<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<channel>
		<title><![CDATA[INNPoland.pl - DLA PRZEDSIĘBIORCY]]></title>
		<description><![CDATA[Najnowsze artykuły i wpisy blogerów w kategorii DLA PRZEDSIĘBIORCY w INNPoland.pl]]></description>
		<link>https://innpoland.pl/c/213,dla-przedsiebiorcy</link>
				<generator>innpoland.pl</generator>
		<atom:link href="https://innpoland.pl/rss/kategoria,213,dla-przedsiebiorcy" rel="self" type="application/rss+xml" />
		<atom:link rel="hub" href="https://pubsubhubbub.appspot.com/" xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" />
			<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/217475,system-kaucyjny-w-polsce-czy-woda-z-kranu-z-filtrem-zastapi-nam-butelkowana</guid><link>https://innpoland.pl/217475,system-kaucyjny-w-polsce-czy-woda-z-kranu-z-filtrem-zastapi-nam-butelkowana</link><pubDate>Thu, 27 Nov 2025 14:12:49 +0100</pubDate><title>System kaucyjny w Polsce. Czy woda z kranu z filtrem zastąpi nam butelkowaną?</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/2f675f82a071590431c697bc4dcad4ff,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Od 1 października w Polsce działa system kaucyjny. Dla środowiska to krok w dobrą stronę. Dla konsumentów – nowe obowiązki i dodatkowa logistyka. Coraz częściej więc pojawia się pytanie: czy na pewno musimy kupować wodę w butelkach, skoro można ją po prostu filtrować w domu?

Jak działa system kaucyjny i co oznacza dla konsumenta?
Nowe przepisy przewidują, że większość napojów sprzedawanych w plastikowych i metalowych, a od 2026 roku także w szklanych opakowaniach, będzie objęta kaucją. 
W praktyce schemat wygląda tak: kupując napój, płacimy dodatkowo 0,50 zł kaucji za opakowanie. Po wypiciu zostaje nam pusta butelka lub puszka. Aby odzyskać pieniądze, musimy zanieść opakowanie z powrotem do sklepu. W zamian otrzymujemy zwrot kaucji lub bon na zakupy.
Na papierze brzmi to prosto. W codziennym życiu oznacza jednak konieczność gromadzenia pustych opakowań w domu, pamiętania o ich zabraniu do sklepu i poświęcania czasu na ich zwrot. Do tego dochodzi opłacanie w cenie napojów nie tylko samej wody, ale także plastiku, aluminium, szkła oraz transportu.
Dlatego coraz więcej osób zastanawia się, czy jest wygodniejsza alternatywa dla kupowania wody w butelkach.
Filtracja wody: już nie tylko dzbanek w lodówce
Współczesne systemy filtracji wody to znacznie więcej niż znane sprzed lat dzbanki. Nowoczesne filtry:
usuwają mikroplastik, bakterie, a nawet wirusy,

redukują metale ciężkie (np. ołów),

zmiękczają wodę,

poprawiają smak i zapach,

są bardzo tanie w przeliczeniu na litr.


Jedna wymiana wkładu filtrującego może zastąpić setki plastikowych butelek PET. Co ważne, woda jest zawsze pod ręką - bez noszenia ciężkich zgrzewek, stania w kolejkach i szukania sklepu, który przyjmie nasze opakowania.
Wygoda i oszczędność: czym kusi woda filtrowana?
Z punktu widzenia przeciętnego gospodarstwa domowego przejście z wody butelkowanej na filtrowaną oznacza:
więcej komfortu – nie trzeba dźwigać zgrzewek ani oddawać pustych butelek,

oszczędność czasu – mniej wizyt w sklepie tylko „po wodę”,

oszczędność pieniędzy – litr wody filtrowanej może kosztować nawet 5–10 razy mniej niż woda w butelce,

mniej plastiku w domu – mniej odpadów i worków na śmieci,

lepszy smak – woda nadaje się zarówno do picia, jak i do kawy, herbaty czy gotowania.


W efekcie filtracja staje się realną alternatywą dla osób, które chcą ograniczyć korzystanie z opakowań jednorazowych, ale nie chcą rezygnować z wygody.
Jakie rozwiązania do domu? Przykłady systemów filtracji
Na rynku dostępnych jest wiele rozwiązań: od prostych dzbanków po zaawansowane systemy montowane pod zlewem. Przykładem może być oferta marki AQUAPHOR, która obejmuje m.in.:
Dzbanki filtrujące (np. szklany AQUAPHOR Glass)

Estetyczne, lekkie i wygodne w codziennym użytkowaniu. Wkłady filtrujące redukują m.in. chlor, metale ciężkie i mikroplastik, a także zmiękczają wodę, ograniczając powstawanie kamienia w czajniku. Dostępne są również wkłady wzbogacające wodę w jony magnezu.
Systemy podzlewo­we (np. seria AQUAPHOR Pro)

To kompaktowe systemy montowane na stałe, które dostarczają czystą, filtrowaną wodę prosto z kranu. Producent szacuje, że jeden taki system może zastąpić nawet kilka tysięcy butelek rocznie. Dla użytkownika oznacza to czystą wodę bez noszenia czegokolwiek ze sklepu.
Systemy odwróconej osmozy (np. AQUAPHOR Morion)

To najbardziej zaawansowane technologicznie rozwiązania. Usuwają nie tylko mikroplastik, ale również bakterie, wirusy, metale ciężkie, pestycydy i wiele innych zanieczyszczeń. Dodatkowo często mineralizują wodę, poprawiając jej skład. Takie systemy wybierają zwykle rodziny z dziećmi oraz osoby szczególnie dbające o zdrowie i smak potraw.
Firmy też mogą zrezygnować z plastiku
Systemy filtracji wody stają się popularne także w biurach. Zamiast klasycznych dystrybutorów z 19-litrowymi butlami, firmy coraz częściej stawiają urządzenia podłączone do sieci wodociągowej, które filtrują wodę na bieżąco.
Takie rozwiązanie eliminuje konieczność składowania i wymiany ciężkich butli, obniża koszty eksploatacji, poprawia estetykę przestrzeni biurowej, wpisuje się w politykę zrównoważonego rozwoju.
System kaucyjny i filtracja – uzupełniają się, a nie wykluczają
System kaucyjny ma ograniczyć liczbę odpadów i poprawić poziom recyklingu opakowań. Filtracja wody pozwala pójść o krok dalej i sprawić, że część tych opakowań w ogóle nie musi powstawać.
Rezygnując z wody butelkowanej:
nie generujemy odpadów po napojach,

nie płacimy kaucji,

nie musimy oddawać opakowań,

dbamy jednocześnie o środowisko i własny komfort.

To zmiana nawyków, która wpływa zarówno na domowy budżet, jak i na ilość odpadów w naszej okolicy.
W którą stronę pójdą konsumenci?
Wejście w życie systemu kaucyjnego z pewnością zmieni rynek napojów w Polsce. Jednocześnie rosnąca dostępność i przystępność cenowa systemów filtracji sprawia, że coraz więcej osób rozważa całkowitą rezygnację z wody w butelkach.
Dla wielu gospodarstw domowych i firm filtracja może stać się nie tylko sposobem na obejście niewygód związanych z kaucją, ale też trwałym elementem bardziej ekologicznego stylu życia.


]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/2f675f82a071590431c697bc4dcad4ff,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/2f675f82a071590431c697bc4dcad4ff,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/213758,polska-winnica-ciezka-praca-i-samochod-ktory-ogarnia-wszystko</guid><link>https://innpoland.pl/213758,polska-winnica-ciezka-praca-i-samochod-ktory-ogarnia-wszystko</link><pubDate>Fri, 04 Jul 2025 14:37:03 +0200</pubDate><title>Polska winnica, ciężka praca i Nissan Interstar, który ogarnia wszystko</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/dcefd846b654de3a4ea7c4c09b459dd1,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Wino z polskiej winnicy to coś więcej niż produkt. To efekt całorocznej pracy, decyzji podejmowanych w rytmie pogody i zaangażowania, którego nie widać z zewnątrz. W serii „Biznes od Kuchni” odwiedziliśmy Winnicę Jaroch, by pokazać, jak wygląda prawdziwe życie rolników. A pomagał nam w tym Nissan Interstar - dostawczak, który nie boi się błota, ciężkiej roboty i... roli pełnoprawnego wspólnika w prowadzeniu biznesu rolnego.

W Polsce uprawa winorośli nie jest bajką. To bardziej test z wytrwałości, obserwacji i gotowości do reagowania na każdą zmianę pogody. Na własne oczy przekonaliśmy się o tym, odwiedzając Winnicę Jaroch w ramach projektu „Biznes od Kuchni”. Wspólnie z właścicielami przeszliśmy przez pola winorośli, usłyszeliśmy o odmianach, mrozach, cięciach i strategiach. Ale była jeszcze jedna rzecz, która zagrała pierwsze skrzypce w logistyce całej tej wyprawy - Nissan Interstar, który z roli dostawczaka szybko awansował na rolę niezawodnego pomocnika.
Razem z ekipą ruszyliśmy w trasę z Warszawy do Grzybowa znajdującego się niedaleko Wieczfni Kościelnej.
Marquette przegrało z przymrozkiem, ale winiarze nie poddają się
Wiosna pokazała zęby. Choć słońce świeci, a ziemia pachnie latem, wiele rzędów winorośli nosi ślady przemarzniętych pąków. Najgorzej ucierpiała odmiana Marquette - wcześnie startująca, a przez to najbardziej narażona. - To tragedia, bo ten pierwszy kwiat jest najcenniejszy. Z niego powstają największe, najbardziej aromatyczne owoce - tłumaczy Waldemar Jaroch. Rondo i inne późniejsze szczepy dały radę, bo jeszcze nie rozpoczęły wegetacji.
Winiarstwo to nie hodowla na ilość. - Z jednego krzaka można wyciągnąć 10 kg owocu, ale to bez sensu. My zostawiamy 2-3 kwiaty i maksymalnie 5 latorośli. Chcemy jakości, a nie kwasoty - dodaje. Taki sposób prowadzenia roślin pozwala uzyskać mniej owocu, ale o lepszych parametrach: cukrze, kwasowości, strukturze. A to przekłada się bezpośrednio na smak wina.
Praca, która nie kończy się nigdy
Wbrew pozorom sezon w winnicy nie zaczyna się w czerwcu. On nie kończy się w ogóle. Taka już specyfika tej ciężkiej pracy. Już w lipcu winiarze zaczynają przygotowywać rośliny do zimy. Zielona łoza musi zdrewnieć, bo w przeciwnym razie – nawet przy odmianach odpornych na -30°C - nie przetrwa mrozów. Każdy zabieg, cięcie, wiązanie ma swoje uzasadnienie. - Niektórzy myślą, że to praca na lato. A my pracujemy cały rok. Codziennie trzeba coś poprawić, zmienić, dopilnować - mówi Agata Jaroch.
Na powierzchni około hektara rośnie kilkanaście odmian. Nowością są Chardonnay i Riesling - wymagające, ale dające ogromny potencjał jakościowy. Dobór odmian to nie moda, to strategia. - Musimy reagować na klimat. Na susze, przymrozki, nowe choroby. A do tego mieć sprzęt, który nas nie zawiedzie.
Nissan Interstar - więcej niż dostawczak
I właśnie tu wchodzi Nissan Interstar - nie jako gość, ale jako pełnoprawny uczestnik tego dnia. Już za daleka widać, że nie jest to „zwykły” bo Interstar z daleka wyróżnia się na ulicy i mam na myśli pozytywny aspekt.  Dodatkowo, wystarczy kilka godzin na gospodarstwie, by zobaczyć, jak bardzo przemyślany jest ten samochód - i jak bardzo wpisuje się w potrzeby współczesnego rolnika, sadownika czy jak w tym przypadku - winiarza.
Najpierw nisko zawieszony próg załadunkowy. Bez podskakiwania, bez przepychania wózka - można dosłownie „wejść” na pakę. Przy transporcie sadzonek, nawozów czy narzędzi to ogromna różnica. Nie tylko pozwala na szybsze i sprawniejsze ładowanie, ale i ratuje nasze plecy. Potem przestrzeń ładunkowa - wysoka na tyle, że osoba o wzroście 1,85 m (czyli ja) może swobodnie stać i się poruszać. Na ściankach - mocowania do pasów transportowych, dzięki którym nic nie lata i nie przemieszcza się podczas jazdy po polnych drogach. To jest niesamowicie ważne w przypadku transportu narzędzi. Koniec z przesuwającymi się po pace piłami czy kosiarkami. Idealne rozwiązanie również w przypadku skrzynek z owocami gdy nie jesteśmy załadowani „na full”.
Ale prawdziwa magia dzieje się w kabinie. Regulowany fotel z opcją amortyzacji daje komfort jak w aucie osobowym - nawet po kilku godzinach jazdy. Opcji ustawień dla fotela kierowcy jest mnóstwo. Możemy go dostosować idealnie pod siebie. Z kolei składany środkowy fotel zamienia się w biurko – idealne, gdy trzeba coś zanotować, odpisać na maila albo zjeść szybko kanapkę.
System multimedialny z Apple CarPlay i Android Auto daje możliwość puszczenia podcastu, odbierania telefonu czy sterowania mapami głosowo - a wszystko bez odrywania rąk od kierownicy. Te wszystkie kwestie mieliśmy okazję idealnie przetestować podczas naszej podróży. W busie najwięcej roboty robi dobry ekran z czytelnymi mapami.
Zobacz, jak Nissan Interstar sprawdził się w terenie

                    
                Nie bez znaczenia jest też bezpieczeństwo i ergonomia. Kamera cofania, czujniki parkowania, duże lusterka i wysoka pozycja za kierownicą pozwalają manewrować nawet w ciasnych, nierównych przestrzeniach - np. między rzędami winorośli czy sprzętem na podwórku. Materiały wykończeniowe są odporne na błoto, piach, wilgoć. Są też łatwe w czyszczeniu, miałem okazję sprawdzić to po wizycie w winnicy. A lampka LED w przestrzeni ładunkowej? Niby detal, ale przy nocnym rozładunku - bezcenna.
Gospodarstwo potrzebuje niezawodnych partnerów
To, co wyróżnia Nissana Interstara, to nie tylko jego funkcjonalność, ale też uniwersalność. Auto, które dziś przewozi narzędzia i palety, jutro może służyć jako mobilne biuro, a pojutrze - jako środek transportu do miasta, po części zamienne albo palety z nawozem. - Jak ten film chwyci i wszystko sprzedam na pniu - to biorę go w leasing - rzucił z uśmiechem pan Waldemar. I choć to było pół żartem, pół serio - dobrze pokazuje, że to samochód, który zostaje w głowie. Wizyta w Winnicy Jaroch to nie tylko materiał do filmu – to lekcja pokory wobec natury i szacunku do codziennej pracy rolników. Każdy krzak, każda łodyga i każda decyzja mają tu znaczenie. Winiarstwo w Polsce nie dzieje się mimochodem – wymaga planowania, konsekwencji i narzędzi, które nie zawodzą.
W tym krajobrazie Nissan Interstar okazał się czymś więcej niż tylko środkiem transportu. Był jak cichy współpracownik – zawsze gotowy, elastyczny, bezproblemowy. To właśnie taki sprzęt pozwala skupić się na tym, co najważniejsze: na jakości pracy, na rodzinie i na budowaniu własnej marki. I choć winorośl potrzebuje słońca, wody i troski, to nie przetrwa bez solidnych fundamentów. Jednym z nich może być niezawodny samochód. Tak jak Nissan Interstar.
Partnerem materiału jest Nissan Polska
Więcej informacji o modelu Nissan Interstar znajdziesz na stronie: nissan.pl/interstar
]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/dcefd846b654de3a4ea7c4c09b459dd1,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/dcefd846b654de3a4ea7c4c09b459dd1,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/206534,nie-wiesz-co-unia-robi-dla-ciebie-oto-piec-mocnych-argumentow</guid><link>https://innpoland.pl/206534,nie-wiesz-co-unia-robi-dla-ciebie-oto-piec-mocnych-argumentow</link><pubDate>Wed, 05 Jun 2024 13:10:32 +0200</pubDate><title>Nie wiesz, co Unia robi dla ciebie? Oto pięć mocnych argumentów z perspektywy cyberbezpieczeństwa</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/47ace56f1917944c42c7adfc32e6abf4,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Żyjemy równolegle w dwóch światach - to już nie poetycka metafora, ale stwierdzenie faktu na temat naszego codziennego życia. Pytanie, czy w obu rzeczywistościach - tej realnej, i tej cyfrowej - możemy czuć się tak samo bezpiecznie? Okazuje się, że na przestrzeni ostatnich lat Unia Europejska poczyniła sporo wysiłków, aby na to pytanie można było odpowiedzieć: “Tak”.

