O autorze
Aleksandra Przegalińska doktoryzowała się w dziedzinie filozofii sztucznej inteligencji w Zakładzie Filozofii Kultury Instytutu Filozofii UW, obecnie jest adiunktem w Center for Research on Organizations and Workplaces w Akademii Leona Kozminskiego. Absolwentka The New School for Social Research w Nowym Jorku, gdzie uczestniczyła w badaniach dotyczących tożsamości w rzeczywistości wirtualnej, ze szczególnym uwzględnieniem Second Life. Pracowała także przy Polskiej Prezydencji w Radzie UE jako przewodnicząca Grupy Roboczej ds. Audiowizualnych z ramienia Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Interesuje się rozwojem nowych technologii, zwłaszcza zaś technologii zielonej i zrównoważonej, humanoidalnej sztucznej inteligencji, robotów społecznych i technologii ubieralnych.

Transhumanizm: czy jest się czego bać? (część 1)

Coraz więcej się ostatnio mówi o transhumanizmie, ruchu ideowym, który postuluje maksymalne wykorzystanie technologii i zdobyczy nauki do wzmocnienia zdolności poznawczych, emocjonalnych i fizycznych człowieka, a także przezwyciężenia rozmaitych ludzkich ograniczeń. Wielu badaczy i polityków uznało ten ruch za niebezpieczny. Czy rzeczywiście jest się czego bać?


Transhumanizm najczęściej potrzegany jest przez tych, którzy już o nim słyszeli, jako ideologia postulująca użycie nauki i techniki, w szczególności neurotechnologii, biotechnologii i nanotechnologii, do przezwyciężenia ludzkich ograniczeń i poprawy kondycji ludzkiej. Owo przezwyciężenie ograniczeń zamknąć można w jednym, fundamentalnym postulacie: doprowadzenia człowieka najpierw do możliwości radykalnego przedłużania życia, a potem do NIEŚMIERTELNOŚCI. Rzecz jasna, byłaby to nieśmiertelność technologiczna, czyli zapośredniczona. Mogłaby polegać na uploadowaniu swojego umysłu do internetowej sieci (tzw. mind-uploading) lub na korzystaniu z innych technologicznych zdobyczy (na przykład egzoszkieletów) celem długotrwałego zabezpieczenia ciała - puszki dla duszy. Dalekosiężnym celem transhumanizmu jest dotarcie do formy transludzkiej: która przekroczy dzisiejszego człowieka i stworzy nowe społeczeństwo.


Transhumanizm ostatnio zyskuje zwolenników, zapatrzona jest w niego duża część mieszkańców Doliny Krzemowej, zatrudnionych w progresywnych technologicznie start-upach. Mark Zuckerberg ufundował ogromne nagrody za przełomowe badania w dziedzinie przedłużania ludzkiego życia. Ray Kurzweil, znany futurysta będący dyrektorem programowym agendy badawczej Google'a, nieustannie mowi o uploadowaniu umysłu do sieci. Peter Thiel, jeden z założycieli PayPala i Palantira, otwarcie przyznaje się do postawy transhumanistycznej i wykłada fundusze m.in. na badania Aubreya de Graya z SENS nad długowiecznością. A Elon Musk chce nas wysłać na Marsa, żeby zapewnić ciągłość gatunku w razie wyczerpania się zasobów ziemskich.
Jakby tego było mało, do wyścigu w amerykańskich wyborach prezydenckich dołączył transhumanistyczny kandydat: Zoltan Istvan, który swoim autobusem nieśmiertelności (immortality bus) przemierza USA rozprzestrzeniając dobrą technologiczną nowinę. W Europie powstają także kolejne przyczółki przyszłej partii transhumanistycznej, która dopiero od końca ubiegłego roku zaczęła się organizować.


Transhumanizm zyskuje na widoczności, choć nadal nie jest o nim tak głośno, jak powinno być. Powinniśmy dyskutować o nim więcej, choćby w imię transparentnej debaty na temat naszej przyszłości i tego, jak chcielibyśmy ją kształtować. Przyszłość może bowiem zdarzyć się sama, bez naszego udziału, jeśli wykładniczego rozwoju technologii nie uzupełnimy odpowiednim namysłem.


W kolejnym poście napiszę o transhumanizmie więcej. Opowiem także o jego licznych odmianach i politycznych orientacjach.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

ŚWIATOWY DZIEŃ SZEFA

0 0Twój szef cię nienawidzi? Nie musisz się zwalniać. Oto co powinieneś zrobić
0 0I kolejna godzina zmarnowana. Tak sprawisz, że gadatliwy kolega z pracy się przymknie
BIZNES 0 0Wymyślił, że będzie przynosił korpoludkom książki. "Znikają w 5 minut. Ludzie się na nie rzucają"
0 0Oto dziejowa sprawiedliwość. Ofiara naciągnęła na kasę internetowego oszusta
0 0Nie obserwujecie nas jeszcze na Instagramie? Będziecie zaskoczeni, co tam się wyprawia
0 0Tak zachowasz produktywność, gdy pracujesz zdalnie (a tak naprawdę wcale tego nie chcesz)
0 0Nobel z ekonomii trafił w dobre ręce. Ci ludzie pomogli 5 milionom dzieci
0 0Zdobywca Nagrody Nobla: Nie oszukujmy się, nie skolonizujemy egzoplanet
KARIERA 0 0Rzuciła pracę programistki, żeby opiekować się cudzymi kotami. I świetnie na tym wyszła