
Ceny wynajmowanego mieszkania mimo pandemii zaczynają rosnąć. W 11 na 16 zbadanych miast koszty najmu poszły w górę. Co ciekawe, we wzrostach nie królują Warszawa czy Kraków, a nieco mniejsze miasta. Eksperci ostrzegają też, że kredyt i inwestycja w mieszkanie na wynajem może przestać się opłacać.
REKLAMA
Ceny najmu mieszkań idą w górę
W 16 badanych miastach Polski, koszty najmu wzrosły w październiku średnio o 5,7 proc. Ma to związek z najgorętszym dla tego rynku okresem w roku – sierpień, wrzesień i październik to miesiące, gdzie lokalów szukają studenci – wynika z najnowszego raportu Expandera i Rentier.io.Jak przypominają eksperci, wielki wpływ na wynajmujących ma pandemia COVID-19. Na uczelniach sporo zajęć nadal odbywa się zdalnie, ale obostrzenia nadal są dużo łagodniejsze niż przed rokiem. Studentom łatwiej jest też znaleźć pracę, by zapłacić za pokój czy mieszkanie.
Wynajem - gdzie jest tanio, a gdzie drogo?
Ma to swoje odzwierciedlenie w cenach. Zwłaszcza, gdy przyjrzymy się poszczególnym miastom. Rekordzistami są tu Rzeszów (36 zł/ m2 wynajmowanego mieszkanie) i Częstochowa (36 zł/ m2) W obu najem wzrósł o blisko 10 procent w ostatnich 3 miesiącach. Jak przypominają specjaliści, zwłaszcza to drugie miasto mocno ucierpiało w COVID-19, ale obecnie stawki wróciły tam już do cen z początku 2020 r.W Polsce padło niewiele rekordów za ostatni okres – takie zdarzyły się tylko we Wrocławiu (+ 6 proc.) i Poznaniu (+ 3 proc.). Ceny wyniosły tam odpowiednio 47 zł/m2 wynajmowanego mieszkania i 40 zł/m2.
Z drugiej strony tabeli mamy zaś Sosnowiec, gdzie w ostatnim czasie ceny najmu spadły aż o 9 procent i ustatkowały się na poziomie 29 zł/m2. Nieco mniej wynajem taniał w Łodzi (-3,7 proc.), Katowicach (-2,6 proc.), Bydgoszczy (-2,2 proc.) czy Gdańsku (-1,7 proc.).
Czy warto brać kredyt i wynająć mieszkanie?
Expander ostrzega też osoby chcące zainwestować w wynajem. W większości miast rata kredytu przewyższa już zysk z wynajmu lokalu.Przy niskich stopach procentowych taka inwestycja była dość opłacalna. Najemcy nie dość, że spłacali kredyt "za właściciela" to samo mieszkanie rosło na wartości. Ostatnio stopy pną się jednak w górę, co odbija się też na coraz wyższych ratach kredytu.
Eksperci wskazują, że obecnie przychód z najmu nie pokryje już raty kredytu zaciągniętego na 90 proc. wartości nieruchomości. Głównymi czynnikami są tu wzrosty WIBOR 3M (z 0,24 do 1,99 proc.) i WIBOR 6M (z 0,32 do 2,33 proc.).
Oznacza to, że właściciel zaciągający kredyt hipoteczny pod wynajem może potencjalnie stracić na takiej inwestycji. Rata wciąż jest jednak niższa, niż koszt najmu w Częstochowie, Szczecinie, Łodzi i Sosnowcu.