Policja, proszę przyjechać na Facebooka! Do niedawna, kiedy ktoś naruszał nasze prawa w sieci, nie pozostawało nam nic innego, jak sformułować taki właśnie ironiczny komentarz i… Zająć się innymi sprawami. Cyberprzestrzeń przypominała dziki zachód, i to z początków jego podbojów. 
Na przestrzeni dwudziestu ostatnich lat, bo i tyle liczy sobie wspomniany wcześniej portal społecznościowy, wiele się zmieniło. Nie da się ukryć, że wiele z innowacji w sferze cyberbezpieczeństwa zawdzięczamy innemu wydarzeniu, które miało miejsce niemal dokładnie dwie dekady temu: wejściu Polki do Unii Europejskiej. 
Podczas gdy spora część świata boryka się z problemami, jakie generuje nasza nieustanna dzisiaj obecność w sieci i brak przepisów regulujących zasady cyfrowego porządku publicznego, obywatele Unii w wielu aspektach mogą czuć się bezpiecznie. Przykłady? Poniżej znajdziecie kilka najistotniejszych. 
1. Co 27 to nie jeden
Internetowi giganci często zachowują się, jakby nie obowiązywały ich żadne reguły. Przykłady agresywnych polityk, wdrażanych na przestrzeni lat, można mnożyć, ale jak pokazują niedawne przykłady działań niektórych krajów UE, mechanizmy praworządności działają coraz sprawniej. Powód? Po części działa tu zasada “większy może więcej”. 
Cała wspólnota liczy 450 mln ludzi, którzy odpowiadają za tworzenie 20 proc. globalnej gospodarki. Na tak gigantyczny rynek nie można pozostać obojętnym. I choć nie wszystkie spory, toczące się wewnątrz poszczególnych krajów eskalują na forum unijne, to zdecydowanie zawsze takie ryzyko istnieje. 
Być może właśnie dzięki temu Włochom udało się “wygrać” z developerem narzędzia ChatGPT, firmą OpenAI. Wątpliwości wzbudzał tu sposób gromadzenia danych. Sprawa była na tyle poważna, że włosi zdecydowali się na jakiś czas zablokować usługę. Twórcy popularnego chatbota szybko zadeklarowali poprawę wskazanych funkcjonalności, więc sprawa zakończyła się polubownie. 
Nieco inaczej potoczyła się walka Francji z gigantem fast-fashion, Shein. Obecna w internecie marka została ukarana za szkodliwe społecznie i środowiskowo praktyki: obecnie nie może reklamować swoich usług we Francji, musi też płacić specjalny podatek od sprzedaży “szybkiej mody”. 
Czy gdyby wyżej wymienione kraje nie były częścią wspólnoty, sprawy zakończyłyby się tak samo? Tego nie wiemy, jednak można domyślać się, że bez potencjalnego wsparcia znacznie trudniej podejmować odważne decyzje w starciu z cyfrowymi gigantami. 
2. Giganci pod lupą
Internetowym korporacjom trzeba patrzeć na ręce - oto lekcja, którą spora część świata musi jeszcze zdecydowanie odrobić. Tymczasem Unia Europejska już w ubiegłym roku wdrożyła Digital Markets Act, czyli akt o rynkach cyfrowych, zgodnie z którym duże cyfrowe firmy nie mają prawa nadużywać swojej siły. 
Co to oznacza w praktyce? Meta (Facebook), Alphabet (Google), Apple, Microsoft, Amazon i ByteDance (TikTok), czyi korporacje, z usług których korzysta niemal każdy z nas, mają obowiązek przechowywania naszych danych w sposób zgodny z zasadami bezpieczeństwa. Naruszenie obowiązujących zasad będzie skutkowało karą w wysokości, bagatela, 10 proc. rocznych obrotów firmy. Dla przykładu, w 2023 roku Apple zaraportował przychód o wartości 394,3 mld dolarów. 
Co istotne, Digital Markets Act reguluje również zasady pojawiania się na cyfrowym rynku innych graczy. Ci obecni, niezależnie od tego, jak mocna jest ich pozycja, nie mają prawa nadużywać swojej siły, uniemożliwiając ekspansję innym podmiotom. Mówiąc wprost, Unia stara się utrzymywać zdrową konkurencję i przeciwdziałać monopolizacji rynku. 
3. Ochrona użytkowników. Po prostu
Digital Services Act (akt o usługach cyfrowych) może wydawać się czymś oczywistym. Jest to bowiem po prostu zbiór ogólnounijnych przepisów, dotyczących usług cyfrowych. W praktyce jednak istnieje wiele krajów, które nie posiadają tak jasno sformułowanych zasad funkcjonowania w sieci. 
“Celem DSA jest zbudowanie bezpieczniejszego i bardziej sprawiedliwego świata online. Wprowadzi przepisy, które w równym stopniu chronią wszystkich użytkowników w UE, zarówno w odniesieniu do nielegalnych towarów, treści lub usług, jak i ich praw podstawowych” - czytamy na stronie Komisji Europejskiej. 
Dzięki DSA mamy więc szereg przepisów regulujących zasady reklamowania produktów w internecie. Wiemy też, jakie treści można uznać za nielegalne, jaka jest definicja dezinformacji oraz jakie konsekwencje mogą spotkać tych, którzy ją szerzą. 
Jednym słowem, DSA sprawia, że cyberprzestrzeń, niczym przestrzeń w prawdziwym świecie, rządzi się prawami - odgórnie narzuconymi, a nie “swoimi”, ustalanymi według indywidualnego widzimisię. 
4. Sztuczna inteligencja też odpowiada prawnie
Oczywiście nie dosłownie, ale dzięki przyjętemu w kwietniu tego roku AI Act, jej twórcy mają obowiązek stosowania się do jasno zdefiniowanych przepisów. Systemy korzystające z algorytmów sztucznej inteligencji muszą chronić prywatność swoich użytkowników oraz przechowywać dane w sposób bezpieczny. 
Warto podkreślić, ze unijne rozwiązania legislacyjne na tym polu są jednymi z pierwszych na świecie. Fakt ten pokazuje, jak poważnie Unia podchodzi do spraw związanych z zagrożeniami pojawiającymi się wraz z rozwojem nowych technologii i jak zwinnie potrafi na nie reagować. 
To nie pierwszy raz, kiedy tego typu regulacje dyktują standardy dobrego postępowania w branży cyfrowej. Dość wspomnieć obowiązujące na terenie UE prawo do bycia zapomnianym, obowiązek informowania o źródle reklam czy RODO, które zobowiązuje firmy do informowania nas, w jaki sposób korzystają z danych osobowych. 
5. Jest dobrze, ale musi być lepiej
Niestety, wyzwań związanych z cyberbezpieczeństwem wciąż przybywa. Internet, poza wszystkim swoimi zaletami, ma mnóstwo ciemnych stron, które koniecznie trzeba “doświetlić”. 
Jednym z najbardziej realnych obecnie zagrożeń jest szerzona przez Rosję dezinformacja, będąca elementem wojny hybrydowej. Nie można nie wspomnieć również o zwiększonym ryzyku ataków hakerskich na instytucje zarówno krajowe jak i unijne, które w tym kontekście wydają się nieuniknione. 
Już 9. czerwca wybierzemy przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego. Warto zadać sobie pytanie, czy kandydat, na którego oddamy swój głos, jest biegły w kwestiach cyberbezpieczeństwa i czy będzie aktywnie działał na rzecz wprowadzania kolejnych innowacji w unijnym systemie prawnym. 
O tym, dlaczego tak ważne jest, aby w Parlamencie Europejskim zasiadali kompetentni europosłowie, możecie przeczytać na stronie kampanii #BrukselaToNieKurort. 
]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/47ace56f1917944c42c7adfc32e6abf4,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/47ace56f1917944c42c7adfc32e6abf4,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/204980,w-rpp-zagniezdzily-sie-jastrzebie-stopy-bez-zmian-od-5-miesiecy</guid><link>https://innpoland.pl/204980,w-rpp-zagniezdzily-sie-jastrzebie-stopy-bez-zmian-od-5-miesiecy</link><pubDate>Wed, 06 Mar 2024 16:05:16 +0100</pubDate><title>W RPP zagnieździły się jastrzębie. Glapiński po zmianie władzy niechętny do luzowania stóp</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/430dcc873d4dee8c157596ae3ed708b7,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Rada Polityki Pieniężnej na marcowym posiedzeniu utrzymała stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Stopa referencyjna wynosi 5,75 proc., a stopa depozytowa 5,25 proc. To piąty miesiąc, w którym RPP zdecydowała się utrzymać warunki monetarne bez zmian, po dokonaniu obniżek o 100 punktów bazowych we wrześniu i październiku zeszłego roku.

Za nami kolejne posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. To, co różni je od poprzednich, to podejmowanie decyzji przez Radę na podstawie znajomości najnowszej projekcji inflacji Narodowego Banku Polskiego. Od wielu miesięcy inflacja systematycznie schodzi na coraz niższe poziomy, zbliżając się obecnie w kierunku górnego przedziału odchyleń od celu. Przypomnijmy, że cel inflacyjny wynosi w Polsce 2,5 proc., z dopuszczalnym pasmem odchyleń +/- 1 p.p. Z kolei ostatni odczyt inflacji CPI za styczeń to 3,9 proc. 

Decyzja o pozostawieniu stóp w spokoju jest zgodna z oczekiwaniami analityków, którzy również spodziewali się utrzymania stóp procentowych na niezmienionym poziomie. 
– Choć stopy procentowe pozostają bez zmian od 5 miesięcy to Rada Polityki Pieniężnej stopniowo "jastrzębieje". Jeżeli bowiem ostatnie odczyty inflacji nie przekonują członków RPP do dalszej redukcji kosztu pieniądza, to warunki do tego w kolejnych kwartałach będą już tylko gorsze. Inflacja w drugiej połowie roku ponownie zacznie przyspieszać, a perspektywy gospodarcze na lata 2025-2026 wyglądać znacznie lepiej po uruchomieniu środków z KPO i stopniowej poprawie sentymentu konsumentów. W rezultacie stopy procentowe mogą pozostać na obecnym poziomie nawet do końca 2025 roku – kometuje decyzję Mikołaj Raczyński, dyrektor zarządzający platformy Portu.

– Stabilny poziom wskaźników WIBOR może też sygnalizować, że inwestorzy na rynku finansowym nie wyceniają żadnej zmiany ceny pieniądza na obecnym posiedzeniu. Jej utrzymanie jest także konsensusem większości działów analiz instytucji bankowych – przypomina Tomasz Gessner, główny analityk firmy Tavex.

Dodaje, ze jednym z elementów wpływających na wysokość stóp procentowych w Polsce są także decyzje władz monetarnych najważniejszych banków centralnych, z naciskiem na amerykańską Rezerwę Federalną.
– Z uwagi na pojawiające się sygnały kolejnego uaktywniania presji inflacyjnej za oceanem, ponownie odsuwa się w czasie moment pierwszej obniżki stóp procentowych. Jeszcze parę tygodni temu konsensus zakładał możliwość podjęcia takiej decyzji już na posiedzeniu zaplanowanym na 20 marca. Obecnie rynkowe wyceny pierwszej obniżki stóp za oceanem przesunęły się na posiedzenie czerwcowe, co daje również Radzie Polityki Pieniężnej nieco więcej przestrzeni do pozostawienia stóp na niezmienionym poziomie – mówi Gessner.
Jak to wpłynie na raty kredytów?
RPP po raz kolejny zdecydowała o utrzymaniu poziomu stóp procentowych, ale część kredytobiorców może liczyć na spadek wysokości raty – wylicza Jarosław Sadowski z Expandera. Chodzi o tych, którzy spłacają kredyty z oprocentowaniem opartym na stawkę WIBOR 6M.
Jeśli ostatnia aktualizacja ich oprocentowania miała miejsce 6 miesięcy temu, to przy obecnym poziomie WIBORu, oprocentowanie spadnie o 0,62 pp. W rezultacie, w przypadku kredytu udzielonego w marcu 2021 r. na kwotę 400 000 zł na 30 lat, rata spadnie z 3 089 zł do 2 923 zł.
– Dla kredytów opartych na stawce WIBOR 3M raty niemalże się nie zmienią. W tym przypadku aktualizacja oprocentowania odbywa się bowiem co 3 miesiące. Spadek stóp procentowych z ubiegłego roku został więc już wcześniej uwzględniony i raty po aktualizacji pozostaną mniej więcej na wcześniejszym poziomie – wylicza Jarosław Sadowski.
Jeśli chodzi o przyszłość, to obecnie większość prognoz zakłada utrzymanie obecnego poziomu stóp do końca roku lub tylko jedną niewielką (o 0,25 pp.) obniżkę w drugiej połowie roku. Z kolei kontrakty terminowe FRA pokazują szanse na nieco większe obniżki. Według ich notowań, w grudniu WIBOR 3M będzie o około 0,5 pp. niższy niż obecnie.
Jedna obniżka o 0,25 pp. obniżyłaby ratę o 65 zł, a dwie o łącznie 0,5 pp. o 129 zł. Dla naszego przykładowego kredytu rata w tym ostatnim przypadku spadłaby do 2 794 zł.
Oto wyliczenia dla kredytu opartego o WIBOR 6M (udzielonego w marcu 2021 r. na 30 lat)

Co dalej ze stopami?
Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl przypomina, że stopy procentowe w Polsce zostały obniżone w minionym roku o łącznie 100 pb. Po dwóch ruchach, w tym szokująco agresywnym wrześniowym otwarciu cyklu cięciem o 75 pb, RPP zdaje się nie widzieć przestrzeni do kolejnych obniżek. 
– Prezes NBP Adam Glapiński w lutym wyraził pogląd, że w tym roku Rada zapewne już nie wznowi luzowania polityki pieniężnej. Tym samym emocje przed marcowym posiedzeniem RPP, wcześniej postrzeganym przez część uczestników rynku jako dogodny moment na cięcie, zostały niejako stłumione w zarodku – zauważa Bartosz Sawicki. 
Dodaje, że w minionych miesiącach podnoszono m.in. niepewność odnośnie do wpływu wzrostu wydatków budżetowych na tendencje inflacyjne oraz niejasną przyszłość tarcz antyinflacyjnych.
Wygląda na to, że zerowa stawka podatku VAT na żywność będzie obowiązywać tylko do końca bieżącego kwartału, a ceny energii w drugiej połowie roku zostaną odmrożone dla części odbiorców. Nadal nie są to jednak ostateczne rozstrzygnięcia, co sprawia, że przytaczana przez RPP argumentacja nie straciła mocy.
– Powodów, by nie obniżać stóp, dostarcza też rozwój sytuacji gospodarczej. Rok rozpoczął się od wysokiego odczytu sprzedaży detalicznej, a krzepnięcie konsumpcji zwiastuje rozgrzany rynek pracy i podwyżki płacy minimalnej. Wprawdzie wzrost cen konsumenckich ostro hamuje w kierunku 2,5 proc. r/r, ale cel inflacyjny zostanie osiągnięty jedynie na moment. Znoszenie działań osłonowych, ale także rozpędzanie się wzrostu gospodarczego sprawią, że pod koniec roku dynamika CPI powinna powrócić w okolice 5-6 proc. r/r – dodaje Sawicki.
Zauważa, że potwierdzenie takiego scenariusza przez projekcję inflacyjną NBP przynajmniej na kilka miesięcy (do kolejnej edycji w lipcu) zamknie temat obniżek. W tym świetle wydaje się, że zadomowienie się inflacji w dopuszczalnym przedziale wahań wokół celu może nastąpić później, niż zakładały prognozy z listopada ub.r., tj. dopiero na początku 2026 r.
– Polskie władze monetarne, szybciej niż czescy i węgierscy bankierzy centralni, rozpoczęły redukcję stóp procentowych. Utrata zapału do luzowania przez RPP, gdy na rynkach wschodzących luzowanie zaczyna nabierać rumieńców, staje się atutem złotego, który utrzymuje moc w relacji do euro i dolara, ale zostawia w tyle koronę czeską i forinta węgierskiego – tłumaczy.
Dodaje, że obie waluty naszego regionu od początku roku potaniały zgodnie o przeszło 3 proc. Polityka pieniężna będzie sprzyjać także spadkowi kursu euro czy dolara. Nowe minima EUR/PLN poniżej 4,30 i oderwanie się przez USD/PLN od bariery 4,0 wydają się kwestią czasu. Spadki kursów walut mogą nabrać rozpędu wiosną, wraz ze zbliżaniem się obniżek stóp przez Fed i EBC.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/430dcc873d4dee8c157596ae3ed708b7,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/430dcc873d4dee8c157596ae3ed708b7,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">RPP podjęła &quot;jastrzębią&quot; decyzję o stopach procentowych</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/200860,swiat-potrzebuje-wiecej-mikolajow-w-tej-akcji-mozesz-zostac-jednym-z-nich</guid><link>https://innpoland.pl/200860,swiat-potrzebuje-wiecej-mikolajow-w-tej-akcji-mozesz-zostac-jednym-z-nich</link><pubDate>Mon, 20 Nov 2023 11:25:23 +0100</pubDate><title>Świat potrzebuje więcej Mikołajów. W tej akcji możesz zostać jednym z nich</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/e518fb0e04b869669f20e06a50773464,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta…! W tym roku zamiast czekać na Mikołaja, możecie sami się w niego zamienić. I wcale nie trzeba do tego wypożyczać sań, ani hodować pokaźnego, siwego zarostu. Wystarczy przyłączyć się do akcji organizowanej przez Coca-Cola wspierającej podopiecznych Polskiego Czerwonego Krzyża.

