
Siedmiu na dziesięciu Polaków woli oddać darmowe unijne miliardy, byle tylko Bruksela pozwoliła nam dalej spalać węgiel. W najnowszym odcinku "Po ludzku o ekonomii" bez znieczulenia i prosto między oczy rozbijam energetyczne mity, którymi karmią nas politycy. Gdzie podziały się gigantyczne pieniądze z systemu ETS i dlaczego teksascy kowboje budują wiatraki, a my stoimy z ręką w nocniku?
W polskiej debacie publicznej wokół energetyki, prądu i tzw. "celów klimatycznych" przekroczone zostały wszelkie granice absurdu. Słyszymy to z każdej strony: "Bruksela nas niszczy", "Mamy swój węgiel, jest tani i dobry", "Unia chce nas puścić z torbami".
W najnowszym odcinku "Po ludzku o ekonomii" rozbijam w pył największe mity polskiej energetyki przy pomocy prostych faktów, kalkulatora i bezwzględnej ekonomii.
O czym dowiesz się z tego odcinka?
Klimat i ekonomia nie mają poglądów politycznych. Możemy dalej tupać nogą w sondażach i obrażać się na rzeczywistość, ale rachunki i tak przyjdą. Kto naprawdę zarabia na antyklimatycznej propagandzie? Kto pisze scenariusz cyrylicą na Kremlu?
Czas dorosnąć, zacząć liczyć i spojrzeć prawdzie w oczy.
Podobał Ci się materiał? Zostaw suba, udostępnij znajomym i napisz w komentarzu, co sądzisz o naszych węglowych mitach. Policzmy to po ludzku!
