Czego energetycznie możemy zazdrościć mieszkańcom Nowego Yorku? Raczej nie powinniśmy zazdrościć oddalonej o 65 km elektrowni atomowej, w której niedawno wybuchł ugaszony po 25 minutach pożar. Oczywiście wiele różnic dzieli amerykańską energetykę od europejskiej, zaczynając od konsumenckiego 110V, poprzez wyższą wrażliwość na black-out oraz zdolność do PR’owego przekuwania porażek w sukcesy - jak przytoczony przykład sprawności strażaków z elektrowni atomowej. Ja jednak chciałbym podzielić się przemyśleniami dotyczącymi amerykańskiej doktryny wspierania rozproszonej generacji oraz zachęt do zarabiania poprzez oszczędzanie i ścinanie konsumpcji energii podczas szczytów dobowego zapotrzebowania na energię elektryczną w Nowym Yorku.
„w Nowym Yorku, jednym z kluczy do przeprowadzenia restrukturyzacji strategii energetycznej jest transformacja obecnej roli przedsiębiorstw energetycznych w dostawców na platformie rozproszonych usług energetycznych (DSPP) i zarządzania wszystkimi zasobami sieci.