W wielu domach na całym świecie odliczanie do świąt zaczyna się w momencie, gdy w telewizorze ukaże się radosna, zaróżowiona twarz brodatego jegomościa, usadowionego za kierownicą czerwonej ciężarówki. Kultowa, świąteczna ciężarówka Coca-Cola zwiastuje rozpoczęcie sezonu od wielu lat, ale historia „mikołajowych” reklam marki ma jeszcze dłuższą tradycję. To właśnie im zawdzięczamy obecny wizerunek Mikołaja: postawnego jegomościa, z siwymi lokami i życzliwym uśmiechem. 
W tym roku Coca-Cola zachęca do tego, aby każdy z nas, odnalazł w sobie wewnętrznego Mikołaja. 
Świąteczna akcja Coca-Cola: Świat potrzebuje więcej Mikołajów
O tym, że zapotrzebowanie na dobroczynność z roku na rok się zwiększa, świadczą statystyki. Według raportu GUS „Zasięg ubóstwa ekonomicznego w Polsce w 2022 roku” [30 czerwca 2023], wynika, że przeciętna sytuacja materialna gospodarstw domowych realnie się pogorszyła. Przyczyną tego stanu rzeczy jest między innymi, rosnąca w ogromnym tempie inflacja. Spadek wartości pieniądza sprawia, że w skrajnym ubóstwie żyje już około 1,7 mln osób mieszkających w Polsce.  
Aby podarować innym odrobinę magii w tym wyjątkowym czasie, Coca-Cola razem z Polskim Czerwonym Krzyżem, zachęca do wspólnego działania na rzecz potrzebujących:
– Święta dla Coca-Cola zawsze polegały na celebrowaniu prawdziwej magii więzi międzyludzkich. W tegorocznej odsłonie kampanii zachęcamy do podarowania innym najpiękniejszego prezentu – naszej życzliwości – tłumaczy Paulina Trzaskowska, Communications Manager w Coca-Cola.
– Ponownie łączymy siły z Polskim Czerwonym Krzyżem, z którym współpracowaliśmy między innymi przy organizacji pomocy dla uchodźców z Ukrainy i wspieramy tych, którzy najbardziej tego potrzebują. Poprzez świąteczną akcję namawiamy do działania także konsumentów oraz współpracowników, bo świat potrzebuje więcej Mikołajów – dodaje. 
Na czym polega tegoroczna akcja? Mikołajem można zostać na dwa sposoby. 
Pierwszy sposób, to skompletowanie paczki żywnościowej, którą następnie przekażemy do jednego z punktów PCK w naszej okolicy. Ich lista jest dostępna w aplikacji Coca-Cola. Stamtąd pakunki trafią do podopiecznych organizacji. 
Pamiętajmy, żeby produkty, które umieszczamy w paczce, miały dłuższy termin ważności. Powinny się w niej znaleźć: makaron, ryż, olej, kasza, herbata, konserwa rybna, konserwa mięsna, kakao. Zachowajmy również paragon z zakupów - będzie potrzebny podczas przekazywania paczki.
Pracownik PCK, który odbierze od nas pakunek, w zamian wręczy nam specjalny certyfikat od Świętego Mikołaja. Dokument ten będzie zawierał kod QR, który po zeskanowaniu przeniesie nas do specjalnego konkursu w aplikacji Coca-Cola. Jeśli odpowiecie na pytanie: “Czym jest dla Ciebie magia świąt?” otrzymacie szansę wygrania wyjazdu do Rovaniemi, czyli Wioski Świętego Mikołaja. Paczki można oddawać do punktów PCK od 13 listopada. Akcja zakończy się 21 grudnia. 
Jeśli jednak nie będziecie mieli okazji osobiście pojawić się w PCK z prezentem, możecie zostać Mikołajem wirtualnie. Wystarczy zeskanować kod QR znajdujący się na etykietach limitowanych napojów Coca-Cola, a następnie wypełnić quiz w aplikacji Coca-Cola.  Odpowiedzi na wszystkie pytania pozwolą określić wasz archetyp wewnętrznego Mikołaja. "Empatyczny Mikołaj", "Troskliwy Mikołaj", "Hojny Mikołaj", a może "Radosny Mikołaj"? Nie tylko dowiecie się, który typ najbardziej odpowiada waszej osobowości, lecz przede wszystkim za pomocą jednego kliknięcia, będziecie mogli przekazać wsparcie ufundowane przez Coca-Cola.
Jeśli marzycie o spotkaniu z Mikołajem oko w oko, możecie również wybrać się do jednego z miast, do których zawita świąteczna ciężarówka Coca-Cola. W tym roku będą to:
Słupsk 2.12, 
Gniezno 9.12, 
Lublin 16.12, 
Warszawa 22.12 
miasto wybrane w głosowaniu 20.12

W miastach, w których pojawi się czerwona ciężarówka, we współpracy z lokalnymi oddziałami PCK oraz Coca-Cola HBC Polska, zorganizowane zostaną świąteczne spotkania polsko-ukraińskie. 

]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/e518fb0e04b869669f20e06a50773464,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/e518fb0e04b869669f20e06a50773464,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/200254,o-taka-oferte-trudno-gdzie-indziej-toyota-liderem-polskiego-rynku-flotoweg</guid><link>https://innpoland.pl/200254,o-taka-oferte-trudno-gdzie-indziej-toyota-liderem-polskiego-rynku-flotoweg</link><pubDate>Wed, 25 Oct 2023 14:07:55 +0200</pubDate><title>O taką ofertę trudno gdzie indziej. Toyota liderem polskiego rynku flotowego</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/74fbe1f93441b7ec724679b8f3c91c56,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Coraz trudniej znaleźć w Polsce parking, na którym nie spotkamy ani jednego auta marki Toyota. To właśnie japoński producent zajmuje w tym roku najwyższe miejsce w tabelach sprzedaży. Ale nie tylko klienci indywidualni doceniają takie klasyki, jak Corolla czy Yaris. Dominację Toyoty widać również w segmencie flotowym, tym bardziej że od niedawna koncern wdraża nową odsłonę swojego programu, kierowanego do firm.

Z danych za pierwsze trzy kwartały tego roku wynika, że od stycznia do września firmy zarejestrowały 47 020 aut osobowych Toyoty. Początek jesieni napawa optymizmem: w samym wrześniu to właśnie Toyota była marką pierwszego wyboru dla firm - zarejestrowano aż 6037 egzemplarzy, co stanowi 21,3 proc. udziału w rynku.

Toyota zapowiada, że wyniki mogą być jeszcze lepsze: właśnie uruchomiła nową odsłonę swojego programu flotowego. Co się zmieniło? Jakie korzyści przygotowano dla przedsiębiorców, którzy pragną rozwijać lub dopiero zaczynają budować swoje floty?
Dostawy i finansowanie z gwarancją
Jak informują przedstawiciele Toyoty, czasy niedoborów na razie mamy za sobą: marka dysponuje pełną gamą modeli, a zamówienia realizowane są relatywnie szybko. Spora liczba pojazdów jest również dostępna od ręki. 
- Wróciła produkcja, wróciła dostępność samochodów, dlatego nowa odsłona programu flotowego jest bardzo elastyczna - zapewnia Michał Saganowski, Dyrektor Zarządzający, Toyota Walder i dodaje, że zarówno warunki finansowe, jak i terminy realizacji dostaw mają być przez Toyotę gwarantowane. 
Szeroka gama dostępnych modeli
Do tej pory klienci flotowi najczęściej wybierali modele Yaris oraz Corolla, ale powoli otwierają się na nieco odważniejsze opcje nadwozia, czyli crossovery. Do programu flotowego powróciła też, po krótkiej nieobecności, Toyota Camry. 
Zgodnie z obowiązującymi trendami zrównoważonego rozwoju, w ofercie flotowej dostępne są również auta z nisko- lub bezemisyjnymi napędami, takie jak na przykład Toyota RAV4 Hybrid czy bZ4X. Warto zaznaczyć, że w ramach jednego programu flotowego dostępne są również pojazdy marki Lexus. 
- Dzięki zaufaniu naszych klientów, którzy chcą mieć w swoich flotach nowoczesne, oszczędne i niskoemisyjne samochody, jesteśmy liderem w Polsce. Bardzo uważnie analizujemy rynek i dokładamy wszelkich starań, by zaproponować naszym partnerom jak najlepsze rozwiązania - komentuje Mirosław Sochacki, Corporate Sales Senior Manager w Toyota Central Europe.
Modele finansowania: leasing i wynajem długoterminowy
W dzisiejszych czasach przedsiębiorcy nieco rzadziej decydują się na zakup samochodów firmowych, choć oczywiście taka opcja wciąż jest dostępna. Toyota ma pełną ofertę form finansowania nowych aut. Trzeba jednak podkreślić, że wśród przedsiębiorców króluje leasing. Coraz większą popularność zyskuje wynajem długoterminowy, który Toyota realizuje za pośrednictwem programu KINTO ONE. 
Nazwa pochodzi od japońskiego słowa oznaczającego “jedność”, które dobrze odzwierciedla zasady kierujące programem. W ramach tego rozwiązania samochód przez cały swój cykl życiowy pozostaje pod opieką Toyoty. KINTO ONE oznacza również elastyczność i indywidualne podejście do klienta: przedstawiciele Toyoty zawsze starają się znaleźć rozwiązanie dopasowane do możliwości danej firmy. 
- W stałym miesięcznym koszcie użytkowania mamy zagwarantowane finansowanie, ubezpieczenie, wymianę opon oraz przeglądy - wylicza Michał Saganowski, dodając, że w cenie jednej raty mieści się również nadzór procesu naprawy w przypadku kolizji. 
Warto zaznaczyć, że warunki finansowania w programie KINTO ONE są niezmienne przez cały okres trwania umowy. Nie bez znaczenia jest fakt, że ofertę dopasowaną tak ściśle do potrzeb i możliwości danej firmy przedstawiciel Toyoty może przygotować nam już w momencie, gdy nasza flota liczy trzy pojazdy. 
Dostępność oferty flotowej w każdym salonie
Ofertę dla konkretnej firmy przygotuje dla nas każda palcówka dealerska. Co więcej, każdy salon dysponuje parkiem samochodów testowych, z którego mogą korzystać klienci flotowi. 
I nie muszą to być krótkie przejażdżki - samochód można pożyczyć nawet na kilka dni, tak aby w pełni poznać możliwości pojazdu, a nawet przetestować go na torze jazdy przygotowanym przez Akademię Jazdy Toyoty i Lexus. 


]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/74fbe1f93441b7ec724679b8f3c91c56,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/74fbe1f93441b7ec724679b8f3c91c56,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/blogi/wlodzmierzmakowski/195023,5-czynnikow-wplywajacych-na-usprawnienie-pracy-zespolu-projektowego</guid><link>https://innpoland.pl/blogi/wlodzmierzmakowski/195023,5-czynnikow-wplywajacych-na-usprawnienie-pracy-zespolu-projektowego</link><pubDate>Mon, 12 Jun 2023 15:38:24 +0200</pubDate><title>5 czynników wpływających na usprawnienie pracy zespołu projektowego</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/1919fb3adfc6e6890394fa4aac87a018,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Jak powszechnie wiadomo, w firmach z roku na rok realizuje się coraz więcej projektów, które z kolei angażują coraz więcej zasobów. W takim kontekście podejmowanie działań prowadzących do zwiększenia skuteczności działania zespołów projektowych stają się bardzo pożądane. Poznaj 5 czynników wpływających na usprawnienie pracy zespołu projektowego, które zapewnią efektywne zarządzanie projektem i osiągnięcie zamierzonych celów.

1. Nie rozpoczynaj realizacji projektu od razu po poznaniu jego nazwy
Dość często można spotkać sytuację, kiedy pada nazwa projektu, który należy zrealizować i zespół projektowy od razu przystępuje do realizacji. A przecież profesjonalne zarządzanie projektami rządzi się określonymi regułami i te reguły są powszechnie znane. Te reguły mówią, że pomiędzy wygenerowaniem pomysłu na projekt a rozpoczęciem fazy realizacji warto zrealizować przynajmniej kilka kroków pośrednich. Bezsprzecznie warto najpierw projekt doprecyzować przy pomocy Karty Inicjatywy albo inaczej Karty Pomysłu. Po pozytywnym zatwierdzeniu Karty Pomysłu należy opracować już dość szczegółową kartę Projektu, a następnie na jej podstawie dobry plan projektu. Te wszystkie kroki pozwolą przemyśleć i uszczegółowić szereg aspektów projektu, zanim jeszcze rozpoczniemy faktyczną realizację. Można spotkać szereg przykładów, gdzie np. już w połowie projektu okazuje się, że zespół projektowy obrał złą drogę. Okazuje się wtedy, że prace należy jeszcze raz rozpocząć prawie od początku. Takie sytuacje zdarzają się najczęściej, kiedy pomijamy opisane kroki pomiędzy wygenerowaniem nazwy projektu a faktyczną realizacją. Na poniższej ilustracji pokazano przykład Karty Inicjatywy.

	
		
											
					
				
					




2. Upewnij się, że główny zespół projektowy dokładnie wie jakie efekty biznesowe projekt ma dostarczyć
Dość często realizowane są projekty, kiedy wiemy, co chcemy zrealizować poprzez projekt, ale nie opracowaliśmy tzw. Business Case projektu. Upraszczając, Business Case projektu opisuje i poprzez liczby konkretyzuje jakie efekty biznesowe projekt powinien dostarczyć. Kilka lat temu w jednej z firm produkcyjnych spotkałem się z sytuacją, gdzie prezes zainicjował projekt „optymalizacja proces produkcji syropów”. Z tym też stwierdzeniem pozostawił zespół projektowy. Namawiałem wówczas prezesa, aby postarał się skonkretyzować, o co mu tak naprawdę chodzi z tą optymalizacją. Przecież można poprawiać jakość, obniżać koszty albo zwiększać poziom automatyzacji – nie zawsze te cele są zbieżne ze sobą. W momencie, kiedy prezes skonkretyzował, że chodzi mu o redukcję kosztu proces, to zespół wiedział, na jakich działaniach się skupić. Bez wątpienia prawdą jest to, że jeżeli zespół biznesowy pozna oczekiwane i sparametryzowane efekty biznesowe, jakich oczekuje się od projektu, to łatwiej mu będzie opracować dobry plan projektu. Inny jest też poziom kreatywności zespołu projektowego, kiedy cel postawiony przed projektem jest znany i jednocześnie ambitny a inny, gdy zespół zna tylko nazwę projektu.


