O autorze
Marcin Osman - przedsiębiorca, szkoleniowiec, podróżnik, autor, wydawca bestsellerów. Specjalizuje się w rozwiązywaniu problemów i wyzwań biznesowych, które wymagają szybkiego i niestandardowego działania.
Więcej o autorze: osman.pl

Jak znaleźć przedsiębiorczego wspólnika?

Marcin Osman Kamila Kruk
Marcin Osman Kamila Kruk www.osmpower.pl
Wczoraj znajoma przedsiębiorczyni zapytała mnie czy nie dało by się mnie sklonować. A to dlatego, że potrzebuje dokładnie takiego „drugiego mnie” aby pomógł jej rozwinąć biznes, rozruszać pracowników, wdrożyć nowe i świeże strategii marketingowe.


W pierwszej chwili szczerze mnie to ucieszyło i rozbawiło, bo odebrałem to jako komplement w moją stroną. Po chwili namysłu pojawiły się u mnie jednak następujące przemyślenia.

1. Znam ludzi, którzy mają te cechy, o które chodziło mojej znajomej ALE większość z nich prowadzi własne biznesy i nie jest zainteresowana wchodzeniem w nowe projekty szczególnie jako suport a nie integralna część danego przedsięwzięcia.

2. Od pracowników nie można wymagać tego samego co od szefa bo…. pracownik nie jest szefem i jego „wydajność” zawsze będzie mniejsza niż wydajność lidera. Mało tego, jego „przedsiębiorczość” będzie znaaaacznie mniejsza niż… szefa przedsiębiorcy.

3. Nie ma sensu szukać swojego klona, który wniósłby biznes na kolejny poziom równie szybko co szef, bo z reguły się to nigdy nie wydarzy.

Co zatem można zrobić:
- skupić się całkowicie na wydelegowaniu każdego z obowiązków, które nie są stricte rozumiane jako „przedsiębiorcze”

- z każdym dniem zastanawianie się co mogę wyeliminować z mojego biznesu, aby w kolejnym delegować to co pozostało

- szukać sposobów na pracę z … przedsiębiorczymi wykonawcami.

I na tym ostatnim punkcie zatrzymajmy się na chwilę! :)

Od ponad 4 lat nie zatrudniam żadnego pracownika etatowego. Zdarzyły się pojedyncze wyjątki, ale były to 2-3 misięczne… chciałem napisać epizody, ale powinienem napisać... katastrofy :)

Rozwiązanie jakie wypracowałem, a które sprawdza się idealnie polega na tym, iż współpracuje tylko i wyłącznie z:
- osobami, które wystawiają faktury (nawet jeśli jest to jednoosobowy kombajn multimedialny). Sam fakt tego, że ktoś zakłada firmę, decyduje się na płacenie daniny do ZUS itd. powoduje, że jakimś dziwnym trafem jego motywacja do bycia przedsiębiorczym rośnie.


- firmami, które zatrudniają max 5-8 osób- pozwala to pracować z małą, zwinną strukturą, która jest w stanie na czas dowozić zamówione projekty, ponieważ bardzo często jestem jej priorytetowym klientem

- wykonawcami, którzy mogą być nieco drożsi niż konkurencja, ALE doskonale rozumieją co to jest praca zwinna i szybka.

Jeśli do tego dołożymy strategię testowania i walidowania pomysłów biznesowych, którą z każdym miesiącem rozwijam wręcz do perfekcji to wychodzi z tego całkiem sensownie rozwijająca się maszyna charakteryzująca się bardzo sensownym stałym, kwartalnym przyrostem.

A jeśli nie macie pojęcia o czym piszę, mówiąc o walidacji pomysłów biznesowych to odsyłam Was do książki „Biznes Ci ucieka” ofkors! ;)

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Zrobił aplikację, bo chciał pomóc mamie. Okazała się takim hitem, że rzucił pracę i założył firmę
DZIEJE SIĘ 0 0Jak ministerstwo mogło płacić za usługi trolli? Detektyw ujawnia możliwe scenariusze
DZIEJE SIĘ 0 0Przepis PiS-u na bezkarność. Człowiek partii na czele najważniejszego organu kontroli w państwie
BIZNES 0 0Para Polaków zrobiła biznes... na psich głowach. Sprzedają swoje rzeźby na całym świecie
0 0Stoją w kolejkach, kupują buty i sprzedają je drożej. Na parze zarabiają nawet 5 tys. zł