Rejsy odwołane, a klienci z zakupionymi biletami nie wiedzą, co robić. „Jednym słowem: porażka”

Patrycja Wszeborowska
Polska Żegluga Bałtycka odwołuje rejsy do Szwecji na trasie Gdańsk-Nynashamn. Prom miał wypłynąć 25 czerwca. Rejs do tej pory się nie odbył. Klienci, którzy zaplanowali wakacje, dostają komunikat, że „rejsy odwołano”.
Prom Nova Star miał wypłynąć 25 czerwca. Rejs do tej pory się nie odbył fot. Bd2media / CC BY-SA 3.0 PL
Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, bilety na pierwszy polski rejs promu Nova Star, który Polska Żegluga Bałtycka wyczarterowała kilka miesięcy temu, można było kupić od kilku tygodni. Ale klienci, którzy je nabyli, dostają informacje, że kursy odwołano.

- Kupiłam bilety dla siebie i całej rodziny, pod tym kątem zaplanowaliśmy urlop. Zapłaciliśmy ok. 2 tys. zł. I nagle informacja, że jednak nigdzie w tym terminie nie pojedziemy. Dzieci zawiedzione, my nie wiemy, czy i na kiedy można przesunąć podróż, jednym słowem: porażka - opowiada dziennikowi pani Katarzyna z Gdyni.


Przyczyną są opóźnienia w przygotowaniach
Armator sytuację tłumaczy tym, że remont stoczniowy i przygotowanie promu do rozpoczęcia eksploatacji zostały opóźnione. Pasażerowie, którzy zakupili bilety mogą zrezygnować z odwołanego rejsu i otrzymać 100 proc. zwrotu lub wyjechać w innym terminie i otrzymać dodatkowy rabat. Nowy termin rejsu Nova Star z Gdańska do Nynashamn to 5 lipca.

To nie jedyna sytuacja, kiedy urlopowiczom psują się plany z powodu odwołanych kursów. Wczoraj pisaliśmy o tym, że klienci LOT-u mają ogromny problem z opóźnionymi lub odwołanymi połączeniami. Linia lotnicza znajduje liczne usterki w swoich samolotach i zawraca maszyny na pasach startowych.