Talerze w restauracji
Kontrola IH w lokalach gastronomicznych Pixabay/rickbella

Lokale gastronomiczne znalazły się na celowniku Inspekcji Handlowej jeszcze przed wakacjami. Kontrolerzy zgłosili zastrzeżenia do ponad połowy punktów. Niepokoi ich fakt, że restauratorzy popełniają niemal te same błędy co w zeszłym roku m.in. zaniżają wielkości dań.

REKLAMA

Obserwuj INNPoland w Wiadomościach Google

Po pandemicznym lockdownie w restauracjach aż roiło się od klientów. Jednak okazuje się, że pułapki, także cenowe, czyhają w czasach inflacji nawet w ulubionych punktach z jedzeniem.

Ponad połowa lokali gastronomicznych z zastrzeżeniami. Posypały się mandaty

W trosce o interesy urlopowiczów Inspekcja Handlowa jeszcze przed wakacjami sprawdziła 53 lokale gastronomiczne. Portal Wiadomościhandlowe.pl donosi, że wyniki analizy budzą wątpliwości — zastrzeżenia dotyczyły ponad połowy z nich (32).

Dla niektórych restauratorów kontrola była ciosem finansowym. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) informuje w komunikacie, że "w związku z nieprawidłowościami nałożono 5 mandatów karnych na łączną kwotę 700 zł".

Poza tym do sądów skierowano sześć wniosków o ukaranie. O wątpliwych praktykach zostały powiadomione urząd miar i urząd skarbowy.

Wciąż te same błędy. Za małe porcje i brak zawieszek

Tomasz Chróstny, prezes UOKiK, podkreśla, że w trakcie kontroli badano "rzetelność obsługi klientów w restauracjach i barach w miejscowościach turystycznych". Sprawdzono także lokale przy głównych szlakach komunikacyjnych np. przy dworcach kolejowych, autobusowych czy na stacjach paliw.

W ponad 60 proc. skontrolowanych podmiotach przedsiębiorcy nie przestrzegają przepisów prawa. UOKiK jest zaniepokojony faktem, że nieprawidłowości są podobne do tych, które kontrolerzy ujawniali w poprzednich latach.

Jakie błędy powielają restauratorzy? Prezes UOKiK wskazuje, że w wielu miejscach ceny nie są odpowiednio eksponowane. Poza tym przedsiębiorcy nie informują klientów o wielkości napojów czy potraw.

Co więcej, w lokalach brakuje zawieszek informujących o szkodliwym działaniu alkoholu. W niektórych miejscach kontrolerzy nie dopatrzyli się także banerów o zakazie palenia wyrobów tytoniowych. Część restauratorów stosuje też nieodpowiednie wagi od odważania produktów.

Jednak są też "dobre wiadomości". - Dotychczas inspektorzy nie stwierdzili nieścisłości pomiędzy składnikami serwowanych dań a tymi wymienionymi w karcie — przyznaje Chróstny. Ten problem przewijał się wielokrotnie podczas poprzednich kontroli.

Masz propozycję tematu? Chcesz opowiedzieć ciekawą historię? Odezwij się do nas na kontakt@innpoland.pl