Obniżki stóp procentowych w czerwcu nie ma się co spodziewać.
Obniżki stóp procentowych w czerwcu nie ma się co spodziewać. Andrzej Iwanczuk/REPORTER

Rada Polityki Pieniężnej zbiera się dziś na dwudniowe posiedzenie. Jutro poznamy jej decyzję co do wysokości stóp procentowych. Nikt nie spodziewa się ich obniżenia, a więc kredyty nie stanieją. Ale RPP pokaże też swoje prognozy co do gospodarki i inflacji, więc będziemy przynajmniej wiedzieć kiedy można spodziewać się niższych rat.

REKLAMA

W poniedziałek 5 czerwca Rada Polityki Pieniężnej rozpoczyna dwudniowe posiedzenie. We wtorek wyda komunikat o wysokości stóp procentowych. Tu zaskoczenia nie będzie, naprawdę trudno spodziewać się, że przy inflacji grubo powyżej 10 procent któryś z jej członków na serio rozważał ich obniżenie.

Przypomnijmy: według wstępnych danych GUS tempo inflacji w maju przyhamowało do 13 procent. Z jednej strony to dobra wiadomość, bo w końcu inflacja nie dobiła do 20 procent i od kilku miesięcy systematycznie hamuje. Z drugiej to ciągle jest 13 procent rok do roku. Czyli od maja 2022 roku do maja 2023 roku ceny poszły w górę o 13 procent.

Cel inflacyjny NBP (2,5 proc.) mamy przebity o jakieś pięć razy. Na dodatek hamowanie jest dość symboliczne, większość krajów Europy odjechała nam jeszcze bardziej.

Zarówno analitycy, jak i członkowie RPP twierdzą, że na obniżki stóp procentowych jest po prostu za wcześnie. Inflacja w lutym sięgnęła 18,4 proc., potem jej tempo spadło do 16,1 proc. w marcu, 14,7 proc. w kwietniu i 13 proc. w maju. Ci członkowie RPP, którzy nieco bardziej powiązani są z obecną władzą, twierdzą, że przestrzeń do obniżek stóp pojawi się pod koniec roku. Niektórzy przebąkują nawet o jesieni.

Oczywiście członkowie RPP wyrażają się o możliwej obniżce bardzo ostrożnie, mówiąc, że być może po wakacjach pojawi się możliwość debatowania o tym kroku w przyszłości.

"Mam nadzieję, że proces obniżania inflacji będzie postępował i bardzo szybko, jeszcze w ostatnim kwartale tego roku możliwe będą obniżki stóp, które ulżą zadłużonym kredytobiorcom oraz będą wspierać wzrost gospodarczy. Będzie to możliwe jedynie i tylko wtedy, gdy będziemy mieli pewność inflacja będzie opanowana i spada w kierunku celu inflacyjnego NBP" – mówił kilka dni temu Adam Glapiński

Musimy pamiętać, że tu w grę wchodzi też polityka. Obniżka stóp (a więc i tańsze kredyty) przed wyborami mogłyby tchnąć nieco procentów w wyniki obozu rządzącego. Niezależni członkowie RPP są bardziej sceptyczni co do obniżki stóp. Ludwik Kotecki mówi wprost, że na obniżkę stóp w tym roku nie ma szans i on na razie nie widzi takiej szansy również w roku przyszłym.

Co więc wyniknie z posiedzenia RPP?

Najważniejsze będą wnioski, jakie Rada przedstawi po posiedzeniu. W tej chwili mamy dość rozbieżne projekcje inflacji. Główny ekonomista Pekao Ernest Pytlarczyk mówi, że już we wrześniu może ona spaść do jednocyfrowego poziomu. Członek RPP Henryk Wnorowski prognozuje nawet, że stanie się to w sierpniu.

Z drugiej strony mamy prognozy, iż stanie się to może w listopadzie, grudniu albo dopiero w przyszłym roku. Ale sama inflacja to nie wszystko. Jej tłumienie dusi nie tylko portfele kredytobiorców, ale i gospodarkę.

Tu jednak ciągle nieźle się trzymamy. Jak wylicza Interia.pl, spadek PKB w ujęciu rocznym okazał się mniejszy od prognoz (0,3 proc. vs 0,8 proc.). W ujęciu kwartalnym zanotowaliśmy nawet wzrost o solidne 3,8 proc. Odczyt za I kw. 2023 r. w porównaniu do IV kw. 2022 r. w Polsce był najwyższy ze wszystkich krajów OECD.

Masz propozycję tematu? Chcesz opowiedzieć ciekawą historię? Odezwij się do nas na kontakt@innpoland.pl

Posiedzenie RPP będzie więc kluczowe dla określenia tempa inflacji oraz PKB w najbliższych miesiącach. To z kolei będzie miało przełożenie na całą gospodarkę, bo wszyscy będą wiedzieli, czego mniej więcej można się spodziewać.

Czytaj także: