
Usłyszałam ostatnio wiele negatywnych opinii na temat pracy w zespole - że jest nieefektywna, powoduje konflikty, wprowadza chaos i działa demotywująco. Nic bardziej mylnego. Praca w zespole powinna być traktowana jak naturalny element pracy, który potrafi dawać naprawdę świetne rezultaty i działać stymulująco. Oczywiście tam, gdzie pojawia się więc ej ludzi, tam pojawia się też większe ryzyko konfliktu lub po prostu odmiennych zdań. Jednak jest wiele technik, które pozwalają to ryzyko minimalizować i w pełni wykorzystywać potencjał pracy zespołowej.
REKLAMA
Definiowanie celów
Chaos, o którym wspominałam, często bierze się z niejednoznacznego zdefiniowania celu grupy. Jeśli nie wiadomo, po co właściwie zespół istnieje, jakie są jego cele i w jaki sposób mierzyć się będzie ich realizację, rzeczywiście praca w grupie może być nieefektywna. Jednak podobnie będzie z pracą w pojedynkę, kiedy cel nie będzie jasno określony. Dlatego pierwszym krokiem jest wyznaczenie celów. Oczywiście powinny być to cele SMART, czyli realizowalne, określone w czasie i łatwe do zmierzenia. W końcu musimy wiedzieć, z czego mamy się ostatecznie rozliczać. Kiedy cele są wybrane, należy podzielić go na etapy i konkretne zadania, które zbliżą do realizacji całości.
Podział ról
Większość konfliktów w grupie bierze się z tego, że członkowie wzajemnie przerzucają się obowiązkami i oczekiwaniami. Problem pojawia się często, a wynika z niejasnego podziału ról już na samym początku formowania zespołu. Właśnie na wstępie każdemu procesowi, obszarowi, zadaniu jest przypisywana osoba bądź grupa odpowiedzialna za jego realizację. Podział ról wyznacza obszary kompetencji każdego członka. Role powinny być zawsze przydzielane wg umiejętności. Warto ustalić między wszystkimi członkami zespołu, kto w czym czuje się najlepiej i tym kluczem kierować się podczas podziału obowiązków.
Przywódca
Czy w grupie powinien być przywódca, czy właśnie ideą jej istnienia jest płaska struktura? W idealnej sytuacji przy świetnej samoorganizacji pracy przywódca nie jest konieczny, ale ja uważam, że grupie potrzebny jest lider. Lider, czyli osoba o specyficznych kompetencjach interpersonalnych, która umie zainspirować innych do działania i wesprzeć grupę w naprawdę trudnym zadaniu współpracy. Dobry lider nie musi narzucać swoich decyzji, czyli nie zarządza, ale ma umiejętność pogodzenia wielu sprzecznych interesów i nadania im jednego kierunku. Lider zazwyczaj wyłania się naturalnie już na samym początku formowania się grupy. Jest to osoba o silnej osobowości, ale jednocześnie uważana za członków grupy za godną zaufania i wrażliwą na ich potrzeby.
Chaos, o którym wspominałam, często bierze się z niejednoznacznego zdefiniowania celu grupy. Jeśli nie wiadomo, po co właściwie zespół istnieje, jakie są jego cele i w jaki sposób mierzyć się będzie ich realizację, rzeczywiście praca w grupie może być nieefektywna. Jednak podobnie będzie z pracą w pojedynkę, kiedy cel nie będzie jasno określony. Dlatego pierwszym krokiem jest wyznaczenie celów. Oczywiście powinny być to cele SMART, czyli realizowalne, określone w czasie i łatwe do zmierzenia. W końcu musimy wiedzieć, z czego mamy się ostatecznie rozliczać. Kiedy cele są wybrane, należy podzielić go na etapy i konkretne zadania, które zbliżą do realizacji całości.
Podział ról
Większość konfliktów w grupie bierze się z tego, że członkowie wzajemnie przerzucają się obowiązkami i oczekiwaniami. Problem pojawia się często, a wynika z niejasnego podziału ról już na samym początku formowania zespołu. Właśnie na wstępie każdemu procesowi, obszarowi, zadaniu jest przypisywana osoba bądź grupa odpowiedzialna za jego realizację. Podział ról wyznacza obszary kompetencji każdego członka. Role powinny być zawsze przydzielane wg umiejętności. Warto ustalić między wszystkimi członkami zespołu, kto w czym czuje się najlepiej i tym kluczem kierować się podczas podziału obowiązków.
Przywódca
Czy w grupie powinien być przywódca, czy właśnie ideą jej istnienia jest płaska struktura? W idealnej sytuacji przy świetnej samoorganizacji pracy przywódca nie jest konieczny, ale ja uważam, że grupie potrzebny jest lider. Lider, czyli osoba o specyficznych kompetencjach interpersonalnych, która umie zainspirować innych do działania i wesprzeć grupę w naprawdę trudnym zadaniu współpracy. Dobry lider nie musi narzucać swoich decyzji, czyli nie zarządza, ale ma umiejętność pogodzenia wielu sprzecznych interesów i nadania im jednego kierunku. Lider zazwyczaj wyłania się naturalnie już na samym początku formowania się grupy. Jest to osoba o silnej osobowości, ale jednocześnie uważana za członków grupy za godną zaufania i wrażliwą na ich potrzeby.
Rozmowa
Podstawą porozumienia zawsze jest rozmowa. Wiadomo, że tam, gdzie dwie osoby tam trzy opinie. Tam, gdzie są ludzie, tam pojawiają się też konflikty lub po prostu odmienne punkty widzenia. Dlatego ważne są regularne statusy czy wykorzystanie narzędzia, jakim jest feedback, żeby na bierząco poznawać zdania wszystkich uczestników grupy. Sztuka dawania i przyjmowania na siebie krytyki to temat na oddzielny artykuł, ale w przypadku pracy zespołowej jest to o tyle trudne, że może być powodem nawet rozpadu grupy. Dlatego tak ważne jest, żeby członkowie grupy ufali sobie wzajemnie, byli empatyczni i wyczuleni na potrzeby pozostałych osób w drużynie.
Podstawą porozumienia zawsze jest rozmowa. Wiadomo, że tam, gdzie dwie osoby tam trzy opinie. Tam, gdzie są ludzie, tam pojawiają się też konflikty lub po prostu odmienne punkty widzenia. Dlatego ważne są regularne statusy czy wykorzystanie narzędzia, jakim jest feedback, żeby na bierząco poznawać zdania wszystkich uczestników grupy. Sztuka dawania i przyjmowania na siebie krytyki to temat na oddzielny artykuł, ale w przypadku pracy zespołowej jest to o tyle trudne, że może być powodem nawet rozpadu grupy. Dlatego tak ważne jest, żeby członkowie grupy ufali sobie wzajemnie, byli empatyczni i wyczuleni na potrzeby pozostałych osób w drużynie.
