Fot. Deposit Photos

Wirtualne kluczyki w smartfonie, aplikacje mobilne pozwalające na zdalne uruchomienie silnika czy sprawdzenie poziomu naładowania baterii to dziś dla wielu kierowców standard, który ułatwia życie. Wraz z rosnącą wygodą i postępującą cyfryzacją motoryzacji pojawiają się jednak uzasadnione pytania o bezpieczeństwo oraz ryzyko przejęcia kontroli nad pojazdem. Sprawdźmy, jak działają nowoczesne systemy cyfrowe i co możesz zrobić, by skutecznie chronić swój samochód.

REKLAMA

Wygoda na wyciągnięcie ręki. Jak działa cyfrowy kluczyk?

Jeszcze dekadę temu możliwość otworzenia samochodu za pomocą telefonu uchodziła za technologiczną ciekawostkę. Obecnie rozwiązanie to jest już szeroko stosowane i zintegrowane z popularnymi modelami smartfonów. Sposób jego działania zależy od standardu wykorzystywanego w danym pojeździe.

W części aut zamek odblokowuje się poprzez przyłożenie telefonu bezpośrednio do klamki, za co odpowiada moduł zbliżeniowy NFC. W nowszych systemach stosuje się połączenie technologii Bluetooth Low Energy (BLE) oraz UWB (Ultra-Wideband), które pozwala na precyzyjne określenie odległości kierowcy od samochodu. W takim wariancie zamki odryglowują się automatycznie, gdy osoba z odpowiednio skonfigurowanym telefonem w kieszeni lub torebce zbliży się do drzwi i ryglują, gdy odejdzie na bezpieczny dystans.

Co ważne, twórcy tej technologii przewidzieli awaryjne sytuacje. Nawet jeśli bateria w smartfonie całkowicie się rozładuje, dzięki funkcji rezerwy energii i technologii NFC samochód bez problemu otworzymy i uruchomimy jeszcze przez kilka godzin po wyłączeniu telefonu. Do działania system nie potrzebuje również zasięgu sieci ani internetu – cyfrowy klucz jest bezpiecznie zapisany w pamięci urządzenia.

Mimo że technologie ułatwiają życie, na drodze nadal mogą nas spotkać nagłe awarie. W takich nieprzewidzianych, stresujących momentach pomocą może być ubezpieczenie assistance, które przydaje się w razie niespodziewanych zdarzeń na drodze.

Cyberprzestępcy nie śpią. Jak kradnie się nowoczesne auta?

Producenci samochodów inwestują potężne środki w zabezpieczenia kryptograficzne. Komunikacja między smartfonem a komputerem pokładowym pojazdu jest szyfrowana, co w teorii powinno uniemożliwiać bezpośrednią ingerencję osób trzecich w oprogramowanie sterujące silnikiem czy drzwiami. Niestety, również cyberprzestępcy udoskonalają swoje metody, szukając luk nie tyle w samej skomplikowanej kryptografii, ile w codziennych, rutynowych zachowaniach użytkowników oraz w architekturze sieciowej.

Najczęstsze metody ataków na pojazdy połączone z siecią:

  • Obejście tradycyjnego ataku na walizkę (Relay Attack). Starsze systemy bezkluczykowe były podatne na przechwycenie i wzmocnienie sygnału radiowego między domem a podjazdem. Najnowsza technologia UWB (Ultra-Wideband) eliminuje ten problem, ponieważ mierzy dokładny czas powrotu fali (odporność na wzmocnienie sygnału). Złodzieje szukają jednak aut, w których producenci niedokładnie wdrożyli te standardy i wciąż pozostawili w tle luki w komunikacji Bluetooth (BLE).
  • Przejęcie konta w aplikacji producenta. To obecnie jedno z największych zagrożeń. Jeśli używasz tego samego słabego hasła do wielu serwisów w internecie i padniesz ofiarą masowego wycieku danych, hakerzy mogą zalogować się bezpośrednio do twojej aplikacji samochodowej. Stąd mają już prostą drogę do zlokalizowania pojazdu, jego otwarcia, a często również uruchomienia.
  • Phishing i złośliwe oprogramowanie (malware). Przestępcy mogą wysyłać fałszywe maile lub SMS-y podszywające się pod producenta auta, prosząc o pilną aktualizację danych logowania. Zainfekowanie telefonu złośliwym oprogramowaniem daje im natomiast dostęp do wirtualnego kluczyka w tle.
  • Warto się zabezpieczyć przed ewentualną kradzieżą. W takiej sytuacji może się sprawdzić autocasco – warunki tego ubezpieczenia poznasz na stronie internetowej HDI.

    Jak chronić nowoczesne auto przed hakerami?

    Zabezpieczenie inteligentnego samochodu przypomina dziś dbanie o bezpieczeństwo bankowości elektronicznej. Producenci regularnie wypuszczają łatki bezpieczeństwa, dlatego ważne jest, aby nigdy nie ignorować powiadomień o aktualizacjach systemu operacyjnego samochodu (OTA) oraz samej aplikacji mobilnej na telefonie. Każda taka aktualizacja może zawierać istotne zabezpieczenia przed nowo wykrytymi i szybko rozprzestrzeniającymi się lukami.

    Warto pamiętać, że sama elektronika może czasem zawieść, zwłaszcza jeśli w ustawieniach pojawią się błędy. Dlatego rozsądnym nawykiem jest regularne przeglądanie ustawień prywatności w aucie i wyłączanie tych funkcji zdalnego dostępu, których nie używamy. Eksperci radzą też, by łączyć cyfrowe nowinki z tradycyjnymi, fizycznymi zabezpieczeniami. Taka podwójna ochrona nie wyeliminuje ryzyka w stu procentach, ale postawi przed złodziejem dodatkową barierę i znacznie wydłuży czas potrzebny na włamanie.

    ARTYKUŁ SPONSOROWANY

    MATERIAŁ PARTNERA