Liczba oszustw na zdalny pulpit cały czas się zwiększa.
Liczba oszustw na zdalny pulpit cały czas się zwiększa. Fot: 123rf

71-letni mieszkaniec Lubelszczyzny od jakiegoś czasu interesował się inwestowaniem w kryptowaluty. W ten sposób nawiązał współpracę z jednym z brokerów. Niestety, pośrednik okazał się zwykłym oszustem. I pozbawił starszego mężczyznę oszczędności życia.

REKLAMA

Oszukany senior

Do komisariatu 3. Policji w Lublinie zgłosił się 71-letni mieszkaniec powiatu lubelskiego. Zawiadomił o możliwości popełnienia przestępstwa przy handlu kryptowalutami. Jak się okazało, “broker” namówił seniora do zainstalowania zdalnego pulpitu. A potem kompletnie wyczyścił jego rachunek bankowy z gotówki. Łącznie senior stracił blisko 100 tysięcy złotych.
Mundurowi poszukują sprawców oszustwa i apelują o zdrowy rozsądek oraz dużą ostrożność przy transakcjach internetowych.

Nigdy nie należy:

  • udostępniać nikomu danych do logowania w bankowości elektronicznej i mobilnej, haseł do konta, jak też danych dotyczących kart płatniczych,
  • instalować dodatkowego oprogramowania na urządzeniach, z których następuje logowanie do banku - zwłaszcza jeśli wymaga tego rzekomy "doradca” inwestycyjny,
  • autoryzować przelewów, których sami nie wykonujemy.
  • Jeśli podejrzewamy, że oferowana inwestycja jest nielegalna, nie należy brać w niej udziału, a o swoich przypuszczeniach powiadomić Policję.

    Oszustwa na zdalny pulpit

    Liczba oszustw na zdalny pulpit cały czas się zwiększa. Ostrzega przed nią zarówno policja, jak i Komisja Nadzoru Finansowego - przestępcy często bowiem posługują się sfałszowanymi dokumentami z pieczęcią KNF, zdarza im się też podszywać pod pracowników Urzędu KNF.
    Czytaj także:
    Oszuści poszukują nowych ofiar ogłaszając się na portalach społecznościowych lub dzwoniąc do ludzi bezpośrednio. Przedstawiają się jako firmy, z pomocą których można łatwo inwestować w kryptowaluty, wystarczy ściągnąć na swój komputer lub telefon odpowiednią aplikację. Niestety, przestępcy wykorzystują tym samym nieświadomość wielu osób, które o kupnie kryptowalut słyszały, jednak nie wiedzą, jak się za to zabrać.
    Aplikacja daje oszustom pełen dostęp do urządzenia, z którego korzysta ofiara – a tym samym do jej konta bankowego.
    "Kradzież pieniędzy odbywa się dosłownie na oczach pokrzywdzonych. Internetowi przestępcy posługują się różnymi wariantami, chodzi jednak o to, by skłonić ofiarę do zainstalowania programu zdalnej obsługi komputera, a potem polecić jej, by zalogowała się do swojego konta w banku" – ostrzega policja.