Parlament Europejski w Brukseli
Parlament Europejski w Brukseli Instytut Biznesu Rodzinnego

W Brukseli, w Parlamencie Europejskim odbyło się seminarium nt. firm rodzinnych. Wśród tematów dominowały kwestie poprawy sytuacji prawnej i podatkowej firm rodzinnych; strategia i sukcesja; czy konieczność większej świadomości, właścicieli i ich następców, że family business w skali makro stanowi ponadprzeciętną wartość i może skutecznie walczyć o klientów kosztem np. zagranicznej, zdecydowanie silniejszej konkurencji.

REKLAMA
Przecież to głównie dzięki właścicielom z sektora MMŚP, a właściwie dzięki spoczywającym na nich ciężarze podatkowym Państwa, nie zanotowaliśmy nad Wisłą żadnych większych perturbacji ekonomicznych, gdy kraje zachodnie zdecydowanie spowolniły w dobie „kryzysu”. Ekonomiczny fenomen polskiej przedsiębiorczości oraz mądrej ekonomii gospodarstw domowych to dobry prognostyk przed pierwszą wielką falą procesów sukcesyjnych.

Wracając do kuluarów brukselskiej debaty, jako kraj staliśmy się przedmiotem zainteresowań ekspertów z całej Europy. Szacują oni, co tym bardziej potwierdza moje obserwacje, że Polska, będąc dużym jak na Europę krajem, ze stosunkowo krótką historią przedsiębiorczości rodzinnej (zdecydowana większość firm założonych po 1989 roku), jest państwem o największej liczbie firm rodzinnych będących w pierwszym pokoleniu w Europie.

Jest to faktycznie bardzo ciekawy czas na obserwację, gdyż w przeciągu kilku, kilkunastu lat własność zmieni się w dziesiątkach tysięcy firm w kraju. Nestor pójdzie na emeryturę, a jego firma, często dzieło życia, stanie w swoim cyklu życia na krawędzi. Wydawać by się mogło, że to nic wielkiego, wystarczy przekazać taką firmę u notariusza i już jest nowy właściciel. Do tej pory to zjawisko nazywano „sukcesją” w Polsce. Jednak sukcesja to często wieloletni proces i jeśli ktoś świadomie myśli o tym, że za kilka lat chce wejść w buty swoich rodziców i rozwijać rodzinny biznes, powinien wiedzieć, że sukcesja to nie notariusz, tylko że sukcesja to proces, który należy zaplanować, a taki dobrze przepracowany proces zmiany pokoleniowej powinien trwać 7-10 lat. Odsyłam tutaj zarówno właścicieli jak i ich następców do projektu Kody Wartości – powstały pod przewodnictwem dr Adrianny Lewandowskiej zestaw interdyscyplinarnych narzędzi do zaplanowania kolejnych pokoleń firm powinien stanowić niezbędnik każdego świadomego i rodzinnego przedsiębiorcy. Zawarte tam wskazówki pomogą zaplanować zmianę, poznać scenariusze typu co by było gdyby stało się coś niespodziewanego bądź złego w firmie lub rodzinie, a także uświadomią firmy jak ważne jest profesjonalizowanie biznesu. Często trudno rozmawia się synowi z ojcem o zmianach, czy innowacjach w jego firmie, gdyż stanowi dzieło jego życia. Kody Wartości na pewno spowodują, że każdy spojrzy na biznes przede wszystkim bardziej świadomie, emocjonalnie i odpowiedzialnie.
Działając od lat na rzecz przedsiębiorczości rodzinnej cieszymy się, że tematyka firm rodzinnych nabiera na znaczeniu w Polsce. Powstają książki, raporty, czy artykuły które łącząc biznes z nauką promują rodzinność biznesu. Powstało też forum wymiany wiedzy i doświadczeń gdzie w jednym miejscu, jednocześnie właściciel może porozmawiać z innym właścicielem i wymienić się case’ami z życia, a sukcesor od sukcesora dowiedzieć się jak poskromić rodziców w walce o efekt synergii w rozwoju firmy. Miejsce to nosi nazwę Międzynarodowego Kongresu Firm Rodzinnych , gdzie co roku można porozmawiać bezpośrednio z właścicielami polskich jak i zagranicznych firm, którzy na praktycznych przykładach pokazują jak rozwiązali konkretny problem w ich rodzinnej firmie. A że w firmie jak i w rodzinie problemów co nie miara, to i tematyka Kongresu interdyscyplinarna.
Rodziny zainteresowane swoim biznesem i właścicieli biznesów zainteresowanych harmonią w rodzinie – serdecznie zapraszam! Od jakości zmiany pokoleniowej zależy nie tylko przyszłość Waszych firm, ale też całej naszej gospodarki. Warto się przygotować!
Łukasz Tylczyński
Ekspert ds. Badań i Rozwoju
ltylczynski@ibrpolska.pl