3. Zapewnij zespołowi projektowemu dobre narzędzia do współpracy i koordynacji
Frustrujące i nieefektywne są sytuacje, kiedy musimy przeszukiwać maile, aby dotrzeć do jakiejś informacji o projekcie i zajmuje nam to dużo czasu. Dość często mówi się, że warto wdrożyć program do zarządzania projektami, który będzie jedynym i kompleksowym „źródłem prawdy” o projekcie. Taki program powinien mieć przynajmniej możliwość czytelnego definiowania zadań, określania odpowiedzialności za ich realizację oraz terminów. Taką tablicę zadań projektowych pokazano na poniższej ilustracji.

	
		
											
					
				
					


Ważne jest, aby wykorzystywany program do zarządzania projektami miał wbudowany komunikator eliminujący potrzebę używania mali oraz miejsce, gdzie gromadzone są wszystkie dokumenty projektowe.

	
		
											
					
				
					




4. Spraw aby Sponsor Projektu był faktycznie zaangażowany w projekt
Sponsor Projektu to kluczowa osoba dla zespołu projektowego. Modelowo, Sponsor projektu powinien zapewnić, że zespół projektowy ma komfort pracy. Poprzez ten komfort pracy należy rozumieć, że wszystkie potrzebne decyzje są podejmowane na czas, że zespół projektowy nie jest nadmiernie obciążony pracą, że zna odpowiedzi na wszystkie istotne aspekty biznesowe związane z projektem itp. Poprzez dobrego sponsora należy rozumieć to, że jest on dostępny dla zespołu projektowego wtedy, kiedy jest naprawdę potrzebny. Nie zawsze kierownik projektu ma taką „moc” w organizacji, że potrafi załatwić różne ważne sprawy, które są istotne z punktu widzenia realizacji projektu. Wreszcie aktywny Sponsor projektu to dowód, że projekt jest dla organizacji ważny, co dodatkowo motywuje zespół.


5. Dbaj o zespół projektowy i jego motywację, zarządzaj zasobami projektu
Dość powszechnym zjawiskiem jest zbyt intensywne angażowanie pracowników w projekty. W praktyce dzieje się to przede wszystkim w stosunku do dobrych merytorycznie pracowników oraz w stosunku do unikalnych zasobów w organizacji np. programistów. Jeśli dobrego pracownika będziemy chcieli zaangażować w większość ważnych projektów w organizacji, to z dużym prawdopodobieństwem jego motywacja będzie się obniżać. Będzie to miało miejsce szczególnie wtedy, gdy taka sytuacja będzie się powtarzać regularnie. Aby tego uniknąć, warto planować zasoby wykorzystując jakiś dedykowany program informatyczne. Bez wątpienia będzie to pomocne, ponieważ taki program od razu będzie informował osoby decyzyjne o tym, którzy pracownicy są nadmiernie obciążeni i kiedy. Przykład takiego modułu do zarządzania zasobami projektowymi pokazano na poniższej ilustracji.

	
		
											
					
				
					


Warto też w odpowiedni sposób świętować „małe sukcesy” w projekcie, a niekoniecznie tylko jego zakończenie. Ludzie potrzebują potwierdzenia, że podążają w dobrym kierunku i ich praca jest ważna dla organizacji i przez nią doceniana. Jednak w praktyce to świętowanie nawet drobnych sukcesów jest powszechnie zaniedbywane pomimo tego, że jest to bardzo proste do zrobienia. Nie powinno tutaj być wytłumaczeniem to, że obecnie wszystko w organizacji ma termin „na wczoraj” i na takie świętowanie nie ma czasu. Warto w jakiś sposób to błędne koło przerwać.


Podsumowanie
Efektywność pracy większości zespołów projektowych można poprawić. Tak jak opisano powyżej takiej optymalizacji, warto poszukiwać zarówno w perspektywie wykorzystywania odpowiednich narzędzi informatycznych jak też w tzw. obszarach miękkich, czyli dbania o motywację i komfort pracy zespołu projektowego. Działając aktywnie w obu tych wymiarach można zapewnić w organizacji, że coraz więcej projektów będzie się kończyło sukcesem.]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/1919fb3adfc6e6890394fa4aac87a018,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/1919fb3adfc6e6890394fa4aac87a018,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/188233,najwyzsza-emerytura-w-polsce-to-37-tysiecy-zl-kto-ja-dostaje</guid><link>https://innpoland.pl/188233,najwyzsza-emerytura-w-polsce-to-37-tysiecy-zl-kto-ja-dostaje</link><pubDate>Mon, 12 Dec 2022 18:28:13 +0100</pubDate><title>Najwyższa emerytura w Polsce to 37 tysięcy zł. Kto ją dostaje?</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/2a004a0ce6c258a444834f856d21f94f,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Jeden grosz miesięcznie – taką emeryturę dostaje kobieta, która przez całe życie przepracowała jeden dzień. Najwyższą emeryturę w Polsce dostaje z kolei mężczyzna. To 37 tysięcy miesięcznie. Przepis na świadczenie w tej wysokości jest prosty. Ale niełatwy do osiągnięcia.

Emeryt rekordzista dostaje świadczenie w wysokości 37 tysięcy złotych brutto
Na emeryturę przeszedł po... 67 latach pracy
Najniższą emeryturę - 1 grosz miesięcznie, dostaje pani, która przepracowała 1 dzień
Najwyższa emerytura dla kobiety wynosi 27 tysięcy zł brutto
Polka, która ją dostaje przeszła na emeryturę po 61 latach pracy

Minimalna emerytura w Polsce to nieco ponad 1300 złotych brutto. Średnia kwota świadczenia to ok. 2700 zł brutto. Emerytury mężczyzn są średnio o połowę wyższe niż kobiet. To garść statystyk o świadczeniach Polek i Polaków.
Szefowa ZUS prof. Gertruda Uścińska podczas debaty "Kobieta w XXI wieku: demografia, edukacja, zdrowie, rynek pracy i ubezpieczenia społeczne" zdradziła kilka kolejnych ciekawych statystyk. Okazuje się, że najwyższa emerytura wypłacana kobiecie wynosi obecnie niemal 27 tys. zł. Dostaje ją seniorka, która przeszła na emeryturę w wieku 81 lat i ma 61-letni staż pracy. Uzbierała 1,8 miliona złotych kapitału.
Z kolei kobieta, która dostaje 1 grosz emerytury, przepracowała 1 dzień na umowie zlecenie i zgromadziła 3 złote kapitału emerytalnego.
Największą emeryturę w Polsce dostaje mężczyzna. Co miesiąc inkasuje 37 tys. zł miesięcznie. Jak tyle dostawać? Przepis jest jeden: emeryt-rekordzista ma... 67 lat stażu pracy. Oznacza to, że jeśli zaczął pracować w wieku 18 lat, to na emeryturę poszedł po skończeniu... 85 lat.
W praktyce mógł przejść na emeryturę wcześniej, o ile pracował w tzw. niebezpiecznym zawodzie. Rok pracy w szczególnych warunkach może być traktowany jako dłuższy okres. Specjalne przeliczniki mają na przykład służby mundurowe czy górnicy. Ci ostatni za rok pracy w szczególnie niebezpiecznych warunkach mogą zaliczyć nawet 1,8 roku pracy do emerytury. 
– Nasz system emerytalny opiera się na założeniu, że im później przejdziemy na emeryturę, tym świadczenie będzie wyższe – podkreślała w piątek prezes ZUS. Jak wyliczała, w Polsce mamy obecnie niemal 6,4 miliona osób, pobierających emerytury. Niemal 3,7 miliona z tej grupy to kobiety.
Przypomnijmy, że statystyczny Polak płci męskiej dostanie emeryturę w wysokości 36,5 proc. średniej pensji. A Polka? Obniżony przez rządy PiS wiek emerytalny dla pań drastycznie obniżył wysokość świadczenia – do 28,2 proc. przeciętnej pensji. Niższe emerytury niż w Polsce są jedynie w Korei (35,4 proc.), Estonii (33,7 proc.) i na Litwie (30,7 proc.). Emerytury polskich kobiet są więc poza jakąkolwiek skalą porównawczą.
Inflacja podniesie emerytury
Rząd już wie, że 13,8 proc. waloryzacji emerytur i rent wpisane do ustawy budżetowej to będzie zdecydowanie za mało. Elżbieta Rafalska, europosłanka i była minister rodziny, przyznała, że przy tak wysokiej inflacji utrzymanie zaplanowanej przez rząd waloryzacji nie ma szans. 
– Waloryzacja jest oparta o wskaźnik inflacji. Emeryci dostaną wyższe świadczenia, bo mamy wyższe ceny żywności i utrzymania – powiedziała w programie "Fakt Live" Elżbieta Rafalska. Dziennik informuje, że w rządzie myśli się już teraz o waloryzacji na poziomie 15 proc. 
Waloryzacja emerytur i rent zostanie przeprowadzona 1 marca 2023 r. Również w przyszłym roku rząd zdecydował się na rozwiązanie kwotowo-procentowe. To oznacza, że najniższe świadczenia dla seniorów nie wzrosną o mniej niż 250 zł brutto. Z kolei najniższa emerytura w 2023 r. wzrośnie do 1588,44 zł. 

]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/2a004a0ce6c258a444834f856d21f94f,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/2a004a0ce6c258a444834f856d21f94f,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Emeryt-rekordzista dostaje 37 tys. zł brutto miesięcznie</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/187774,nowe-przepisy-dla-urzedow-maja-wprowadzic-mocne-oszczedzanie</guid><link>https://innpoland.pl/187774,nowe-przepisy-dla-urzedow-maja-wprowadzic-mocne-oszczedzanie</link><pubDate>Wed, 30 Nov 2022 18:37:44 +0100</pubDate><title>Czajnik pod nadzorem. Dla oszczędnego urzędu nowy przepis jest jak kara</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/8bd421c779dae81c29aa413faa0201da,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Na początku grudnia wchodzą w życie nowe przepisy. Nakazują one samorządom oszczędzanie energii elektrycznej, co w niektórych urzędach poskutkowało zakazem używania czajników.

Już od grudnia samorządy będą obowiązywały nowe przepisy, które nakazują oszczędzanie energii elektrycznej
Poziom ograniczenia prądu ma sięgnąć poziomu 10 proc. zużycia z lat 2018-2019
Problem z nowymi zasadami mogą mieć te urzędu, które już wtedy zaczęły oszczędzać

Nowe przepisy dla samorządów
Na początku grudnia tego roku zaczną obowiązywać nowe przepisy, które zobowiązują samorządy do oszczędzania energii elektrycznej. Poziom ograniczenia prądu ma być równy 10 proc. zużycia z lat 2018-2019, w przeciwnym razie zostanie nałożona kara. Grzywna będzie mogła wynieść nawet 20 tys. zł.
Komunikat opublikował "Dziennik Gazeta Prawna", która podał również komentarz Tomasza Telesińskiego, dyrektora biura Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Wielkopolski.
Nietypowe zasady oszczędzania w urzędach
W niektórych urzędach pojawiły się bardzo nietypowe zakazy związane z nowymi przepisami. Mianowicie zabroniono korzystania z czajników oraz ładowania telefonów.
– Może się skończyć na tym, że urzędnicy będą siedzieć w biurach po ciemku – zauważył Telesiński, którego zacytował "Dziennik Gazeta Prawna".

Telesiński podał również, że z nowymi wymogami największy problem będą mieć te samorządy, które w swoich urzędach już wcześniej zaczęły oszczędzać. Teraz będą musiały się w nich pojawić następne ograniczenia przy zużywaniu energii elektrycznej. "Dziennik Gazeta Prawna" przytoczył wypowiedź Telesińskiego.
Czytaj także: Dopłata w "nagrodę" za oszczędzanie. Mieszkanka Gdyni ma dopłacić 500 zł za przykręcanie grzejnika
Policjanci też muszą oszczędzać
Ponieważ w policyjnym budżecie brakuje niemal pół miliarda złotych, konieczne było wprowadzenie oszczędzania. Pisaliśmy o tym w innym artykule w INNPoland. Dyrektor Biura Logistyki Komendy Głównej Policji inspektor Andrzej Kropiwiec zarządził rozpoczęcie oszczędzania w policyjnych placówkach. Wiadomość opublikowało RMF24.
Policjanci są więc zobowiązani przykręcać kaloryfery w pokojach, nie wolno im też korzystać z dodatkowych urządzeń grzewczych. Przy opuszczaniu pomieszczeń muszą gasić światło, a dodatkowo konieczne jest racjonalnie używanie sztucznego oświetlenia.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/8bd421c779dae81c29aa413faa0201da,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/8bd421c779dae81c29aa413faa0201da,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">W niektórych urzędach już pojawiły się zakazy używania czajników</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/185827,co-mozna-wliczyc-w-koszty-prowadzenie-dzialalnosci-gospodarczej</guid><link>https://innpoland.pl/185827,co-mozna-wliczyc-w-koszty-prowadzenie-dzialalnosci-gospodarczej</link><pubDate>Tue, 18 Oct 2022 15:11:01 +0200</pubDate><title>Masz firmę w domu? Możesz zaoszczędzić. Skarbówka się nie przyczepi</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/d7032ec6c725e6739fffd5335edcae2a,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Osoby, które prowadzą działalność gospodarczą we własnym mieszkaniu, będą mogły zaoszczędzić. Jak się okazuje, przedsiębiorcy mają prawo rozliczać mieszkanie bez wydzielania odrębnego pomieszczenia do celów służbowych. To nie ostatnia dobra informacja dla przedsiębiorców.

Z nowej interpretacji przepisów podatkowych wynika, że przedsiębiorca nie musi wydzielać odrębnego pomieszczenia na potrzeby firmy
Wystarczy, że przeliczy, jaki procent powierzchni wykorzystuje do celów służbowych i ile godzin dziennie pracuje w tej przestrzeni
Zdaniem ekspertów w ten sposób będzie można zniwelować rosnące opłaty

Salon do pracy i odpoczynku? Tak można rozliczyć mieszkanie
Wielu przedsiębiorców, którzy startują z własnym biznesem, jako pierwsze miejsce prowadzenia działalności gospodarczej wskazują własne mieszkanie. Ten trend tylko umocniły pandemia i stale postępująca digitalizacja.
Pojawia się jednak pytanie, jak rozliczyć koszty, kiedy działalność gospodarcza prowadzona jest z domu? Do tej pory Urząd Skarbowy nie zgadzał się na rozliczanie w działalności gospodarczej kosztów związanych z użytkowaniem lokalu, jeśli przedsiębiorca nie wydzielił osobnego pomieszczenia do celów służbowych. Trzeba było wyodrębnić np. jeden pokój.
Jednak interpretacja przepisów uległa zmianie. – Zgodnie z obecnym podejściem przedsiębiorca może to samo pomieszczenie wykorzystywać zarówno na cele mieszkaniowe, jak i prowadzonej działalności – tłumaczy Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy w firmie inFakt.
Specjalista tłumaczy, że w takiej sytuacji należy przeliczyć, jaki procent przestrzeni jest wykorzystywany na potrzeby firmy. Niezbędne jest również wskazanie, przez ile godzin w ciągu dnia przedsiębiorca korzysta z pomieszczenia do celów służbowych. 
Załóżmy, że przedsiębiorca spędza w nim 8 godzin dziennie. Resztę czasu służy jako np. salon. Wówczas należy podzielić tę powierzchnię przez 24 godziny i pomnożyć razy 8. Przedstawienie solidnych dowodów fiskusowi, że w konkretnym pomieszczeniu pracuje się przez 24 godziny na dobę, byłoby bowiem trudne.
Z taką interpretacją zgadza się również Dyrektor Krajowej Izby Skarbowej. Jego zdaniem nie jest potrzebne wydzielanie osobnego pomieszczenia wyłącznie na potrzeby firmy. – Przepisy ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych nie wskazują, że możliwość zaliczenia wydatków na użytkowanie nieruchomości do kosztów uzyskania przychodów zależy od fizycznego wyodrębnienia pomieszczenia, w którym prowadzona jest działalność – wyjaśnia.
Jeśli przedsiębiorca jednak zdecyduje się wydzielić jedno pomieszczenie, które pełni funkcję "biura", to nie musi już dzielić powierzchni przez liczbę godzin. Ta przestrzeń będzie służyła wyłącznie do celów służbowych.
Dobry sposób na oszczędzanie
Na tym przeliczniku można sporo zyskać. Po ustaleniu udziału i proporcji przedsiębiorca zaliczy do kosztów prowadzenia własnej firmy także wydatki na prąd czy ogrzewanie mieszkania. Co więcej, gdy na nieruchomość zaciągnął kredyt, to w kosztach działalności gospodarczej może uwzględnić również część odsetek z kredytu.
To niejedyna zmiana w interpretacji przepisów w ostatnim czasie. Jak podaje strefabiznesu.pl, 15 września dyrektor KIS uznał, że kosztem można objąć odsetki od kredytu w proporcjach odpowiadających części powierzchni służących do ogólnego użytku (m.in. kuchnia, korytarz czy toaleta).
Juszczyk wskazuje, że właśnie z tego powodu do kosztów uzyskania przychodu mogłyby być zliczane również czynsz i pozostałe opłaty. Jego zdaniem jest to dobry sposób na zmniejszenie skali podwyżek w dobie wysokich cen energii. Jako przykład podaje kosmetyczki, które podają kawę klientom i pozwalają na poruszanie się po częściach wspólnych np. po korytarzu.
Jak już informowaliśmy w INNPoland.pl nowy projekt ustawy zakłada, że małe i średnie przedsiębiorstwa będą mogły skorzystać z zamrożenia cen prądu na poziomie 785 zł za MWh. Zdaniem rządu to rozwiązanie obejmie 99 proc. przedsiębiorców.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/d7032ec6c725e6739fffd5335edcae2a,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/d7032ec6c725e6739fffd5335edcae2a,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Koszty działalności gospodarczej prowadzonej w domu</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/180349,becoming-a-sustainable-leader-czyli-przewodnik-zrownowazonego-przywodztwa</guid><link>https://innpoland.pl/180349,becoming-a-sustainable-leader-czyli-przewodnik-zrownowazonego-przywodztwa</link><pubDate>Mon, 13 Jun 2022 13:12:04 +0200</pubDate><title>Czy liderowania można się nauczyć? W tej książce znajdziecie odpowiedź</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/effdba083f4c4937eb828836767beeb6,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Kim jest współczesny lider? Czy to osoba, która stoi na czele wielkiej organizacji czy ta, która zarządza własną rodziną? Czy każdy szef jest liderem, a lider szefem? I czy liderem trzeba się urodzić czy też można się liderowania nauczyć?

