O autorze
Magdalena Sapińska, lat 39, rodowita Warszawianka

Posiadam dyplom licencjata z ekonomii oraz magistra z finansów na Uniwersytecie Warszawskim, ukończyłam także studia MBA.

Swoje długoletnie doświadczenie zdobywałam pracując w branży budowlanej i farmaceutycznej, gdzie piastowałam najwyższe stanowiska związane z finansami, w tym członka zarządu i członka rady nadzorczej.

Przez cztery lata prowadziłam również własną działalność gospodarczą (biuro rachunkowe i doradztwo finansowe). Jest to cenna wiedza w kontekście zmagań przedsiębiorcy z biurokracją państwową oraz niejasnymi przepisami.

Przez kilka lat byłam związana ze stowarzyszeniem Europejska Federacja Doradców Finansowych. Podejmowane działania miały na celu uregulowanie roli doradztwa finansowego oraz zwrócenie uwagi na nierzetelnych doradców, tzw. sprzedawców kredytów. Jako członek komisji ds. PR promowałam stowarzyszenie na arenie europejskiej.

W swoim dorobku zawodowym mam również współpracę z Gazetą Prawną. W roli eksperta
wypowiadałam się na tematy podatkowe.

Ostatnio kandydowałam do Sejmu RP z ramienia Nowoczesnej Ryszarda Petru.

Praca u podstaw - czyli reaktywacja szkolnictwa zawodowego

Szkolenie zawodowe w Polsce zostało zepchnięte na margines.
Szkolenie zawodowe w Polsce zostało zepchnięte na margines. Fot. Łukasz Ogrodowczyk / Agencja Gazeta
Reforma edukacji z 1999 r. odsunęła szkolnictwo zawodowe w Polsce na drugi plan. Nacisk kładła przede wszystkim na kształcenie ogólne, a jej celem było upowszechnienie wykształcenia średniego i wyższego. W konsekwencji zamknięto wiele szkół zawodowych i przyzakładowych, a zwłaszcza warsztatów.


Kiedyś praca u podstaw była jednym z najważniejszych założeń polskiego pozytywizmu. Wiązało się ono z silnym przekonaniem o konieczności szerzenia edukacji wśród najbiedniejszych warstw społeczeństwa. To właśnie one stanowiły najliczniejszą grupę wśród wszystkich przedstawicieli kraju, więc odpowiednie przygotowanie i zapewnienie im dobrych warunków życia mogło wpłynąć pozytywnie na „organizm”, jakim było całe społeczeństwo.


Dzisiaj w czasach, gdy dyplom magistra i brak doświadczenia zapewni nam co najwyżej status bezrobotnego, powinniśmy się skoncentrować na edukacji zawodowej.
Zdaniem pracodawców absolwenci polskich szkół nie mają ani kompetencji twardych (przestarzała wiedza, brak doświadczenia praktycznego), ani miękkich (umiejętność pracy w zespole, zdolności komunikacyjne, kompetencje personalne i społeczne, otwartość na zdobywanie nowych kwalifikacji). Kuleje także znajomość języków obcych. W rezultacie - paradoksalnie - nawet w regionach o wysokim bezrobociu kłopotliwe okazuje się znalezienie odpowiednich pracowników.


Reforma edukacji z 1999 r. odsunęła szkolnictwo zawodowe w Polsce na drugi plan. Nacisk kładła przede wszystkim na kształcenie ogólne, a jej celem było upowszechnienie wykształcenia średniego i wyższego. W konsekwencji zamknięto wiele szkół zawodowych i przyzakładowych, a zwłaszcza warsztatów.


Kilkanaście lat temu takie podejście wydawało się racjonalne - osoby z wyższym wykształceniem znajdowały pracę, a bezrobocie było najwyższe wśród ludzi po zawodówkach. Na szkoły zawodowe decydowali się zazwyczaj uczniowie słabsi, o niskich aspiracjach edukacyjnych, a rodzice straszyli swoje dzieci zawodówkami.
Obecnie bardzo ważnym aspektem planowanych działań edukacyjnych powinna być współpraca szkół zawodowych z ich otoczeniem, w tym rozwój tzw. partnerstw wiedzy czy promowanie ciekawości "świata realnego". Zadaniem nowoczesnej szkoły powinno być przygotowanie absolwenta do mobilności i elastycznego funkcjonowania w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu. Młodzi ludzie muszą rozwijać w szkole wiedzę, umiejętności, i kompetencje społeczne, które potem będą doskonalić podczas praktycznej nauki zawodu u pracodawcy.
By sprostać tym wyzwaniom szkoły prowadzące kształcenie zawodowe powinny współpracować ze światem biznesu. To przedsiębiorcy najlepiej wiedzą jakich fachowców potrzebują w danej chwili, dlatego to oni muszą mieć realny wpływ na przygotowanie programów kształcenia zawodowego i na zajęcia praktyczne.

Planowanie własnego życia, w tym edukacji i rozwoju zawodowego jest wyzwaniem dla każdego gimnazjalisty, licealisty czy studenta, dlatego należy je zaczynać stosunkowo wcześnie i dostosować do realiów rynku pracy.

Dzisiaj potrzebna jest zakrojona na wiele lat praca u podstaw, moda na edukacje zawodową, nauka planowania przyszłości, a przede wszystkim uczenie samodzielności myślenia. Reforma szkolnictwa zawodowego dopiero nabiera tempa, a na jej skutki będziemy musieli poczekać.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Polacy wymyślili świetną apkę, która ubierze cię, jak gwiazdę serialu. Atakują nowy, odległy rynek
0 0Krótka ławka trenera Morawieckiego. Nowy minister finansów debiutował jeszcze u Tuska
0 0Do kogo trafiają pieniądze z PFN? Detektyw ujawnia sztuczki na "wyprowadzanie środków"
0 0Smartfona powinniśmy używać co najmniej 25 lat. Ten raport jest zatrważający
0 0"Znaleźli lukę w systemie". Atak na rafinerie obnażył słabe punkty ich zabezpieczeń
0 0"Ktoś dobrze wybrał cel". Uderzenie w saudyjską ropę zaboli cały świat, również nas
NAUKA 0 0Polacy szykują inspirowaną glonami rewolucję w medycynie. Właśnie dostali na to 21 mln zł
0 0Rząd chce wiedzieć, gdzie jeździsz i za ile. Dane z Ubera i Bolta przejmą służby