Ekonomiści z Banku Anglii,Tim Pike i Mauricio Armellini, na wewnętrznym blogu, poruszają – ważną ich zdaniem– kwestię wpływu automatyzacji i rozwoju sztucznej inteligencji na kształt rynku pracy oraz stosunków społecznych. Sugerują, że decydenci polityczni oraz opinia społeczna mogą niedoceniać realnego wpływu obu zjawisk na światową gospodarkę. Już dwa lata temu, główny ekonomista Banku Anglii, Andrew Haldane szacował, że postęp nowych technologii spowoduje utratę 15 milionów miejsc pracy w Wielkiej Brytanii i 80 milionów w Stanach Zjednoczonych. Mimo, że wyliczenia były zbliżone do wcześniejszego raportu oksfordzkiego, nie przebiły się one do głównego nurtu debaty ekonomicznej i nie wybrzmiały szerokim echem.
Chociaż z drugiej strony, skoro społeczeństwo jest tak zdesperowane, że sięga po biznesmenów, którzy obiecują pokierować państwem jak korporacją, to przy kolejnym powiewie wiatru historii może zdecydują się na Socjalistyczne Stany Zjednoczone Ameryki.
