Politycy PiS nie znają majątku premiera. To dziwne, bo partia od lat stawia na jawność

Patrycja Wszeborowska
Choć transparentność życia publicznego partia rządząca ma od lat wypisaną na sztandarach, nikt w PiS nie zna majątku premiera – pisze „Gazeta Wyborcza”. Politycy PiS, pytani o majątek Mateusza Morawieckiego w postaci gruntów rolnych wykupionych od Kościoła, nabierali wody w usta. Czy to oznacza, że nie są już za jawnością?
Nikt z polityków PiS nie zna majątku premiera. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Politycy PiS nie znają majątku
– Ja nie znam stanu majątkowego pana premiera – mówi dziennikarce „GW” Justynie Dobrosz-Oracz senator PiS Jan Maria Jackowski.

Nie tylko on. Każdy polityk PiS, z jakim udało jej się porozmawiać, nie wie, ile pieniędzy ma szef rządu. Kolejni senatorowie, pytani o powód braku transparentności majątku premiera, tłumaczą go rozdzielnością majątkową z żoną. Jednak jak zwraca uwagę dziennikarka, małżonkowie rozdzielności dokonali tuż przed objęciem przez Morawieckiego stołka premiera.

Premier się uwłaszczył?
W 2002 roku premier Mateusz Morawiecki kupił we Wrocławiu grunty od Kościoła. Za działki warte cztery miliony złotych według "Gazety Wyborczej" zapłacił cztery razy mniej. Dzisiaj te same tereny są wyceniane na sto razy więcej – około 70 mln zł. Nie ma po nich śladu w oświadczeniu majątkowym szefa rządu.


Przez grunty rolne, które nabył Morawiecki, ma przebiegać ulica główna ruchu przyspieszonego. Premier upiera się, że kiedy kupował teren, nie było dla niego uchwalonego planu zagospodarowania przestrzennego, lecz o nieprawda. Pracę nad nim rozpoczęły się rok przed zakupem gruntów.