24 maja 2021 roku premierę miał pierwszy e-book Anny Jurgaś: „Becoming a sustainable leader, czyli przewodnik zrównoważonego przywództwa”, który odpowiada na te i inne pytania. 
To pierwsza na polskim rynku publikacja w tak inspirujący sposób opisująca zmiany jakie nastąpiły na przestrzeni ostatnich lat w temacie zarządzania zespołami, odkrywająca nowy model leadershipu, a przede wszystkim inspirująca obecnych szefów organizacji do tego, by wkroczyć na drogę zrównoważonego przywództwa.
W swojej książce Anna Jurgaś pokazuje różne style leadershipu, m.in. servant leadership, przywództwo empatyczne, leadership adaptacyjny, a także przyszłości, który będzie wspierany przez sztuczną inteligencję. „Becoming a sustainable leader, czyli przewodnik zrównoważonego przywództwa” porusza m.in. temat budowania świadomości lidera, wspierania liderów w ich rozwoju oraz potrzeby inwestowania w potencjał pracowników organizacji.
Inspiracją do powstania e-booka był rozmowy o leadershipie, które Anna Jurgaś od dwóch lat prowadzi w ramach podcastu „Becoming a sustainable leader” na platformie Her Impact. W książce o potrzebie inkluzywności w organizacji, budowaniu dobrostanu i tworzeniu transparentnej oraz silnej moralnie kultury organizacji opowiadają osoby uznane za autorytety w dziedzinie leadershipu. 
Swoją definicją lidera oraz własnym doświadczeniem stawania się nim dzielą się m.in. Paweł Tkaczyk, Brunon Bartkiewicz, Aleksandra Przegalińska, Zuza Ziomecka i Artur Nowak-Gocławski.
Z tych niezwykle osobistych rozmów, które znalazły się w e-booku „Becoming a sustainable leader, czyli przewodnik zrównoważonego przywództwa” wyłaniają się obrazy współczesnych liderów, których różni sposób w jaki definiują rolę lidera, a łączy gotowość do wzięcia na swoje barki ciężaru odpowiedzialności za wprowadzenie do organizacji zmiany.
Kim jest Anna Jurgaś?
Dziennikarka, która uwielbia zadawać pytania, dociekać i prowadzić rozmowy z ciekawymi ludźmi. Przez 20 lat tworzyła magazyny dla kobiet (ostatnio jako redaktor naczelna magazynu Glamour), zbudowała własną firmę oferującą rozwiązania AI dla e-commerce, ale przede wszystkim spełnia się jako gospodyni podcastów. 
Prowadzi rozmowy o nowoczesnym przywództwie w podcaście „Becoming a Sustainable Leader” i o zrównoważonym życiu w podaście „About Time!” dla Vogue Polska. Współpracuje z organizacją Vital Voices, jest ambasadorem akcji mentoringowej „Jestem Liderką”. Od zawsze związana ze światem kobiet, głęboko wierzy i promuje ich umiejętności przywódcze, wspieram je od lat jako mentor i coach w obszarze samoświadomego przywództwa.
Do kogo skierowana jest książka?
Managerów, leaderów i wszystkich, którzy chcą wzmacniać swoje kompetencje przywódcze w nowym, zmieniającym się świecie. 
E-book „Becoming a sustainable leader, czyli poradnik zrównoważonego przywództwa” Anny Jurgaś jest dostępny w Herimpact.store. 

]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/effdba083f4c4937eb828836767beeb6,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/effdba083f4c4937eb828836767beeb6,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/176862,pomagajacy-ukraincom-dostana-ulge</guid><link>https://innpoland.pl/176862,pomagajacy-ukraincom-dostana-ulge</link><pubDate>Thu, 03 Mar 2022 14:37:00 +0100</pubDate><title>Pomagasz Ukraińcom – dostaniesz ulgę. Rząd zapowiedział zmiany w podatkach</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/0aeb50e79a3e6dd5db341b38f6754a5b,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Osoby prywatnie pomagające Ukraińcom w kryzysowej sytuacji otrzymają specjalną ulgę podatkową. Firmy będą zaś mogły wliczyć kwotę pomocy w koszty działalności – wskazał wiceminister finansów Artur Soboń podczas przemówienia w Sejmie. Ulgi wymagają jednak zmiany przepisów.

Obserwuj INNPoland w Wiadomościach Google 
Polacy pomagający Ukraińcom dostaną ulgi podatkowe
– W pakiecie, jaki przygotowujemy, jako rząd i nad którym będziemy pracować, są zwolnienia podatkowe dla osób fizycznych i ukosztowienie pomocy dla firm – powiedział wiceminister finansów Artur Soboń podczas debaty w Sejmie.
Polityk dodał, że "Polacy, którzy pomagają, otrzymają podatkową pomoc od rządu".  Zapowiedzi padły podczas parlamentarnej debaty poświęconej zmianom podatkowym wprowadzonym w ramach Polskiego Ładu – pisze Polsat News.
Wypowiedź Sobonia bezpośrednio odnosiła się do pytań polityków opozycji, którzy domagali się wsparcia dla osób i firm pomagających uchodźcom z terytorium Ukrainy.
Wiceminister finansów wskazał też, że jeszcze w czwartek może zostać wydane rozporządzenie dotyczące VAT. Nie podał jednak, czego dokładnie ma dotyczyć dokument.
Firmy pomagają Ukrainie
Jak pisaliśmy w INNPoland.pl, Polacy i działający w Polsce biznes stanęli na wysokości zadania i okazali prawdziwe wsparcie dla uchodźców oraz osób walczących z rosyjską agresją na Ukrainę. 
W całym kraju od pierwszych dni trwają zbiórki żywności, leków czy odzieży dla najbardziej potrzebujących. Ludzie wsiadają w prywatne samochody i jadą pomagać z transportowaniem osób czy zaopatrzenia.
W sobotę 26 lutego Rafał Brzoska, szef InPostu i jeden z najbogatszych Polaków, zapowiedział na swoim LinkedInie, że oddaje do dyspozycji flotę transportową firmy, by zapewnić transport potrzebnych materiałów.

            
                
            
            Wielu stara się pomóc naszym ukraińskim sąsiadom finansowo. Organizatorzy SnowFest 2022 już 1 marca zadeklarowali, że całkowity zysk ze sprzedaży biletów zakupionych w kasach festiwalowych przeznaczony zostanie na pomoc dla Ukrainy. 
Wsparcie logistyczne zaoferował również Uber. Po pierwsze, do 6 marca firma zapewnia darmowe przejazdy wolontariuszom, którzy chcą dostarczyć zebrane przez siebie dary do punktów zbiórki PCK. Firma zadeklarowała również przekazanie 2 milionów złotych na inicjatywy wspierające Ukraińców.

            
                
            
            Swoją pomoc dla uchodźców zapewnił też Lux Med. Grupa przygotowała pakiet POMOC dla Ukrainy, który ma być wsparciem po obu stronach granicy. W ramach wsparcia przewidziana jest doraźna, bezpłatna pomoc medyczna dla osób przyjeżdżających z Ukrainy realizowana we wszystkich placówkach firmy w całej Polsce oraz w 13 szpitalach Grupy LUX MED.
10 milionów złotych dla ukraińskich uchodźców przekaże Biedronka. Sieć przeznaczy 5 mln zł na dostarczenie uchodźcom z Ukrainy niezbędnej żywności, środków higieny i czystości. Kolejne 5 mln zł przekaże Fundacja Biedronki na pomoc uchodźcom. 
"1 000 000 zł wsparcia produktowego na cel działań humanitarnych prowadzonych na rzecz rodzin, kobiet i dzieci doświadczających kryzysu uchodźczego koordynowanych przez Caritas Polska oraz Polską Akcję Humanitarną" – przekazał zaś Lidl Polska.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/0aeb50e79a3e6dd5db341b38f6754a5b,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/0aeb50e79a3e6dd5db341b38f6754a5b,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Ulgi zapowiedział wiceminister finansów Artur Soboń</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/blogi/admiraltax/176250,czy-polski-lad-ogranicza-mozliwosc-prowadzenia-zagranicznych-spolek-ekspert-odpowiada</guid><link>https://innpoland.pl/blogi/admiraltax/176250,czy-polski-lad-ogranicza-mozliwosc-prowadzenia-zagranicznych-spolek-ekspert-odpowiada</link><pubDate>Sun, 20 Feb 2022 21:20:41 +0100</pubDate><title>Czy Polski Ład ogranicza możliwość prowadzenia zagranicznych spółek? Ekspert odpowiada</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/f24d30ea3d837eec045ae9d4efde79fc,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Polski Ład wprowadził zamieszanie we wszystkich niemal przepisach dotyczących prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce, począwszy od ubezpieczeń społecznych, poprzez ulgi i zwolnienia, a na kwestiach sprawozdawczości kończąc. Nic dziwnego, że wzrosło zainteresowanie przeniesieniem firmy poza Polskę, gdzie przepisy i biurokracja stają się coraz większym obciążeniem dla przedsiębiorców, którzy chcą zwiększać wartość swoich przedsiębiorstw i zarabiać. Jednak niemal jednocześnie zaczęły pojawiać się pytania o to, czy polski fiskus nie zabezpieczył się w Polskim Ładzie przed możliwą ucieczką biznesu za granicę? W poniższym tekście odpowiadamy na to oraz inne pytania o prowadzenie zagranicznych firm przez polskich rezydentów.

Rejestracja spółki za granicą w 2022 roku

Co do zasady, Polski Ład nie ograniczył możliwości rejestracji spółki zagranicznej dla Polaków. Polacy mogą rejestrować spółki we wszystkich tych krajach na świecie, które dopuszczają rejestrację spółek przez obcokrajowców i żadne polskie przepisy nie są w stanie tego ograniczyć. Decydują o tym przepisy poszczególnych jurysdykcji i rejestrując działalność w innym niż Polska kraju, należy się kierować miejscowym prawodawstwem. Zatem nieuzasadnione okazały się obawy polskich przedsiębiorców, że nie będą mogli rejestrować swoich spółek w innych krajach, ani prowadzić ekspansji na rynki zagraniczne począwszy od 2022 roku. Co więcej, niekorzystne rozwiązania podatkowe Polskiego Ładu przekonały wielu przedsiębiorców do tego, by świadczone przez nich usługi czy internetowa sprzedaż była prowadzona właśnie przez spółkę zagraniczną. O najchętniej wybieranych rozwiązaniach optymalizacyjnych przeczytać można na końcu niniejszego artykułu.


Zagraniczna spółka kontrolowana (CFC) – rozszerzenie definicji w Polskim Ładzie

Odnośnie samego prowadzenia spółki za granicą to można powiedzieć tyle, iż Polski Ład rozszerza definicję zagranicznej spółki kontrolowanej, tzw. CFC (ang. Controlled Foreign Company). W teorii ma ograniczyć prowadzenie przez polskich obywateli fikcyjnych spółek za granicą. Praktyka jest jednak inna niż teoria zakłada. 

Z punktu widzenia polskich przepisów, mówiąc w uproszczeniu, zagraniczne spółki kontrolowane to termin dotyczący sytuacji, w której polski podatnik musi odprowadzać podatek w Polsce od dochodów ze spółek, które posiada i które są zarejestrowane za granicą. Za takie spółki uznawane są spółki rejestrowane w tzw. rajach podatkowych, spółki z którymi Polska nie ma umów o unikaniu podwójnego opodatkowania oraz niektóre spółki zarejestrowane w UE. Dotychczas, aby spółka zarejestrowana na terenie UE, była uznana za CFC, musiała łącznie spełnić trzy warunki określane w art. 30f ustawy o PIT oraz art. 24a ustawy o CIT. Owe warunki to:


- konieczność posiadania co najmniej 50% udziałów (lub 50% praw do głosowania) w spółce przez polskiego podatnika (lub podmioty z nim powiązane), 
- konieczność, aby spółka posiadała minimum 33% przychodów pasywnych, czyli przychody min. ze zbycia dywidend, zbycia akcji, zbycia instrumentów finansowych, odsetek, zbycia praw autorskich,
- podatek, który spółka płaci za granicą musi być niższy niż podatek jaki by zapłaciła w Polsce.

Zmiany Polskiego Ładu w zakresie zagranicznych spółek kontrolowanych (CFC)

Polski Ład rozszerza zakres dochodów pasywnych, o usługi niematerialne między innymi takie jak consulting, księgowość, rekrutacja, doradztwo, najem, sprzedaż towarów należących do podmiotów kontrolowanych, a także rozszerza warunek dotyczący kontroli nad spółką. 


Zgodnie z zapisami Polskiego Ładu, aby spółka spełniała warunek kontroli wystarczy, aby 50% udziałów lub 50% praw do głosowania posiadali polscy podatnicy, nawet nie powiązani ze sobą w tym także inne polskie podmioty prawne. Również wprowadza modyfikację w korzyściach podatkowych, które muszą nastąpić, aby podmiot był uznany z CFC. Wg Polskiego Ładu wartość korzyści osiąganych z racji tego, że podmiot płaci podatek za granicą zamiast w Polsce, musi wynosić co najmniej 25%. Innymi słowy podatek faktycznie zapłacony przez spółkę za granicą, musi być 25% mniejszy niż hipotetyczny podatek, jaki spółka zapłaciłaby w Polsce. Dodatkowo, Polski Ład wprowadza kolejne 2 kategorie zagranicznych podmiotów kontrolowanych, które mają objąć tzw. spółki wydmuszki, czyli firmy powstające tylko dla celów podatkowych, które nie prowadzą, żadnej działalności.


Zobacz także: Fiskus blokuje coraz więcej kont przedsiębiorców. Jest się czym martwić 

Praktyka pokazuje jednak, że sprawozdawczość finansowa i podatkowa zagranicznych podmiotów jest poza zasięgiem polskiego fiskusa, a faktyczne prowadzenie działalności, a nie jedynie sprowadzanie istnienia spółki do przepływów finansowych, dodatkowo sprawia, że spółka nie jest w kręgu zainteresowania.

Kogo nie dotkną zmiany Polskiego Ładu?

