O autorze
Corporate Differently Founder, VIce President 4.0 Energy Colutions
Lider, Ekspert od przełomowych modeli biznesowych
Fan praktycznych rozwiązań do zastosowania już od zaraz

16 lat doświadczenia zawodowego w zarządzaniu finansami, międzynarodowymi strukturami korporacyjnymi na najwyższych stanowiskach zarządczych

Ponad 29 tys. godzin doświadczenia w zarządzaniu zespołami

Współpracował z firmami na 5 kontynentach, z 30 krajów w tym ponad dwudziestoma największymi organizacjami na świecie – w większości z listy Fortune 500

Absolwent Harvard Business School, kierunek Disruptive Business Model

Mentor w programie „Na start” – program dla młodzieży z domów dziecka przygotowujący do zawodowego startu w przyszłość

Firma, w której był dyrektorem finansowym zdobyła, Diament Forbes'a za najszybciej rozwijającą się firmę w branży energetycznej pod względem wartości

Wyróżniony Tygrysem Biznesu za wpływ na rozwój branży outsourcingowej w Polsce

W 2016 roku Krzysztof otrzymał nagrodę dla Najlepszego Managera w Europie Środkowo Wschodniej w branży Outsourcingowej

'Weźmy się i zrób' - jak managerowie widzą siebie w roli liderów?

własne
Mam wrażenie, że duża część managerów myśli, że jeśli zmieni sposób komunikacji z „ja” na „my” to zostanie wielkimi liderami. A tu masz zamienione słowo i ludzie nie chcą wykonać polecenia, nie chcą zrobić tego o co prosi ich „lider”. Dlaczego? Bo, cytując jednego z moich znajomych, „nie są frajerami”.


Większość menadżerów aspiruje do bycia liderem. Cały świat podkreśla różnicę między liderami, a menadżerami, stawiając na liderów. Wielokrotnie widziałem publikacje na LinkedIn czy Facebook zawierające różnice między liderem, a menadżerem udostępniane miliony razy. Jestem pewny, że część z Was także. Od wielu lat pracuję z liderami z całego świata i widzę, że część z nich bardzo wzięła sobie jedną z tych różnic bardzo do serca niezależnie od kraju, kultury czy kontynentu.

Ta różnica brzmi mniej więcej tak: Manager mówi „ja”, a lider mówi „my”.

Szczytna intencja. Mam jednak taką teorię, że

większość ludzi zachowuje się jak rzeka. Wybiera drogę najłatwiejszą dla nich samych.
Co za tym idzie, także i pewne fakty interpretuje w taki sposób, żeby było łatwiej. Cóż więc za problem zmienić „ja” na „my”?

Ile razy widzieliście w emailach czy słyszeliście podczas rozmów: zróbmy to, daliśmy radę, czy zakończyliśmy ten projekt, itd.?

W tym momencie przypomina mi się powiedzenie mojego dziadka, który już dawno temu nazwał pewien styl zarządzania jako: „weźmy się i zrób”.
Styl stary jak świat i jak widać często jeszcze aktualny. Mam wrażenie, że duża część managerów myśli, że jeśli zmieni sposób komunikacji z „ja” na „my” to zostanie wielkimi liderami. A tu masz zamienione słowo i ludzie nie chcą wykonać polecenia, nie chcą zrobić tego o co prosi ich „lider”. Dlaczego? Bo, cytując jednego z moich znajomych, „nie są frajerami”.

Żeby być liderem nie wystarczy zamienić słowo „ja” na „my”. Nie wystarczy w emailu powiedzieć zróbmy to!

Przywództwo opiera się na dwóch kwestiach:

Prawdzie i zaufaniu
Nieustannym poszukiwaniu tej pierwszej i ciągłym budowaniu tego drugiego.
Tylko wtedy zamiana słowa „ja” na „my” będzie prawdziwa i spowoduje, że rzeczywiście lider będzie pociągał za sobą tłumy. Wtedy wyrażenie „Zróbmy To!” nabierze innego wymiaru, pociągnie za sobą całe zespoły podążając w tym samym kierunku i w poczuciu, że zespół i lider są częścią czegoś większego, czegoś magicznego.


Jak tego dokonać?

O tym już mówimy podczas webinaru w poniedziałek 13 sierpnia o godz. 20.00.

Wiecej: link do zapisu
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Wciąż dość powszechnym jest przeświadczenie o tym, że multitasking przynosi korzyści, szczególnie w zakresie naszej produktywności. Jak natomiast wskazują autorzy książki "Umysł Lidera" jest to przeświadczenie błędne.

Jarosław TrelaJarosław Trela

Za oknem męczą nas mordercze upały, a w Vertigo Green Energy próbujemy po raz kolejny dopasować naszą strategię do zastanych warunków prawnych, które zmieniają się jak w kalejdoskopie.

Marta KarpińskaMarta Karpińska

Spółka Good Safe otrzymała milion złotych od Funduszu SPINAKER alfa finansującego projekt, którego istotą jest możliwość cyfrowego zapisu postanowień różnego rodzaju dokumentów.