowałem szuflę do odgarnięcia śniegu od dozorcy sąsiedniej kamienicy, została nałożona na mnie opłata dodatkowa.”
