
Moja przygoda z wdrażaniem elementów nauczania na odległość rozpoczęła się już kilkanaście lat temu. W 2004 roku stworzyłem swój pierwszy prosty portal edukacyjny zawierający treści do lekcji z zakresu jednego z przedmiotów, którego uczyłem będąc wówczas nauczycielem szkolnym. Po upływie dziesięciu lat obserwuję schyłek epoki e-learningu. Przynajmniej w takiej postaci, w jakiej znany był dotychczas.
REKLAMA
Obecnie obserwujemy szybki rozwój technologii informacyjno – komunikacyjnych, również dostęp do internetu jest już powszechny. Oba te czynniki są niezbędne dla realizacji celów jakie ma e-nauczanie. E-learning nie jest jednak określeniem spójnym dla wszystkich form kształcenia na odległość. Rozgraniczyć należy e-learning korporacyjny, akademicki czy szkolny. Każdy z nich rozwija się inaczej i z inną intensywnością. Jak w każdej dziedzinie również tutaj wszystko zależy od motywacji zarówno po stronie twórcy kursów jak i odbiorców szkole on-line. Zdecydowanie najsłabiej rozwija się e-learning szkolny, być może środowisko uczniów i nauczycieli placówek edukacyjnych szkół średnich nie jest jeszcze gotowe na takie rozwiązania.
Kursy e-learningowe wciąż są popularne, jednak epoka rozkwitu klasycznych platform już się kończy. Tradycyjna forma kursów budowanych zgodnie z zasadą „kliknij dalej” jest nieatrakcyjna i na dłuższą metę nie przynosi zamierzonych efektów. Rozwój e-learningu przebiega dwutorowo: w kierunku form mieszanych (blend learning) oraz w kierunku otwartych zasobów edukacyjnych. Szczególnie w tym drugim przypadku możliwości są ogromne. Wolny dla każdego dostęp do odnawialnych źródeł wiedzy pozwala na samokształcenie zgodne z indywidualnymi potrzebami. Takie podejście do edukacji definiowane jest przez nurt zwany Edupunk opierający się o przekonanie, że jednostka wyposażona w odpowiednie narzędzia i zasoby może samodzielnie przyswoić wiedzę konieczną do zaspokojenia określonej potrzeby w określonym czasie.
Rozwój nowych mediów sprawia, że edukacja wkracza w nowy wymiar. Wiedza zaczęła być ogólnodostępna i przekazywana w łatwo przyswajalnej formie w postaci otwartych zasobów edukacyjnych (OZE). To duże udogodnienie dla wszystkich którzy dążą do poszerzania swoich horyzontów. Ostatnie lata pokazują, że treści przekazywane w formie wideo zyskują na popularności. Dlatego jedną z ciekawszych propozycji dzielenia się wiedzą zaproponuje WikiVid.
WikiVid to nowa interaktywna platforma edukacyjna, która funkcjonuje w Polsce, Niemczech, Austrii i Szwajcarii. Projekt zakłada stworzenie multimedialnego środowiska ułatwiającego wyszukiwanie i przyswajanie specjalistycznej wiedzy z różnych dziedzin nauki. Wiedza przekazywana jest tutaj w formie VIDs, czyli filmów. Internauci otrzymali również możliwość dzielenia się swoją wiedzą poprzez dodawanie własnych materiałów.
Obecnie WikiVid liczy ponad 40. kategorii naukowych – z różnych dziedzin, np. astronomii, historii, czy biologii, ale nie tylko! Można natknąć się również na treści dotyczące sportu czy muzyki. Wszyscy użytkownicy WikiVid tworzą społeczność dzielącą się wiedzą i umiejętnościami.
Pomysł wydaje się być ciekawy i ma szansę być kolejnym krokiem prowadzącym do rozwoju kształcenia w środowisku sieciowym. Team związany z platformą zapewnia, że dołoży wszelkich starań aby sukcesywnie rozwijać inicjatywę poprzez wprowadzanie nowych funkcji. WikiVid już wkrótce ma szansę zrewolucjonizować obecny obraz edukacji w sieci. Zainteresowanych tą inicjatywą odsyłam do platformy: www.wikivid.eu