Spółki prowadzące rzeczywistą działalność gospodarczą w krajach UE, nie są objęte obecnymi przepisami o CFC i nowe zmiany również ich nie dotkną. Realna działalność polega na faktycznym świadczeniu usług przez spółkę, za pomocą np. zatrudnionych pracowników, w przeciwieństwie do fikcyjnego świadczenia usług na rzecz np. podmiotów powiązanych co ma na celu jedynie osiąganie korzyści podatkowych. 


Warto również podkreślić, że spółka płacąc podatek za granicą musi osiągać korzyść podatkową o wartości minimum 25% w porównaniu do polskiego 19% CIT, co np. nie występuje w przypadku spółek zarejestrowanych np. w Wielkiej Brytanii, a także w każdym kraju, w którym stawka podatkowa jest większa niż 14.25%. 
Najpopularniejsze kierunki zakładania zagranicznych spółek przez polskich przedsiębiorców (dane i prognozy 2022)

Na podstawie danych Kancelarii Admiral Tax oraz Admiral Private, przygotowane zostało zestawienie, które obrazuje to, jakie kierunki cieszą się w 2022 roku największą popularnością wśród polskich przedsiębiorców. Dane pochodzą z grudnia 2021 roku oraz uwzględniają prognozę na miesiąc styczeń 2022 roku.


Oto ranking 5 najpopularniejszych rozwiązań:

- Pomimo Brexitu niesłabnącym zainteresowaniem cieszy się Wielka Brytania (Anglia i Szkocja) oraz spółki limited (LTD). 
- Wyraźnie zyskała na popularności Irlandia, która również – podobnie jak Wielka Brytania – oferuje możliwość prowadzenia spółki LTD, ale obowiązują ją przepisy unijne – w tym możliwość rozliczeń VAT UE.
- Rezydencja podatkowa na Cyprze lub Malcie – to stosunkowo nowe rozwiązanie w tych destynacjach, które daje jednak tak wysokie korzyści podatkowe, iż wdarło się na podium zaraz na początku obowiązywania Polskiego Ładu.
- Spółka w Delaware (USA), czyli kierunek wyraźnie preferowany przez startupy planujące ekspansję zagraniczną ma stabilną pozycję wśród najchętniej wybieranych rozwiązań.
- Czechy to nadal popularne rozwiązanie w konsultingu oraz IT, e-commerce, szczególnie, gdy firma nie osiąga innych dochodów w Polsce,gdyż wówczas przedsiębiorca nie składa w Polsce żadnych deklaracji PIT. 


Podsumowując, Polski Ład nie ma praktycznie żadnego znaczenia dla dotychczasowych możliwości, jakie posiadają przedsiębiorcy rezydujący w Polsce na prowadzenie przez nich działalności gospodarczej poza krajem. Dodatkowo, jak pokazuje skala zainteresowania spółkami zagranicznymi, należy powiedzieć, że Polski Ład spopularyzował w pewnym sensie ekspansję zagraniczną polskiego biznesu.]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/f24d30ea3d837eec045ae9d4efde79fc,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/f24d30ea3d837eec045ae9d4efde79fc,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/blogi/admiraltax/175950,korzystne-warunki-dla-rezydentury-podatkowej-na-cyprze</guid><link>https://innpoland.pl/blogi/admiraltax/175950,korzystne-warunki-dla-rezydentury-podatkowej-na-cyprze</link><pubDate>Sun, 13 Feb 2022 19:52:05 +0100</pubDate><title>Korzystne warunki dla rezydentury podatkowej na Cyprze</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/a347ba8da88431dff201fb088ea53d44,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Zgodnie z przepisami podatkowymi większości krajów europejskich, osoby fizyczne muszą spędzić w danym kraju co najmniej 183 dni w ciągu roku, aby zostać uznane za rezydenta podatkowego tego kraju. Ma to duże znaczenia dla osób, które chcą zmienić swoją rezydencję podatkową, bo oznacza konieczność przebywania w danym kraju większą część roku. Bez tego zmiana rezydencji podatkowej nie jest możliwa. Wyjątkiem jest tutaj Cypr, który posiada tzw. zasadę 60 dni, która pozwala stać się rezydentem, przy już po 60 dniach pobytu na Cyprze! W artykule przyjrzymy się  nieco bliżej tej zasadzie.

W większości europejskich krajów niezbędnym elementem zdobycia rezydentury podatkowej jest przebywanie na terenie danego kraju przez większość roku podatkowego. Podobnie stanowią także cypryjskie przepisy podatkowe. Zgodnie z nimi status rezydenta podatkowego mogą otrzymać osoby fizyczne, które spędzają na Cyprze więcej niż 183 dni w ciągu roku podatkowego, ale zgodnie z zasadą obowiązującą od 1 stycznia 2017, czas ten można skrócić do… 60 dni.

Czym jest zasada 60 dni?

Od 1 stycznia 2017 roku osoby, które chcą uzyskać cypryjską rezydencję podatkową, mogą skorzystać z zasady 60 dni. Oferuje ona osobom fizycznym możliwość uzyskania statusu cypryjskiego rezydenta podatkowego po spędzeniu w kraju jedynie 60 dni. Reguła ta została wprowadzona jako poprawka do początkowej reguły 183 dni i stanowi zachętę dla osób chcących zmienić swoją rezydencję podatkową na Cypr.


Zmiana rezydencji podatkowej dzięki regule 60 dni?

Osoby, które chcą zmienić rezydencję podatkową na cypryjską muszą spełniać poniższe warunki. Reguła 60 dni ma zastosowanie do osób fizycznych, które w danym roku podatkowym:

- nie przebywają w żadnym innym kraju przez okres dłuższy niż 183 (zbiorcze) dni;
- nie są rezydentami podatkowymi w żadnym innym kraju;
- zamieszkują na Cyprze przez co najmniej 60 dni;
- posiadają dodatkowe powiązania z Cyprem, w tym:

- umowę o pracę
- własność firmy lub status dyrektora w spółce będącej cypryjskim rezydentem podatkowym,
- posiadają nieruchomość mieszkalną - na własność lub na wynajem.


Wszystkie powyższe warunki należy spełnić w ciągu jednego roku podatkowego.

Jak stracić rezydencję podatkową w innym kraju?

Osoby posiadające rezydencję podatkową w innym kraju, chcąc przenieść swoją rezydencję na Cypr muszą również upewnić się, że stracą skutecznie dotychczasową rezydencję podatkową. Krajem, który szczególnie trudno rozstaje się ze swoimi rezydentami podatkowymi jest Polska, dlatego warto dokładnie zaplanować przeniesienie rezydencji na Cypr. Aby utracić polską rezydencję podatkową, w uproszczeniu nie można przebywać powyżej 183 dni rocznie w Polsce oraz nie należy posiadać ośrodka interesów życiowych i gospodarczych w tym kraju. Oba te warunki muszą być spełnione razem.


Zobacz także: Podwyżka CIT w Irlandii dotknie tylko wielkie korporacje. Jakie zmiany od 2022 roku?

Jeśli choć jeden jest niespełniony osoba pozostaje polskim rezydentem podatkowym. Kryterium 183 dni jest dość oczywiste (choć w praktyce właściwie niezwykle trudne udokumentowania). Natomiast centrum interesów życiowych jest określeniem dość płynnym. Ostatnie interpretacje ministerstwa finansów w tej sprawie z dn. 29.04. 2021 definiują ośrodek interesów życiowych jako centrum interesów osobistych lub centrum interesów gospodarczych i co oznacza posiadanie ścisłych powiązań osobistych lub gospodarczych z Polską. Powiązania osobiste to występowanie więzi rodzinnych, towarzyskich, podejmowanie aktywności społecznej, kulturalnej, sportowej, politycznej, itp. W praktyce, czynnikiem branym najczęściej pod uwagę jest obecność w Polsce współmałżonka, partnera lub małoletnich dzieci. Powiązania gospodarcze oznacza miejsce, z którym dana osoba ma ścisłe powiązania ekonomiczne - miejsce wykonywania działalności zarobkowej, główne źródła dochodów podatnika, posiadane inwestycje, majątek nieruchomy i ruchomy, zaciągnięte kredyty, konta bankowe, miejsce, z którego osoba zarządza swoim mieniem itd.


Jak obliczyć długość pobytu na Cyprze?

Obliczenie pobytu na Cyprze (zarówno na potrzeby reguły 60, jak i 183 dni) należy wykonać wg następujących wytycznych:

- dzień wyjazdu z Cypru liczy się jako dzień pobytu poza Cyprem;
- dzień przyjazdu na Cypr liczy się jako dzień pobytu na Cyprze;
- przyjazd i wyjazd z Cypru w tym samym dniu liczy się jako jeden dzień pobytu na Cyprze;
- wyjazd i przyjazd na Cypr tego samego dnia liczy się jako jeden dzień pobytu poza Cyprem.

W praktyce dla wykazania pobytów na Cyprze niezbędne jest wynajęcie w tym okresie nieruchomości. Zasada 60 dni pozwala w stosunkowo łatwy i niedrogi sposób zmienić swoją mniej korzystną rezydenturę podatkową na niezwykle cypryjską. A ta niesie za sobą szereg korzyści. Jakich?


Jakie są korzyści z bycia cypryjskim rezydentem podatkowym?

- Cypryjski rezydent podatkowy, który nie ma miejsca zamieszkania na Cyprze, dla celów podatkowych jest zwolniony z opodatkowania na Cyprze w odniesieniu do swoich światowych dochodów z dywidend lub „pasywnych” odsetek. 
- Zwolniony z opodatkowania na Cyprze jest także zysk ze sprzedaży papierów wartościowych (np. akcji czy obligacji). Wyjątkiem są sytuacje, gdy wartość akcji pochodzi z nieruchomości znajdującej się na Cyprze. 
- Zwolnienie z opodatkowania zysków pochodzących z kryptowalut. 
- Pięćdziesiąt procent wynagrodzenia z tytułu zatrudnienia na Cyprze podlega zwolnieniu z podatku dochodowego przez pierwsze 10 lat, pod warunkiem, że roczne wynagrodzenie przekracza kwotę 100 000 euro. Zasada ta dotyczy osób, które przed podjęciem zatrudnienia nie były rezydentami podatkowymi.


Osoby, które są zatrudnione na okres dłuższy niż 90 dni w roku podatkowym poza Cyprem przez pracodawcę niebędącego rezydentem podatkowym Cypru lub zagraniczny stały zakład pracodawcy będącego rezydentem podatkowym Cypru, są również zwolnione z podatku dochodowego.

Cypryjska rezydentura najlepszy schemat optymalizacji podatkowej

Wszystkie wynagrodzenia osiągane poza Cyprem, nie podlegają opodatkowaniu na wyspie, a dochód osiągany na terenie wyspy może być przedmiotem dodatkowych ulg. Jeśli chcesz osiągnąć odczuwalne dla portfela korzyści podatkowe, przy wykorzystaniu cypryjskiej rezydentury podatkowej, skorzystaj z zasady 60 dni, otwierając jednocześnie spółkę partnerską w Wielkiej Brytanii. Dlaczego warto sięgnąć po taki mechanizm? Cały dochód osiągnięty przez spółkę podlegać będzie podziałowi pomiędzy partnerów. Partner, który jest jednocześnie cypryjskim rezydentem podatkowym, nie zapłaci żadnego podatku od takiego dochodu.]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/a347ba8da88431dff201fb088ea53d44,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/a347ba8da88431dff201fb088ea53d44,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/blogi/admiraltax/175644,jakie-sa-roznice-miedzy-samozatrudnieniem-a-spolka-limited-w-irlandii</guid><link>https://innpoland.pl/blogi/admiraltax/175644,jakie-sa-roznice-miedzy-samozatrudnieniem-a-spolka-limited-w-irlandii</link><pubDate>Sun, 06 Feb 2022 10:33:06 +0100</pubDate><title>Jakie są różnice między samozatrudnieniem a spółką limited w Irlandii?</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/e1e640f46418d6870b8378db1bb3d07e,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />W ramach jednolitego rynku wewnętrznego Unii Europejskiej Polacy mogą prowadzić działalność gospodarczą we wszystkich państwach członkowskich. Dziś wyjaśnimy, jakie są różnice między samozatrudnieniem a spółką limited w Irlandii. Podpowiemy także, z którego rozwiązania warto skorzystać.

Skomplikowana biurokracja, wysokie obciążenia podatkowe, stosunkowo niewielka – zwłaszcza na tle innych europejskich krajów kwota wolna od podatku – prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce wiąże się z ogromem wyzwań. Od stycznia, na skutek wejścia w życie programu Polski Ład będzie ich zdecydowanie więcej. Z tego powodu wielu mieszkańców naszego kraju poszukuje alternatywnych rozwiązań, rozważając rejestrację działalności gospodarczej za granicą, np. w Irlandii.

Prowadzenie firmy w Irlandii

Irlandia to kolejny kraj obok Cypru określany mianem podatkowego raju. Wszystko za sprawą wysokiej kwoty wolnej od podatku, korzystnych stawek opodatkowania oraz prostego i przejrzystego systemu podatkowego. Nic dziwnego, że to właśnie w tym wyspiarskim, zielonym państwie mają swoje siedziby biznesowi giganci – Google, Facebook czy Apple. Najpopularniejsze formy prawne działalności na wyspach to samozatrudnienie lub firma w formie spółki limited. Czym się od siebie różnią?


Samozatrudnienie w Irlandii

Irlandzkie samozatrudnienie jest odpowiednikiem polskiej jednoosobowej działalności gospodarczej. Jej właściciel ponosi więc pełną odpowiedzialność za zobowiązania firmy. W przypadku jakiegokolwiek sporu prawnego zostanie więc pozwany osobiście, chyba że posiada odpowiednie ubezpieczenie, np. od odpowiedzialności za produkty i usługi, odpowiedzialności cywilnej z tytułu wykonywania zawodu, odpowiedzialności cywilnej pracodawcy itp.

Opodatkowanie samozatrudnienia

Jako samozatrudniony w Irlandii płacisz Class 2 i 4 National Insurance oraz Income Tax od podlegających opodatkowaniu zysków z działalności gospodarczej. W zależności od wysokości dochodów oraz sytuacji życiowej wg stawki 20 lub 40%. Straty handlowe w samozatrudnieniu można odliczyć od innych dochodów. Te powstałe w latach do kwietnia 2021 i 2022 roku mogą być przeniesione o trzy lata wstecz w stosunku do zysków z tej samej działalności.


Spółka limited w Irlandii

Irlandzka spółka limited to odpowiednik polskiej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Jest więc podmiotem prawnym odrębnym od swoich udziałowców i dyrektorów. Rejestracji spółki limited możesz dokonać samodzielnie, nie musisz posiadać wspólników. Jeśli tak właśnie zrobisz, stajesz się jedynym udziałowcem i będziesz mógł zatrudnić się w niej jako dyrektor. Dużą zaletą spółki ltd jest ograniczona odpowiedzialność dyrektora. Pociągnięcie go do osobistej odpowiedzialności za zobowiązania firmy nie jest łatwe i wymaga spełnienia określonych prawem wymogów. Mogą być to np. oszustwa podatkowe potwierdzone dowodami czy udowodniona współodpowiedzialność (spółki i dyrektora) za dany czyn.


Opodatkowanie spółki limited

Spółka limited w Irlandii płaci podatek dochodowy od osób prawnych od zysków podlegających opodatkowaniu (CIT). Jego wartość wynosi obecnie 12,5% (od 2023 roku stawka CIT-u dla firm międzynarodowych o rocznych obrotach przekraczających 750 milionów euro wzrośnie do 15%). Pracownicy podlegają rejestracji w PAYE i NICS od zarobków. Spółka może elastycznie kompensować straty handlowe z innymi dochodami, ale nie dochodami indywidualnego udziałowca. Straty powstałe w okresach rozliczeniowych kończących się pomiędzy 1 kwietnia 2020 a 31 marca 2022 mogą być przeniesione o trzy lata wstecz.


Samozatrudnienie czy spółka limited?

