Lekcje od Aston Martina dla Vertigo Green Energy i Fotowoltaiki w Polsce

Zrozumienie współczesnego świata i rządzących nim reguł staje się szczególnie ważne. To właśnie ten świat determinuje nowe modele biznesowe i ich komunikację. W pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że świat niewiarygodnie przyspieszył. I nie chce, ani na chwilę, zwolnić.


Wielu z nas utożsamia wizerunek firmy, branży czy osoby jako coś stałego i statycznego, jednak badania naukowców pokazują, że jest to coraz bardziej dynamiczniejsze zjawisko, a to z kolej oznacza, że każda firma staje się przedsiębiorstwem medialnym. Konsekwencją zachodzących zmian jest także zmiana postrzegania marki przez otoczenie (klientów, pracowników, podwykonawców, dostawców itd.) jako relacja a budowa jej to niekończąca się interakcja i dyskusja. Wśród bliższego otoczenia firmy pojawiło się zjawisko fana firmy, zupełnie nie znane wcześniej. Zwraca się uwagę by przedsiębiorstwo wyjątkowo zatroszczyło się o tą postać, ponieważ jest ona najlepszym nośnikiem jego wizerunku i wartości. Tworzy markę, potrafi wywierać wpływ w swojej społeczności, branży, a także otoczeniu budując zasięgi treści. Można powiedzieć, że ma głosić dobrą nowinę o marce, choć nie koniecznie musi być jej posiadaczem.


Zastanawiacie się pewnie skąd taki wpis i taka tematyka. W ostatnim czasie natknąłem się na ciekawy artykuł o marce Aston Martin i jej komunikacji z fanami i klientami. AM to sportowe samochody znane głównie z tego, że jeździ nim 007 czyli osławiony przez popkulturę agent James Bond. Są to samochody bardzo ekskluzywne i niebotycznie drogie, a przede wszystkim uważane za kultowe. Ceny modeli oglądanych na ekranie to około 250 000 euro. Sporo prawda? W artykule zarząd zwracał uwagę na to, że nie wszyscy mogą pozwolić sobie na kupno Aston Martina, jednak to jego niedostępność i styl życia powodują budowanie legendy marki. Ważnym staje się wytworzenie marzenia i rozmawianie o nim ze społecznościami, lecz także danie im areny do dyskusji, uczestnictwa w procesie budowy marki. Stąd pochodzi ta dyskusja. Dzisiaj fani marki mogą wprost powiedzieć jak chcą widzieć swoją ulubioną markę. Dlatego firma zbudowała mini witrynę (podwitrynę) gdzie można skonfigurować swój model wymarzonego Aston Martina. Oprócz tego każde z wydarzeń związanych z marką jest transmitowane na żywo w mediach społecznościowych tak by fani mogli uczestniczyć w życiu marki. Marzenie obudowane jest legendą, a legendę budują historie. Warto mieć przecież marzenia, bo to one popychają do rozwoju w konsekwencji do osiągania celów. Dzisiaj nie muszę być potencjalnym klientem Aston Martina, ale jutro, za tydzień, miesiąc, rok lub 10 lat już tak. Tak samo jest z odnawialnymi źródłami energii i w szczególności energią słoneczną. Może i dzisiaj nie każdego na nią stać, ale warto by branża inwestowała w ludzi, którzy stają się fanami odnawialnych źródeł energii, inwestowała w ich edukację i entuzjazm by zaszczepić wirus idei komunikowanej dalej, poza granice branży OZE.




Jesteśmy coraz bliżej tego momentu, w którym fotowoltaika (dziedzina nauki i techniki zajmująca się przetwarzaniem światła słonecznego na energię elektryczną), a zatem i elektrownie słoneczne trafią pod strzechy przysłowiowych Kowalskich i Nowaków. Jest tak, ponieważ elektrownie słoneczne stają się coraz bardziej wydajne i tańsze. Moim marzeniem, nie od dziś, jest wprowadzenie odnawialnych źródeł energii do głównego nurtu dyskusji o energetyce. Jestem głęboko przekonany o tym, że nie powinniśmy rozmawiać kiedy, ale jak szybko jesteśmy w stanie wypełnić mix energetyczny. Energia ze słońca jest coraz tańsza, ale i coraz efektywniejsza. Jeszcze 3 lata temu pracowano, w głównej mierze, na modułach 265 Wp, a dzisiaj będziemy pracować na wysoko mocowych modułach 320 Wp. Prawdopodobnie w ciągu najbliższych dwóch lat będziemy montować już moduły o mocy 340 Wp. Rozwój technologiczny w tej branży jest zaskakujący i oznacza, że na coraz mniejszej pałaci dachu możemy zamontować elektrownię o takiej samej mocy, ale jednak zajmującej mniej miejsca. Oznacza to wprost, że możemy wyeliminowywać z coraz większą skutecznością wroga elektrowni słonecznej czyli zacienienie. Wtedy to zwiększamy efektywność generowanej mocy elektrowni. Same falowniki (insutrumenty, które zmieniają prąd, stały, wyprodukowany przez moduły na prąd zmienny - taki jaki mamy w gniazdkach) jednocześnie stały się coraz bardziej zaawansowane technologiczne. Nasi klienci mogą monitorować wytwarzanie energii dzięki podłączeniu falownika do sieci Wi Fi, ale i on sam posiada inteligentną funkcję wyłączenia poszczególnego modułu (kiedy np. spadnie śnieg i obniża on efektywne wytwarzanie energii) tak by nie traciła na efektywności cała elektrownia. To spory kamień milowy w technologii budowy i obsługi elektrowni słonecznych. Dla Pań mamy również dobrą wiadomość. Design modułów jest także coraz ładniejszy. Dachy, przez to, wyglądając coraz estetyczniej. Obserwujemy, że fotowoltaika staje się modna, a nasz klient coraz bardziej świadomy. W Vertigo Green Energy myślimy podobnie do Aston Martina, chcemy edukować naszych potencjalnych klientów i inspirować fanów energii słonecznej. Jesteśmy jej pasjonatami i staramy się aby ta pasja kwitła wśród klientów otoczenia firmy. Dlatego zachęcam Również do śledzenia naszych mediów społecznościowych. Przedstawiamy tam nasze projekty, wydarzenia firmy oraz nasz zespół. Branża PV jest jeszcze młoda w Polsce, dlatego warto wiedzieć jak rozpoznać profesjonalistę.




PostScriptum,
Fotowoltaika ma w Polsce swoich fanów i bardzo mnie to cieszy. Od stycznia napływają doskonałe informacje dla ludzi myślących o budowaniu domowych elektrowni słonecznych. Rząd uchwalił podatkową ulgę termomodernizacyjną, koszt paneli słonecznych tanieje i pojawiają się przychylne OZE instrumenty finansujące inwestycje.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...