
Prowadzisz kalendarz, masz listę rzeczy do zrobienia, rozpisujesz zadania, oceniasz ich czasochłonność i ważność. Planujesz, harmonogramujesz, walczysz z czasem. Ale na koniec dnia, tygodnia i miesiąca okazuje się, że zawalasz terminy, nie wyrabiasz się i nadrabiasz zaległości wieczorami i w weekendy. Brzmi znajomo? Pocieszę Cię - w biznesie nie można zaplanować wszystkiego co do minuty. Im bardziej będziesz próbować, tym bardziej czas będzie Ci przeciekał między palcami.
- przed zaplanowaniem spotkania należy zweryfikować, czy jest ono niezbędne i jest najlepszą formą komunikacji;
- jeśli zaplanujesz spotkanie na 2 godziny, to najczęściej tyle właśnie będzie trwało, nawet jeśli temat można przedyskutować w 20 minut;
- oszczędzaj czas (własny i - czasem zbędnych - uczestników) oraz wypowiadane słowa.