Biorąc pod uwagę przepisy prawne, polscy rezydenci nie mogą zarejestrować się w Irlandii jako samozatrudnieni (aby to było możliwe, niezbędny jest irlandzki adres zamieszkania). Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby zarejestrowali spółkę limited, stając się jej udziałowcami. Takie rozwiązanie niesie za sobą szereg korzyści, zwłaszcza podatkowych, jest w pełni legalne i bezpieczne.]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/e1e640f46418d6870b8378db1bb3d07e,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/e1e640f46418d6870b8378db1bb3d07e,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/175538,czy-excel-powinien-odejsc-do-lamusa-te-narzedzia-moga-go-zastapic</guid><link>https://innpoland.pl/175538,czy-excel-powinien-odejsc-do-lamusa-te-narzedzia-moga-go-zastapic</link><pubDate>Wed, 02 Feb 2022 14:46:58 +0100</pubDate><title>Czy Excel powinien odejść do lamusa? Te narzędzia mogą go zastąpić, jeśli się z nich przeszkolimy</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/d43eee3a0c9fef50fe66cee38c9a0230,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Jesteś analitykiem danych? A może pracujesz jako kontroler finansów? W swojej pracy obrabiasz mnóstwo danych i przygotowujesz na ich bazie raporty? Jeśli tak, to z pewnością program Excel masz w małym palcu. Ale nie musisz być na niego całkowicie zdany/a. Bo masz dziś dostęp do bardziej zaawansowanych technologii automatyzujących zadania. Dowiedz się jakich.

Excel bez wątpienia jest najpopularniejszym narzędziem analitycznym w firmach i instytucjach. W dobie dzisiejszych technologii zarządzania danymi, automatyzacji i wizualizacji danych praca w Excelu wydaje się jednak drogą “na piechotę”. Dlatego coraz więcej firm decyduje się na zmiany i unowocześnienie pracy zespołów analitycznych. Czy Microsoft Excel to wciąż najlepsze narzędzie? Czy jednak powinien odejść do lamusa? O wypowiedź na ten temat poprosiliśmy ekspertów.

– Excel jako produkt jest na rynku od lat 80. XX wieku. Pokolenia pracowników oraz decydentów używało go i używa do dziś jako głównego narzędzia do analizy i raportowania danych. Swoją popularność zawdzięcza przemyślanej strategii Microsoftu, która uczyniła z niego produkt szeroko dostępny z relatywnie krótkim czasem potrzebnym do opanowania umiejętności obsługi na poziomie profesjonalnym – wyjaśnia Paulina Sanak-Listwan, ekspertka ds. wizualizacji danych, analityk biznesowy, Product Owner w firmie BEC.


Excel zdecydowanie jest podstawowym narzędziem dla każdego pracującego z danymi, przede wszystkim dlatego, że jest to program bardzo wszechstronny i stosunkowo łatwy do nauki. Szacuje się, że na świecie jest 750 milionów użytkowników Excela! Może posłużyć do stworzenia prostej tabelki, zastąpić kalkulator, ale też można w nim przeprowadzić skomplikowane prognozy finansowe. 

Microsoft wciąż inwestuje w to narzędzie, wprowadzając, chociażby Lambda Functions, które umożliwiają tworzenie własnych formuł. Ciekawa jest również możliwość podłączenia się z poziomu Excela do modeli przygotowanych w Power BI (są to aplikacje i usługi, które umożliwiają łatwe łączenie się ze źródłami danych, wizualizowanie i odnajdywanie istotnych informacji oraz udostępnianie ich wszystkim lub wybranym osobom) i przeglądanie ich w formie tabeli przestawnej. Oczywiście mogą się też zdarzyć wypaczenia, tzw. Excelowe piekło, kiedy po firmie krąży mnóstwo plików, z których każdy zawiera inne dane, został przygotowany przez inną osobę i nikt ostatecznie nie wie, który zawiera poprawne i najbardziej aktualne dane.


– Trzeba wiedzieć, w którym momencie przesiąść się z Excela na wydajniejsze narzędzie, takie jak Tableau, Qlik, Looker czy Power BI. Oczywiście Excel nadal może służyć do tworzenia raportów ad-hoc oraz wykonywania szybkich obliczeń – podpowiada Tomasz Szreder, konsultant Power BI w grupie Volvo.

Czego w takim razie brakuje Excelowi? 
Dlaczego coraz więcej firm decyduje się na stosowanie bardziej zaawansowanych rozwiązań? To, czego nie daje nam Excel to pożądanych nowoczesnych funkcjonalności, takich jak interaktywność, możliwości udostępniania szerokiemu gronu odbiorców 24/7 oraz technologii automatyzacji procesów wytwórczych. 


Excel jako podstawowe narzędzie analityczne może spełnić potrzeby niewielkiego przedsiębiorstwa, ale przy dużych organizacjach sytuacja się komplikuje, ponieważ nie można powiedzieć, że Excel jest skalowalny.

– Duże organizacje potrzebują rozwiązań, które zapewnią stabilny dostęp do danych i ustandaryzują ich interpretacje. Kluczowa jest też szybkość dostarczania informacji. Tutaj wiodącymi produktami są Power BI (Microsoft), Tableau czy Qlik. W świecie z zabójczą prędkością żaden menadżer czy menadżerka nie chce czekać na informację. Ona ma być tu i teraz w jego lub jej smartfonie. Temu wymaganiu Excel nie sprosta – zaznacza Paulina Sanak-Listwan.


Automatyzacja procesów analizy danych – nowy trend
Jakie korzyści płyną z automatyzacji procesów obróbki i analizy danych? – Wyobraźmy sobie sytuację, w której analityk musi co tydzień ręcznie przeklejać dane z kilku arkuszy do jednego, następnie usuwać wybrane wiersze, tworzyć z tego tabelę przestawną, później kopiować ją do kolejnego arkusza, formatować go w odpowiedni sposób, a następnie wkleić efekt tej pracy do prezentacji i wysłać ją do zarządu firmy. Spędza więc regularnie całkiem dużo czasu na powtarzalnych (nudnych) zadaniach, w których na dodatek łatwo popełnić błąd, czy to pominąć jakiś wiersz, czy to źle skopiować formułę – wizualizuje Tomasz Szreder.


Tymczasem, korzystając z Power Query (specjalnego dodatku do Excela), Power BI lub innego podobnego narzędzia, można ten proces skrócić do kilku minut (lub dłużej, jeżeli danych jest wyjątkowo dużo, ale nawet wtedy wszystko dzieje się w tle). – Zaletą automatyzacji jest przede wszystkim oszczędność czasu, mniej błędów, a także większa satysfakcja pracowników, którzy się tą analizą zajmują – wylicza Tomasz Szreder. Z kolei Paulina Sanak-Listwan dodaje, że zaoszczędzony czas można przeznaczyć na dogłębniejszą i poszerzoną analitykę, co przekłada na wymierne efekty w jakości tworzonych wniosków oraz podejmowanie coraz lepszych i bardziej trafnych decyzji. 


Kolejną niezaprzeczalną korzyścią jest optymalizacja kosztów pozyskania informacji. Jak podkreśla ekspertka ds. wizualizacji danych, ma tu na myśli minimalizację błędów ludzkich w procesie przygotowywania danych do dalszej analizy, co znacząco wpływa znowu na jej jakość i czas wytworzenia.

– Niewątpliwym plusem jest także tworzenie jednego, oficjalnego źródła danych i udostępnienie zbiorów masowemu odbiorcy w modelu self-service. Ta strategia wpływa bardzo pozytywnie na przepływ i interpretacje danych w organizacji, eliminując, chociażby takie sytuacje, gdzie te same wskaźniki były liczone z innych wzorów w dwóch różnych departamentach – wyjaśnia ekspertka.


Duże firmy już zmieniają strategię analityki 
Sama analiza danych w dzisiejszym świecie już nie wystarcza. Teraz łączy się ona ze zbieraniem, przetwarzaniem i wizualizacją danych w oparciu o uczenie maszynowe. Dlatego coraz częściej zgłaszają się do nas firmy, które mocno stawiają na rozwój kompetencji potrzebnych do nowoczesnej analizy danych, w szczególności dużych danych, w różnych działach i u różnych specjalistów, np. finansistów, marketingowców. HRowców. Są to w dużej mierze instytucje finansowe, ale nie tylko. 

Podczas gdy duzi gracze masowo przebranżawiają swoich analityków w Data Scientistów, mniejsi porzucają Excela na rzecz, chociażby Power Bi. W obu przypadkach śmiało można stwierdzić, że automatyzacja to najbardziej aktualny trend w analizie danych. – mówi Katarzyna Stępień, Key Account Manager w firmie Sages.


Wymowny przykład, jak Excela już zastępują inne aplikacje do raportowania
– Jakiś czas temu rozpoczęliśmy prace nad narzędziem, które w oparciu o zasady serwisów muzycznych będzie umieć szybko i automatycznie wykryć błędy, a następnie je poprawić lub zasugerować potrzebne zmiany. Dodatkowo narzędzie potrafi finalny produkt automatycznie zlecić do wysyłki do serwisów końcowych zgodnie z umowami wszystkich klientów – opowiada Andrzej Dąbrowski, członek zarządu Independent Digital, lidera na polskim rynku muzycznym w dostarczaniu treści audio-wideo do serwisów takich jak Spotify, iTunes, YouTube, Amazon, Tidal, etc.


Przez systemy firmy Independent Digital przechodzi kilka tysięcy plików audio/wideo miesięcznie – w sumie to setki tysięcy metadanych tekstowych do sprawdzenia w tym okresie. Aby zrezygnować z mnożących się Exceli i ręcznego pobierania plików z FTP i chmur danych, firma postanowiła stworzyć dedykowane narzędzie IDS do którego klienci firmy dostarczają pliki audio z opisami. W trakcie wypełniania danych w tle automatycznie odbywa się walidacja metadanych oraz sprawdzanie plików audio pod kątem technicznych uszkodzeń. 

Wszystko działa w oparciu o Pythona i bazy danych. Celem takich działań firmy jest przekwalifikowanie obecnych pracowników zajmujących się prostymi procesami, które mogą docelowo w całości przejąć aplikacje. Dzięki automatyzacji i przekwalifikowaniu pracowników organizacja uniknie błędów w prostych czasochłonnych zadaniach i zyska bardzo dobry zespół , który otrzyma ambitniejsze cele do realizacji w tym dalszą automatyzację bardziej skomplikowanych procesów.


W przeskoku z Excela na inne programy pomogą szkolenia
Z programem Excel jest tak, że nawet laik poradzi sobie z jego obsługą i wcześniej czy później nauczy się mniej lub bardziej rozbudowanych funkcji tego podstawowego narzędzia biurowego. Flagowy produkt Microsoft do analizy i raportowania danych jest na tyle popularnym oprogramowaniem, że w internecie każdy znajdzie setki tysięcy stron internetowych z przystępnymi poradami i wskazówkami, a także gotowe szablony arkuszy.

W przypadku bardziej specjalistycznych narzędzi analitycznych sprawa nieco się komplikuje. Wprawdzie każdy, kto ma już wprawę w ich obsłudze, nie wyobraża sobie pracy bez posiłkowania się technologiami automatyzacji, które przecież ułatwiają i przyspieszają tak wiele zadań, to przynajmniej na początku znajomości z tymi programami co poniektórzy mogą mieć wrażenia, że obcują z czarną magią.


By rozpocząć pracę z technologiami bardziej zaawansowanymi niż Excel, najlepiej zacząć od edukacji pod okiem doświadczonych ekspertów. Można skorzystać z tradycyjnej ścieżki edukacyjnej, kształcąc się na studiach podyplomowych np. na kierunkach Wizualna Analityka Danych czy Data Science na Politechnice Warszawskiej.

Alternatywą są technologiczne szkolenia dedykowane analitykom danych i programistom pracującym w działach sprzedaży, marketingu, finansów lub analiz. Takie warsztaty prowadzą m.in. szkoleniowcy wykładający pod szyldem Sages. Do atutów prowadzonych przez nich zajęć należą: kameralne grupy (nie więcej niż 8 osób), teoria wyjaśniana na przykładzie praktycznych zadań, możliwość rozwinięcia konkretnych umiejętności oraz nauka z trenerami, którzy na co dzień pracują w projektach.


Dla właścicieli firm, którzy zamierzają realizować projekty w technologiach, lecz dysponują kadrą złożoną z osób niemających z nimi doświadczenia, najlepszym rozwiązaniem są programy rozwojowe. Na ogół trwają one kilka miesięcy i składają się z modułów szkoleniowych oraz pracy projektowej realizowanej pomiędzy sesjami warsztatowymi. O tym, jak to wygląda w praktyce, można przekonać się na przykładzie Akademii IT dla firm, jaką prowadzą specjaliści z Sages. 


Czy więc powinniśmy zapomnieć o Excelu? 
– Nie, Excel absolutnie nie powinien odchodzić do lamusa, ale powinien znać swoje miejsce – podsumowuje z uśmiechem Tomasz Szreder.Artykuł powstał we współpracy z SAGES. ]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/d43eee3a0c9fef50fe66cee38c9a0230,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/d43eee3a0c9fef50fe66cee38c9a0230,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/blogi/admiraltax/175414,w-styczniu-2022-roku-w-irlandii-rosnie-kwota-wolna-od-podatku</guid><link>https://innpoland.pl/blogi/admiraltax/175414,w-styczniu-2022-roku-w-irlandii-rosnie-kwota-wolna-od-podatku</link><pubDate>Sun, 30 Jan 2022 17:34:04 +0100</pubDate><title>W styczniu 2022 roku w Irlandii rośnie kwota wolna od podatku</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/a9ee017069ad1458baecf73e69d295d4,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Irlandia to jeden z najatrakcyjniejsze w Europie krajów do prowadzenia biznesu. Nie tylko za sprawą wyjątkowo korzystnego systemu opodatkowania, ale także bardzo wysokiej kwoty wolnej od podatku. Już niebawem jej wartość będzie jeszcze wyższa! Sprawdźmy, ile w praktyce można zaoszczędzić od stycznia 2022 roku.

Irlandia to jeden z krajów określany przez przedsiębiorców mianem podatkowego raju. Takie określenie zawdzięcza m.in. korzystnym stawkom opodatkowania, prostemu i przejrzystemu systemowi podatkowemu, niskiemu poziomowi biurokracji oraz stosunkowo wysokiej kwocie wolnej od podatku. Od stycznia 2022 roku będzie ona jeszcze wyższa!

Kwota wolna od podatku w Irlandii w 2021

Irlandzki system podatkowy przewiduje dwa progi podatkowe: 20% i 40%. Do końca grudnia 2021 roku kwota wolna od podatku wynosi w Irlandii 16 500 euro, czyli prawie 77 000 zł! Osoby, które w ciągu roku podatkowego zarobiły mniej, mogą otrzymać całkowity zwrot uiszczonego podatku! Mechanizm irlandzkiej ulgi podatkowej działa jednak w specyficzny sposób. Jaki? Kwotę wolną od podatku zastąpiono tak naprawdę ulgą podatkową przyznawaną wszystkim obywatelom.


Kwota Personal Tax Credit, bo o niej właśnie mowa wynosi 1650 euro. Jest to kwota podatku, która zostaje odliczona od należności względem państwa. To jednak nie wszystko. Jeśli jesteś zatrudniony, Twój pracodawca potrąca podatek od Twojego dochodu. Ten system jest znany jako system Pay As You Earn (PAYE). Wszyscy podatnicy PAYE są uprawnieni do ulgi podatkowej znanej jako Employee Tax Credit (dawniej znanej jako ulga podatkowa PAYE). W 2021 roku ulga ta wynosi 1 650 euro. Jeśli jesteś w związku małżeńskim i podlegasz wspólnemu opodatkowaniu, wówczas zarówno Ty, jak i Twój małżonek możecie ubiegać się o ulgę podatkową dla pracowników.


Zobacz także: Podatek VAT od sprzedaży online w brytyjskiej spółce LTD

Osoby stanu wolnego, które pracują na podstawie umowy o pracę, mogą skorzystać z dwu różnych ulg - Personal Tax Credit i Employee Tax Credit, odliczając od podatku 3300 euro.

Przykład. Jeśli jesteś singlem, zatrudnionym na podstawie umowy o pracę, przysługuje ci roczna ulga podatkowa w wysokości 1650 euro oraz Employee Tax Credit w identycznej wysokości. Po wyliczeniu całkowitej kwoty podatku suma obu ulg (3300 euro) zostanie od niej odjęta. Oznacza to, że jeśli zarabiasz 16 500 euro lub mniej, nie płacisz żadnego podatku dochodowego.


16 500 x 20% (pierwszy próg podatkowy w Irlandii) = 3300 euro.

