
Nie wiesz, gdzie kupić krucyfiks albo różaniec? Sklepów jest sporo, również internetowych, ale który wybrać? Ten problem chce rozwiązać nowy marketplace dla dewocjonaliów. Czy w tak katolickim kraju, jak Polska, ten biznes wypali?
Chrześcijańscy twórcy z Polski już wkrótce będą mieli możliwość wypromowania swoich produktów wśród członków społeczności Kościoła – czytamy w serwisie mamstartup.pl. Wierni z kolei dostaną możliwość, by w jednym miejscu znaleźć wyroby tworzone przez producentów, rzemieślników i artystów specjalizujących się w produktach religijnych.
Startup o nazwie In Gloria ma być nowoczesną internetową platformą handlową dla chrześcijan. Jej założyciel, Radek Kaczmarek, mówi serwisowi mamstartup.pl, że na pomysł marketplace'u skupiającego polskich producentów i twórców produktów religijnych wpadł na poznańskich targach sakralnych.
Dodaje, że wtedy uświadomił sobie, iż Polska to czołowy producent przedmiotów religijnych. Mamy tysiące firm, twórców, brązowników, rzeźbiarzy, złotników, malarzy itp., który tworzą i sprzedają swoje prace. In gloria ma łączyć twórców ze sprzedającymi, oferować najlepszej jakości produkty (a w przyszłości także usługi).
Kaczmarek dodaje, że nie skupia się tylko na katolikach. Jego zdaniem w naszej kulturze silnie zakorzenione są chrześcijańskie wzorce i tradycje. Do ich kultywowania wiara nie jest niezbędna.
– Nie jesteśmy miejscem, które będzie mówić ludziom co mają robić i w jaki sposób okazywać swoją wiarę. Chcemy jednoczyć ludzi pod wspólną ideą, wspierać ich, a nie dzielić i oceniać – mówi Kaczmarek w rozmowie z serwisem. Platforma oficjalnie wystartuje 5 grudnia.
Kościół pieniądze ma
Punkt 43. budżetu państwa dotyczy publicznych pieniędzy przeznaczanych na wyznania religijne oraz mniejszości narodowe i etniczne. W 2023 roku łącznie rząd przeznaczy na ten cel blisko 243 mln zł, z czego niemal 216 mln zł na Fundusz Kościelny.
Dokładna kwota, jaka trafi do duchownych w przyszłym roku to 215 mln 982 tys. zł. Większość pójdzie na składki emerytalne i zdrowotne.
Z racji, że możliwości wydatkowania tych środków PiS rozszerzył w 2016 roku również o konserwację i remonty obiektów sakralnych i kościelnych o wartości zabytkowej, a także wspomaganie kościelnej działalności charytatywno-opiekuńczej, z powyższej kwoty 11 mln zł zostanie wygospodarowane na te dwa cele.
Funduszem zawiaduje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Maksymalna kwota udzielonej dotacji z Funduszu Kościelnego w roku 2023 będzie wynosić 200 tys. zł. Dotacja może być wyższa – jak podaje resort – "w uzasadnionych przypadkach, uwzględniających ważny interes społeczny".
Dwie emerytury księdza
Osoby duchowne w Polsce otrzymują emeryturę z dwóch źródeł. Pierwsze, jak w przypadku każdego zatrudnionego na umowę o pracę, to ZUS. Księża w trakcie "aktywności zawodowej" z reguły uczą w szkołach, to stąd pochodzą składki do ZUS i ich emerytury. Wiek emerytalny dla mężczyzn to 65 lat.
Drugie źródło to właśnie Fundusz Kościelny. Tu już wpłaty pochodzą wyłącznie z publicznych pieniędzy i są niezależne od tego, czy duchowny pracował kiedykolwiek na umowie o pracę. Tu jednak wiek emerytalny to 75 lat.
Kościół w Polsce opodatkowany nie jest, ale publiczne pieniądze do niego trafiają, a to za sprawą istniejącego od ponad 70 lat Funduszu Kościelnego (FK). Formalnie został on powołany na mocy art. 8 ustawy z dnia 20 marca 1950 r. Miała to być forma rekompensaty za przejęte nieruchomości.
