
Ukraińska Państwowa Służba Graniczna (DPSU) oficjalnie potwierdziła pełne wykonanie kontraktów na dostawę amunicji o łącznej wartości 23 mld hrywien (ponad 1,8 mld zł) zawartych z polską firmą PHU Lechmar. Rzecznik DPSU Andrij Demczenko przekazał agencji Interfax-Ukraina, że cały zakontraktowany towar został dostarczony i przekazany Siłom Zbrojnym Ukrainy – a ceny zakupu okazały się jednymi z najniższych spośród dostępnych ofert na rynku.
Demczenko nie pozostawił wątpliwości co do przebiegu współpracy: "Dostawy amunicji realizowane w ramach kontraktów na kwotę 23 miliardów hrywien, które pod koniec 2024 roku wywoływały ogromną, nieuzasadnioną krytykę, zostały wykonane w pełnym zakresie. Wszystkie towary dostarczono w całości i przekazano Siłom Zbrojnym Ukrainy" – powiedział rzecznik DPSU.
Demczenko odniósł się też do powtarzanych w ukraińskiej przestrzeni medialnej zarzutów o zawyżone ceny i niewykonanie umowy. Jego słowa były jednoznaczne: wycena zakupu, po której dokonano transakcji z Lechmar, należy do najniższych spośród dostępnych na rynku, a sugestie o "wypraniu" środków publicznych nie mają żadnego pokrycia w faktach. Dodał, że zarówno kształtowanie cen, jak i warunki dostaw przez cały czas pozostawały pod kontrolą właściwych ukraińskich służb nadzorczych.
Rzecznik przypomniał, że DPSU działała w ramach delegowanych uprawnień do przeprowadzania zakupów obronnych na rzecz ukraińskich Sił Zbrojnych – a nomenklatura i ilość zamawianego sprzętu były każdorazowo uzgadniane i zatwierdzane przez Ministerstwo Obrony. Zaznaczył też, że służba graniczna posiada stosowny certyfikat dysponenta środków drugiego stopnia i nie jest nowicjuszem w zakupach wojskowych – przed transakcją z Lechmar z powodzeniem realizowała podobne kontrakty zarówno na potrzeby własnych oddziałów, jak i na mocy wcześniejszych delegowań rządowych.
Potwierdzenie skuteczności dostawy popłynęło również ze strony polskiej. Karolina Siudyła, rzeczniczka PHU Lechmar, w wywiadzie dla tygodnika "Wprost" oznajmiła, że kontrakt został zamknięty w pełnym zakresie. Zaznaczyła przy tym, że realizacji umowy towarzyszyła intensywna dezinformacja ze strony rosyjskich służb specjalnych, wymierzona w wiarygodność zarówno Lechmara, jak i całego łańcucha dostaw uzbrojenia dla Ukrainy.
Siudyła wprost odniosła się do rosyjskiej kampanii dezinformacyjnej. "Mamy świadomość, skąd biorą się te nieprawdziwe doniesienia. Pod koniec 2025 roku rosyjski wywiad opublikował fałszywy materiał na nasz temat, który w ciągu kilku godzin trafił na setki prorosyjskich stron, a potem zaczął być powtarzany również przez część ukraińskich kanałów. To element szerszej wojny informacyjnej, której celem jest podważanie wiarygodności dostawców sprzętu dla Ukrainy" – powiedziała rzeczniczka Lechmara.
Spółka działalność w obrocie specjalnym prowadzi od 2014 roku – momentu aneksji Krymu przez Rosję i początku konfliktu na wschodzie Ukrainy. Przez ponad dekadę Lechmar budował sieć kontaktów z producentami i dostawcami sprzętu na całym świecie, uczestniczył w targach branżowych i zdobywał specjalistyczną wiedzę dotyczącą regulacji, specyfikacji technicznych uzbrojenia oraz logistyki i finansowania transakcji w strefach konfliktu. Firma dysponuje wszelkimi wymaganymi koncesjami i podlega stałemu nadzorowi właściwych organów.
Siudyła podkreśliła gotowość spółki do pełnej transparentności: "Działamy w branży, która wymaga dyscypliny i pełnej przejrzystości wobec instytucji kontrolnych. Posiadamy wszystkie wymagane koncesje, podlegamy wewnętrznym i zewnętrznym mechanizmom nadzoru i w każdej chwili jesteśmy gotowi poddać się kontroli ze strony uprawnionych organów – zarówno polskich, jak i ukraińskich" – stwierdziła rzeczniczka spółki.
Na fakt realizacji kontraktu zwrócił też uwagę były wiceminister obrony Ukrainy, generał-porucznik Iwan Hawyryłuk, który podczas posiedzenia parlamentarnej tymczasowej komisji śledczej wyjaśnił, że decyzja o delegowaniu uprawnień zakupowych do DPSU wynikała z niemożności zaspokojenia przez Agencję Uzbrojenia (AOZ) zapotrzebowania na konkretne rodzaje amunicji. "Tak, uważam, że wszystkie kontrakty zostały zrealizowane" – powiedział Hawyryłuk, zapytany wprost o wykonanie umów.