Siedziba Commerzbank we Frankfurcie nad Menem
Niemiecki bank chce pozwać Polskę za wakacje kredytowe Krzysztof Kaniewski/REPORTER

Większościowy akcjonariusz mBanku — Commerzbank, rozważa pozwanie Polski za wprowadzenie wakacji kredytowych. Już wcześniej prezes mBanku Cezary Stypułkowski wskazywał, że to "fatalne rozwiązanie" przygotowane przez rząd podważa istotę bankowości. ZBP wskazuje, że wakacje kredytowe mogą kosztować sektor bankowy nawet 20 mld zł.

REKLAMA

Obserwuj INNPoland w Wiadomościach Google

Celem wakacji kredytowych ma być wsparcie Polaków, którzy przez wzrost cen i coraz wyższe stopy procentowe nie radzą sobie z zaciągniętymi zobowiązaniami. Jak już pisaliśmy w INNPoland.pl, na tym rozwiązaniu można dość sporo zaoszczędzić.

Niemiecki bank rozważa pozwanie Polski za wakacje kredytowe

W czwartek 14 lipca prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę, na którą czekały tysiące polskich kredytobiorców. Sektor bankowy patrzy na tę sprawę z zaniepokojeniem i już szacuje straty.

Wszystko przez tylko jedno rozwiązanie — wakacje kredytowe. Zgodnie z zapisami osoby, które zaciągnęły kredyt hipoteczny na zakup mieszkania, będą mogły odroczyć płatności czterech rat w tym roku i czterech lat w przyszłym.

Z wyliczeń mBanku wynika, że wakacje kredytowe pogorszą wynik brutto w III kwartale o 1-1,4 mld zł. W tym czasie bank spodziewa się straty netto. Przedział negatywnego szacunku mBank opiera na prognozowanym udziale kredytobiorców (między 60 a 80 proc.).

Obciążenie wakacjami kredytowymi odczuje w III kwartale również Commerzbank - niemiecka grupa, która posiada 69. proc. akcji mBanku. Mimo tego liczy, że w całym 2022 r. wygeneruje ponad 1 mld zł zysku netto.

- Niestety, nowe regulacje w Polsce powodują istotne jednorazowe obciążenia — przyznała Bettina Orlopp, dyrektor finansowa Commerzbank. Z oświadczenia opublikowanego przez spółkę wynika, że rozważa podjęcie kroków prawnych przeciwko Polsce za wprowadzenie wakacji kredytowych.

Prezes mBanku o wakacjach kredytowych: "alchemia finansów"

Pod koniec czerwca, gdy wakacje kredytowe były jedynie przedmiotem debaty, prezes mBanku Cezary Stypułkowski określił je jako "fatalne rozwiązanie". Jego zdaniem sprowadza się to bowiem do bezodsetkowego używania cudzego kapitału.

Prezes mBanku wskazywał na "alchemię finansów" i przekonywał, że "proponowana ustawa o wakacjach kredytowych podważa istotę bankowości". - Oznacza załamanie jej kluczowego paradygmatu, że użytkowanie pieniądza kosztuje — wyjaśnił w rozmowie z Businessinsider.com.pl

Wakacje kredytowe na celowniku ZBP. Koszty liczone w miliardach

Jednak niemiecki akcjonariusz mBanku to niejedyna instytucja, która krytykuje wakacje kredytowe. Zdaniem Krzysztofa Pietraszkiewicza, prezesa Związku Banków Polskich (ZBP), ustawa jest niesprawiedliwa i promuje bardziej zamożnych kredytobiorców.

Jak wskazywał, za udzielanie pomocy kredytobiorcom będą musieli zapłacić inni klienci banków. W opinii ZBP wakacje kredytowe mogą sprawić, że niektórzy staną się dla banków klientami podwyższonego ryzyka. A w takiej sytuacji uzyskanie kolejnego kredytu może graniczyć z cudem.

Wyliczenia Narodowego Banku Polskiego (NBP) wskazuje, że wakacje kredytowe mogą kosztować prawie 20 mld zł. Jeżeli z tego rozwiązania skorzystałoby 80 proc. uprawnionych kredytobiorców, to ZBP szacuje koszty na 13,1 - 16,4 mld zł (w 2022 r.) i 21,3 - 27,9 mld zł (2022-2023).

Masz propozycję tematu? Chcesz opowiedzieć ciekawą historię? Odezwij się do nas na kontakt@innpoland.pl