Na zakończenie swojej drugiej prezydentury Barack Obama w prestiżowym, założonym przez Thomasa Edisona w 1900 roku naukowym tygodniku „Science” (z 13 stycznia 2017 roku) opublikował tekst „The irreversible momentum of clean energy”, podsumowujący 8-letnie działania jego administracji na rzecz energetyki odnawialnej. Działania, które wsparły przeprowadzenie całej energetyki i polityki klimatycznej przez punkt przełomu. Prezydent Obama chciał podkreślić wagę tych faktów, nieuchronność trwałego już trendu ku czystej energii oraz konieczność kontynuowania jego dzieła niezależnie od bieżącej walki politycznej. Tezę tę poparł konkretnymi faktami i przekonującymi dowodami. Zielonej rewolucji nie robi się w rok i nawet nie w cztery lata, ale przez dwie kadencje i tylko wtedy, gdy porwie się nie tylko swój kraj, ale cały świat. Czyż to nie jest atrakcyjny model dla każdego polityka, także w Polsce? Ameryka, Polska, Europa i świat zatęsknią jeszcze za normalnym, przewidywalnym i odpowiedzialnym prezydentem USA, ale zmian jakich swoją polityką dokonał nie da się już odwrócić, nigdzie. Skrócone tłumaczenie i opracowanie pożegnalnego artykułu prezydenta Obamy przedstawiam poniżej.
Emisja dwutlenku węgla (CO2) i innych gazów cieplarnianych (GHG) na skutek działalności człowieka podnosi średnią globalną temperaturę powietrza powierzchni Ziemi, zakłócając warunki pogodowe i zakwaszając ocean. Zlekceważony, ciągły wzrost emisji gazów cieplarnianych może spowodować wzrost średniej temperatury na świecie o kolejne 4 °C lub więcej do roku 2100 i 1,5 do 2 razy tyle w strefach międzykontynentalnych i na odległej północy. Chociaż zrozumienie skutków zmian klimatu jest niepokojąco jasne, nadal dyskutuje się o prawidłowym przebiegu debaty na ten temat w USA, która jest cały czas obecna w czasie zmiany na fotelu prezydenckim. Jednak odkładając na bok kwestie polityczne, mając dowody ekonomiczne i naukowe przekonuje mnie to, że tendencje w kierunku gospodarki czystej energii, które pojawiły się w czasie mojej prezydentury będą kontynuowane i że możliwości gospodarcze dla naszego kraju z wykorzystania tego trendu będą tylko rosły.
Wzrost gospodarczy i spadek emisji
Sytuacja USA pokazuje, że ograniczanie emisji gazów cieplarnianych nie musi kolidować ze wzrostem gospodarczym. Przeciwnie, może to zwiększyć wydajność, produktywność i innowacyjność gospodarki.
Spadek emisji w sektorze prywatnym
Firmy dochodzą do wniosku, że zmniejszenie emisji jest nie tylko dobre dla środowiska, może też poprawić zyski netto, obniżyć koszty dla konsumentów i dostarczać dochodów dla akcjonariuszy.
Amerykański sektor mocy elektrycznej – największe źródło emisji gazów cieplarnianych w naszej gospodarce – jest przekształcany w dużej mierze ze względu na dynamikę rynku. W 2008 roku, gaz ziemny stanowił ~21% energii elektrycznej w Stanach Zjednoczonych. Dziś ~33% wzrost wynikający niemal całkowicie z przejścia ze źródeł w dużym stopniu emitujących węgiel do źródeł nisko emisyjnych z gazem ziemnym, jest spowodowany głównie przez zwiększenie dostępności taniego gazu dzięki nowym technikom produkcyjnym. Ponieważ przewiduje się, że koszt produkcji energii elektrycznej z wykorzystaniem gazu ziemnego pozostanie na niskim poziomie w stosunku do węgla, to jest to mało prawdopodobne, że dostawcy mediów zmienią kurs i wybiorą budowę elektrowni węglowych, które byłyby droższe niż elektrownie naturalne gazowe, niezależnie od zapowiadanych zmian w polityce federalnej. Chociaż emisje metanu z produkcji gazu ziemnego są poważnym problemem, firmy mają zachętę ekonomiczną w perspektywie długoterminowej w celu wprowadzenia technologii redukujących odpady zgodnie ze standardami wprowadzonymi przez moją administrację, a stany będą nadal czynić znaczne postępy w kierunku rozwiązania tego problemu, niezależnie od tego, co będzie się działo w najbliższej przyszłości w polityce federalnej.
Światowy trend
Poza Stanami Zjednoczonymi, państwa i ich firmy rozwijają się, starając się czerpać jak najwięcej korzyści, będąc na czele wyścigu czystej energii. Nie zawsze tak było. Jakiś czas temu, wielu uwierzyło, że tylko niewielka liczba krajów rozwiniętych powinna być odpowiedzialna za zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych i walczyć ze zmianami klimatu. Jednak państwa uzgodniły w Paryżu, że wszystkie kraje powinny stosować coraz bardziej ambitną politykę w zakresie klimatu i podlegać spójnym wymogom przejrzystości i odpowiedzialności. Była to zasadnicza zmiana w krajobrazie dyplomatycznym, która już przyniosła znaczące efekty. Umowa paryska weszła w życie w czasie krótszym niż rok, a na kolejne spotkanie tej jesieni w Marakeszu, kraje uzgodniły, że z ponad 110 państw, reprezentujących ponad 75% światowych emisji, które już przystąpiły do porozumienia paryskiego, pęd działań klimatycznych jest nieodwracalny.
Prowadzenie rewolucji technologicznej i określanie trendów rynkowych to świetny interes. I to jest też inteligentne planowanie – ustanawianie długoterminowych celów redukcji emisji i danie firmom, przedsiębiorcom i inwestorom pewności, aby mogli inwestować i produkować technologie redukcji emisji. Dlatego setki największych firm – w tym spółek energetycznych z ExxonMobil i Shell, Dupont i Rio Tinto, do Berkshire Hathaway Energii, Calpine oraz Pacific Gas &Electric Company - poparły porozumienie w Paryżu, a czołowi inwestorzy zobowiązali się przekazać 1 mld USD prywatnego kapitału na wspieranie przełomowych technologii czystej energii, które będą mogły dodatkowo (poza wkładami państwowymi) zwiększyć ambicje w zakresie ochrony klimatu.
Na podstawie wielu badań naukowych, od dawna wiadomo, że działania na rzecz łagodzenia zmian klimatycznych nie mogą być ignorowane. W ostatnich latach, możemy również zauważyć, że argumenty ekonomiczne są oczywiste, a trend w kierunku czystej energetyki może być trwały, niezależnie od najbliższej perspektywy politycznej. Oczywiście, jedną z największych zalet naszego systemu rządzenia jest to, że każdy prezydent może wytyczyć swój własny kurs i prezydent-elekt Donald Trump będzie mógł to zrobić. Najnowsza wiedza naukowa i ekonomia dostarczają użytecznych wskazań, w wielu przypadkach niezależnych od wyborów politycznych, dla tego co przyniesie przyszłość jeśli chodzi o zwalczanie zmian klimatycznych i przejście do epoki czystej energii.
