„Wyprowadza Pan kapitał i ludzi z Polski!” – usłyszałem od jednego z uczestników pewnej konferencji w której miałem przyjemność uczestniczyć. Głęboko w duszy westchnąłem i zastanowiłem się nad sensem wchodzenia w tę „dyskusję”, jednak z drugiej strony dało mi to do myślenia. Skoro taki jest społeczny odbiór polskich firm inwestujących za granicą – ucieczka przed polskim fiskusem, cięcie kosztów poprzez przeniesienie produkcji do tańszych państw, drenaż rodzimego kapitału - to w jaki sposób mamy budować świadomość siły polskich firm i marek. W jaki sposób mamy wyjść z pułapki w której co chwilę narzekamy, że nie mamy rodzimego Mercedesa, Google’a skoro nie wierzymy we własne siły?
przedsiębiorcom ?
1. Tworzenie miejsc pracy za granicą wiąże się ze zwiększeniem zatrudnienia w Polsce przy obsłudze projektów z danego rynku. A to oczywiście większe podatki i mniejsza stopa bezrobocia.
