
Jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego wielu rodziców martwi się o to, gdzie ich dziecko będzie mogło komfortowo odrabiać lekcje. Warunki lokalowe w polskich mieszkaniach nie są bowiem wymarzone. Z badania portalu Nieruchomosci-online.pl wynika, że 30 proc. osób mieszkających w blokach i kamienicach nie ma w domu odpowiednich warunków do nauki dla dzieci. W domach jednorodzinnych narzeka na to 14 proc. badanych. Kogo ten problem dotyka najmocniej?
Metraż kontra biurko
Dla większości rodzin zorganizowanie dziecku miejsca do nauki nie jest problemem – 70 proc. mieszkańców mieszkań deklaruje, że ich lokum takie warunki zapewnia.
Kłopot ma pozostała jedna trzecia i zwykle sprowadza się on do jednego: brakuje metrów. Jak mówi Anna Zachara-Widła, badaczka zachowań konsumenckich w Nieruchomosci-online.pl, dla części rodzin metraż jest realną barierą i dzieci nie mają gdzie wygodnie odrabiać lekcji. Na początku roku szkolnego widać to wyraźniej, bo do codziennych potrzeb dochodzi konieczność wygospodarowania stałego miejsca na naukę.
Brakuje pokoju i miejsca do przechowywania
Badanie sprawdziło też, czego Polakom najbardziej brakuje w obecnym lokum. Najczęściej wskazywano dwie rzeczy: dodatkowy pokój (20 proc.) i większą liczbę miejsc do przechowywania (20 proc.). We wrześniu jedno i drugie doskwiera bardziej.
Bez osobnego pokoju dziecko uczy się tam, gdzie akurat jest wolne miejsce – obok rodzeństwa albo rodzica na spotkaniu online. A gdy brakuje szaf i regałów, podręczniki, zeszyty i przybory szkolne lądują, gdzie popadnie.
Dalej na liście potrzeb znalazły się większa łazienka (17 proc.), większa kuchnia (16 proc.) i ogólnie większa powierzchnia mieszkania (15 proc.).
Ciasnotę najmocniej czują młodzi
Ciasnota i to rozumiana jako brak przestrzeni dla siebie, a nie tylko do odrabiania lekcji, najbardziej dotyka młodych dorosłych. Na zbyt mały metraż narzekają głównie osoby w wieku 25–34 lata (35 proc.) oraz 35–44 lata (27 proc.). Po 55. roku życia problem zgłasza już tylko 16 proc. badanych.

Jak tłumaczy Anna Zachara-Widła, młodsi rodzice częściej mieszkają w mniejszych lokalach, a gdy pojawiają się dzieci, w tych samych czterech ścianach robi się po prostu ciaśniej. Starsi mają zwykle więcej metrów na osobę. Dlatego to w młodych rodzinach potrzeba wygospodarowania miejsca do nauki najszybciej pokazuje, gdzie kończy się dostępna przestrzeń.
Sztuka łączenia funkcji w czterech kątach
Warto na te dane spojrzeć szerzej. Ogólnie 62 proc. mieszkańców mieszkań uważa, że ich lokum pozwala wygodnie łączyć codzienne funkcje – pracę, wypoczynek i życie rodzinne. W domach jest to 76 proc. Problem pojawia się przy konkretnych strefach. Sen i regenerację mieszkania zapewniają bez trudu (88 proc. dobrych ocen), podobnie jak miejsce na wspólne posiłki (86 proc.). Gorzej wypada wszystko, co wymaga swobody i miejsca. Najsłabiej oceniane są kącik do zabawy dla dzieci (67 proc.), miejsce dla zwierzęcia (70 proc.) i właśnie miejsce do nauki (70 proc.).

Różnica między domami a mieszkaniami najmocniej widać przy przechowywaniu. Z miejsca na rzeczy zadowolonych jest 71 proc. mieszkańców domów, ale już tylko 53 proc. osób z mieszkań – to największy rozstrzał między tymi grupami w całym badaniu. Podobnie jest z powierzchnią: dobrze ocenia ją 74 proc. mieszkańców domów wobec 62 proc. w mieszkaniach.
Lokum nie nadąża za zmianą potrzeb
Ciekawy jest jeszcze jeden wynik. Czworo na dziesięciu Polaków uważa, że ich dom lub mieszkanie nie pasuje do potrzeb na obecnym etapie życia. Mieszkamy więc często tak, jak pasowało nam kilka lat temu – zanim pojawiły się dzieci, praca zdalna czy potrzeba osobnego kąta do pracy. Mimo to w mieszkaniach zmiany planujemy rzadziej niż w domach. Część rodzin myśli o przeprowadzce do czegoś większego, inni chcą kupić nowe meble albo lepiej zorganizować przestrzeń, ale spora grupa nie planuje nic, choć przyznaje, że obecne lokum im nie wystarcza.
Podsumowując, z raportu „To my. Polacy o nieruchomościach – III kwartał 2026" najmocniej wybrzmiewa, że przy wyborze mieszkania liczy się nie tylko liczba metrów, ale i to, czy da się w nich wydzielić osobne strefy. Dodatkowy pokój, który dziś bywa traktowany jak luksus, dla rodziny z dzieckiem w wieku szkolnym często okazuje się koniecznością. Osoby, którym brakuje przestrzeni, mogą sprawdzić mieszkania z dodatkowym pokojem dostępne na sprzedaż.
Badanie przeprowadziła agencja Inquiry w sierpniu 2026 r. na reprezentatywnej próbie 1016 dorosłych Polaków.
MATERIAŁ PARTNERA