Ulga podatkowa w wysokości 3 300 euro jest więc wyższa lub równa kwocie podatku, który powinieneś zapłacić. W takich okolicznościach możesz być jednak zmuszony do uiszczenia Universal Social Charge (jeśli twój dochód wynosi ponad 13 000 euro) oraz PRSI (w zależności od tego, ile zarabiasz tygodniowo).

Na dodatkowe ulgi podatkowe mogą liczyć także małżeństwa, osoby samotnie wychowujące dzieci (Single Person Child Carer Credit) czy osoby starsze, które ukończyły 65 lat.

Kwota wolna od podatku w Irlandii 2022


Od 1 stycznia 2022 roku kwota wolna od podatku wzrośnie z 16 500 do 17 000 euro. Wysokość ulg Personal Tax Credit od przyszłego roku wyniesie odpowiednio:

- dla singli - 1700 euro,
- dla osób pozostających w związkach małżeńskich i partnerskich – 3400 euro,
- dla osób samotnie wychowujących dzieci – 1650 euro,
- dla niektórych wdowców i wdów – 1650 euro,
- dla osób pracujących na umowę o pracę – 1700 euro.

Jeśli więc jesteś singlem zatrudniony na podstawie umowy o pracę, przysługuje Ci nie tylko nowa stawka ulgi Employee Tax Credit, ale także Personal Tax Credit. Wzorując się na omówionym w poprzednim akapicie przykładzie, jeśli w 2022 roku zarobisz co najmniej 17 000 euro, nie zapłacisz podatku.


17 000 x 20% (pierwszy próg podatkowy w Irlandii) = 3400 euro.

Za sprawą podniesienia kwoty wyższej od podatku oraz zwiększeniu ulg podatkowych od stycznia 2022 roku korzyści podatkowe wynikające z opodatkowania dochodów w Irlandii będą więc jeszcze większe.]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/a9ee017069ad1458baecf73e69d295d4,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/a9ee017069ad1458baecf73e69d295d4,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/blogi/admiraltax/175089,certyfikat-rezydencji-spolki-ltd</guid><link>https://innpoland.pl/blogi/admiraltax/175089,certyfikat-rezydencji-spolki-ltd</link><pubDate>Mon, 24 Jan 2022 07:08:05 +0100</pubDate><title>Certyfikat rezydencji spółki Ltd</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/5a0ac3bb9252a7f22637b140545610c2,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Podatek o źródła, certyfikat rezydencji podatkowej, umowa o zapobieganiu podwójnego opodatkowania – co warto wiedzieć w celu uniknięcia zapłaty dodatkowej daniny?

Co to jest certyfikat rezydencji spółki Limited?

Certyfikat rezydencji podatkowej jest to dowód stanowiący potwierdzenie, że dana osoba lub firma mieszka lub ma siedzibę na terenie określonego państwa i opłaca tam podatki.

Certyfikat rezydencji podatkowej w UK – w jaki sposób uzyskać?

Certyfikat rezydencji wydawany przez właściwy organ administracji podatkowej danego kraju powinien zawierać datę wydania oraz datę ważności, która wskazuje na jaki czas potwierdzona została rezydencja podatkowa.

Zobacz także: ZUS przejmuje kontrolę nad umowami o dzieło


Dokument potwierdzający rezydencję podatkową spółki Limited wydawany jest przez urząd HM Revenue &amp; Customs. Certyfikat rezydencji spółki LTD można pozyskać drogą elektroniczną. W tym celu wystarczy wypełnić formularz zamieszczony na stronie HM Revenue &amp; Customs.

Ile jest ważny certyfikat rezydencji spółki LTD?

Tak jak już zostało wspomniane certyfikat rezydencji dla spółki Limited wydawany jest na ściśle określony czas. Jeżeli natomiast na dokumencie nie został zamieszczony okres jego ważności to uznaje się, że jest on ważny przez dwanaście miesięcy licząc od daty wydania. Warto zatem zwrócić uwagę, aby na dokumencie została wskazana data ważności, w przeciwnym wypadku będziemy zmuszeni o ubieganie się o kolejny certyfikat za rok.


W jaki sposób certyfikat rezydencji spółki LTD pozwoli uniknąć zapłaty podatku u źródła?

Pojęcie certyfikatu rezydencji podatkowej wiąże się ściśle z podatkiem u źródła, którego celem jest zapobieganie uchylaniu się od zapłaty zobowiązań podatkowych. Podatek u źródła odnosi się do transakcji międzynarodowych, a sama danina potrącana jest z wynagrodzenia.

Aby uniknąć podwójnego opodatkowania przychodu między poszczególnymi krajami, zawierane są umowy międzynarodowe o zapobieganiu podwójnego opodatkowania. Polska zawarła taką umowę z UK (Konwencja między Rzecząpospolitą Polską a Zjednoczonym Królestwem Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej w sprawie unikania podwójnego opodatkowania).


Zobacz także: Tax Return Self-Assessment w UK– kto i do kiedy musi złożyć zeznanie podatkowe?

Na podstawie tej umowy spółka LTD może zastosować zwolnienie z podatku u źródła, ale tylko wówczas, gdy dowiedzie że posiada siedzibę i opłaca podatki w Wielkiej Brytanii, czyli uzyska certyfikat rezydencji podatkowej w UK. Zgodnie z obowiązującymi przepisami certyfikat rezydencji podatkowej jest jedynym dokumentem stanowiącym podstawę do zwolnienia z pobrania i odprowadzenia podatku u źródła.

Czy podatek u źródła odnosi się do każdej zagranicznej transakcji?


Nie do każdej transakcji zawieranej z zagranicznym kontrahentem wymagany będzie certyfikat rezydencji podatkowej w celu uniknięcia zapłaty podatku o źródła. Taki obowiązek występuje jedynie w odniesieniu do niektórych przychodów. Spółki LTD sprzedające swoje usługi firmom zarejestrowanym w Polsce, aby nie płacić podatku u źródła będą potrzebować certyfikatu rezydencji podatkowej w odniesieniu do przychodów uzyskiwanych m.in. z tytułu:

- praw autorskich lub praw pokrewnych;
- świadczenia usług księgowych, doradczych, badania rynku, prawnych, reklamowych, związanych z zarządzaniem i kontrolą, przetwarzaniem danych, HR;
- przekazania know-how.


Certyfikat rezydencji podatkowej będzie zatem potrzebny wyłącznie w odniesieniu do ściśle określonych transakcji, nie każde usługi świadczone na rzecz zagranicznych kontrahentów wymagają uiszczenia podatku u źródła.

Polski Ład 2022

W ramach zmian, które wejdą w życie w ramach tzw. Polskiego Ładu, wprowadzona zostanie możliwość korzystania z kopii certyfikatów rezydencji podatkowej, niezależnie od wartości dokonywanej płatności.

Zgodnie z nowym brzmieniem art. 26 ust. 1n Ustawy o CIT miejsce siedziby podatnika dla celów podatkowych może zostać potwierdzone kopią certyfikatu rezydencji, jeżeli informacje wynikające z przedłożonej kopii certyfikatu rezydencji nie budzą uzasadnionych wątpliwości co do zgodności ze stanem faktycznym. Zmiana ta jest z pewnością korzystna dla płatników i znacznie ułatwi polskim podmiotom realizację obowiązków płatnika.


Powyższy przepis wejdzie w życie 1 stycznia 2022 r. i będzie miał zastosowanie do płatności dokonywanych od tego dnia.]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/5a0ac3bb9252a7f22637b140545610c2,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/5a0ac3bb9252a7f22637b140545610c2,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/blogi/admiraltax/174846,rezydencja-podatkowa-w-irlandii-dla-polakow</guid><link>https://innpoland.pl/blogi/admiraltax/174846,rezydencja-podatkowa-w-irlandii-dla-polakow</link><pubDate>Sun, 16 Jan 2022 12:26:03 +0100</pubDate><title>Rezydencja podatkowa w Irlandii dla Polaków</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/6a4643c1d4a8e569747d9c9fb02a4b4b,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Irlandia jako kraj z niskimi podatkami oraz wysoką kwotą wolną od podatku jest atrakcyjnym krajem dla rezydencji podatkowej, nie tylko dla gigantów technologicznych, ale również dla obywateli krajów UE w tym Polski. Co należy zrobić, aby zostać rezydentem podatkowym w Irlandii i jakie należy spełnić warunki? Czy można zmienić swoją rezydencję podatkową na irlandzką?

Co to jest rezydencja podatkowa?

Termin rezydencja podatkowa w uproszczeniu oznacza państwo, pod którego system podatkowy podlega osoba lub firma. Od razu należy odróżnić rezydencję spółki i osoby fizycznej. Osoba będąca właścicielem spółki zarejestrowanej w innym kraju niż mieszka, nie nabywa automatycznie prawa do rezydencji podatkowej w kraju rejestracji spółki. Czyli Polak posiadający spółkę w Irlandii, nie staje się od razu rezydentem Irlandii, choć spółka może być istotnym krokiem na drodze do zmiany rezydencji.

Jakie są rodzaje rezydencji podatkowej w Irlandii?


W Irlandii przepisy mówią o rezydencji podatkowej (residence for tax purposes), rezydencji podatkowej zwykłej (ordinary tax residence) i o tzw. Domicylu (domicile).

Rezydentem podatkowym w Irlandii jest osoba, która przebywa w tym kraju co najmniej 183 dni w jednym roku podatkowym lub 280 dni w ciągu dwóch następujących po sobie lat. W tym drugim przypadku rezydentem podatkowym jest się w drugim roku. 

Rezydencja podatkowa zwykła dotyczy osoby, która przez poprzednie 3 lata, była rezydentem podatkowym w Irlandii. Taka osoba począwszy od czwartego roku, staje się rezydentem podatkowym zwykłym (nabywa tzw ordinary tax residence). Warto zwrócić, że osoba posiadająca rezydencję zwykłą, ma ją również po opuszczeniu Irlandii. Straci ją dopiero wówczas, gdy nie będzie rezydentem Irlandii przez 3 następujące po sobie lata. 


Zobacz także: Polski Ład niekorzystne zmiany i nowe obowiązki dla przedsiębiorców i samozatrudnionych od 2022 roku

Domicyl jest to miejsce zamieszkania, czyli miejsce w którym osoba zamierza mieszkać lub mieszka na stałe. Jest to pojęcie niezależne od rezydencji podatkowej, czyli można posiadać domicyl w Irlandii, ale nie być tam rezydentem podatkowym. Z pojęciem domicylu wiąże się opłata roczna.

Co to jest Irish domicile levy?

Jest to opłata wprowadzana w 2010 roku, dla osób, które zamieszkują Irlandię, także dla tych, które nie są tam rezydentami podatkowymi (np. z powodu tego, że są rezydentami w innym kraju). Opłata ta dotyczy jedynie osób zamieszkujących Irlandię, których całkowite dochody przekraczają 1 milion euro lub które posiadają nieruchomości na terenie Irlandii warte więcej niż 5 milionów euro i których podatek na terenie Irlandii wynosi mniej niż 200 tysięcy euro. Irish domicile levy wynosi 200 tysięcy euro rocznie.


Jaką rezydencję podatkową mają małżeństwa oraz pary cywilne?

Dla par i małżeństw status rezydenta podatkowego jest ustalany indywidualnie, a więc jest możliwe, że jeden małżonek będzie rezydentem w Irlandii, a drugi nie. Jeśli małżonkowie bądź partnerzy mają inne rezydencje podatkowe, przepisy irlandzkie dopuszczają, aby rezydent Irlandii był traktowany jak singiel dla celów podatkowych, jeśli to będzie dla niego bardziej korzystne. 

Jak zmienić rezydencję podatkową na irlandzką?

Zgodnie z przepisami irlandzkimi wystarczyłoby mieszkać w Irlandii przez odpowiednią część roku, aby zostać uznanym rezydentem w tym kraju. Nie jest to jednak takie proste. Jeśli jednak wcześniej było się rezydentem Polski, sam wyjazd z kraju nie zawsze wystarczy. Należy także przenieść do Irlandii centrum interesów życiowych, tak aby przestać być polskim rezydentem podatkowym. W przeciwnym razie wyjazd nie będzie oznaczał zmiany rezydencji podatkowej. Centrum interesów życiowych to dość szerokie pojęcie, które oznacza powiązania osobiste oraz gospodarcze danej osoby w tym w postaci: rodziny (miejsce gdzie przebywa małżonek lub dzieci), dochodów, posiadania firmy, posiadania głównego konta bankowego, inwestowania, posiadanie nieruchomości, brania udziału w życiu gospodarczym i kulturalnym.


W razie potrzeby udokumentowania posiadania centrum interesów w kraju innym niż Polska, dla polskiego fiskusa przede wszystkim najważniejsze jest to gdzie przebywa podatnik, w następnej kolejności, gdzie jest rodzina i dzieci danej osoby (potwierdzają to szkoły dzieci, adres zamieszkania, bilety lotnicze, rejestracja u lokalnych lekarzy), gdzie osoba posiada nieruchomość na cele mieszkalne, w której sama mieszka (wynajęta lub kupiona nieruchomość oraz rachunki), a także gdzie jest jej główne źródło dochodów (konto bankowe, umowa o pracę lub działalność). W razie wątpliwości, czyli kiedy wszystkie powyższe przesłanki nie rozstrzygają kraju rezydencji podatkowej, pod uwagę są brane wszelkie inne powiązania z danym krajem (rejestracja w lokalnych urzędach, posiadanie samochodu, korespondencja urzędowa i inna, wpis na listę wyborczą).]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/6a4643c1d4a8e569747d9c9fb02a4b4b,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/6a4643c1d4a8e569747d9c9fb02a4b4b,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/blogi/admiraltax/174596,podatek-vat-od-sprzedazy-online-w-brytyjskiej-spolce-ltd</guid><link>https://innpoland.pl/blogi/admiraltax/174596,podatek-vat-od-sprzedazy-online-w-brytyjskiej-spolce-ltd</link><pubDate>Sun, 09 Jan 2022 19:17:07 +0100</pubDate><title>Podatek VAT od sprzedaży online w brytyjskiej spółce LTD</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/7492242a5502524e4ac5059e58fb780b,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Podatek VAT (ang. Value Added Tax) to podatek od towarów i usług naliczany w transakcjach B2B, B2C i przy imporcie towarów i przesyłania ich w obrębie państw UE. W artykule wyjaśnimy jak go naliczać, jeśli sprzedajesz towary online z ramienia brytyjskiej spółki LTD, a następnie wysyłasz je do konsumentów w Wielkiej Brytanii lub krajach UE.

Podatek VAT (ang. Value Added Tax) to podatek od towarów i usług naliczany w transakcjach B2B, B2C i przy imporcie towarów i przesyłania ich w obrębie państw UE. W artykule wyjaśnimy jak go naliczać, jeśli sprzedajesz towary online z ramienia brytyjskiej spółki LTD, a następnie wysyłasz je do konsumentów w Wielkiej Brytanii lub krajach UE.

Według danych udostępnionych przez Business Wire Wielka Brytania jest trzecim co do wielkości rynkiem detalicznym online i największym w Europie. Dane ze Statista pokazują, że udział sprzedaży online w całkowitej sprzedaży detalicznej na wyspach w 2020 roku wzrósł do ponad 26%. Jeśli realizujesz sprzedaż online z ramienia brytyjskiej spółki ltd koniecznie dowiedz się, jak rozliczać podatek VAT.


VAT w Wielkiej Brytanii

Podstawowa stawka podatku VAT wynosi w Wielkiej Brytanii 20%. Niższe stawki obowiązują m.in. dla samochodowych fotelików dziecięcych (5%), paneli słonecznych (5%), gum i plastrów antynikotynowych (5%) czy drukowanych książek i map (0%).

Sprzedaż online wg HMRC

Zgodnie z definicją HMRC sprzedaż online to forma sprzedaży towarów wykorzystująca stronę internetową lub aplikację na telefon komórkowy np. marketplace, platformę lub portal, która:

- w jakikolwiek sposób ustala zasady i warunki dostawy towarów do klienta;
- jest w jakikolwiek sposób zaangażowana w autoryzację lub ułatwianie płatności odbiorcom;
- jest zaangażowana w zamawianie lub dostawę towarów.


Firma nie zostanie sklasyfikowana jako ta oferująca sprzedaż online, jeśli świadczy tylko jedną z poniższych usług:

- przetwarza płatności za dostawę towarów do klienta;
- zajmuje się zamawianiem lub dostawą towaru;
- przekierowuje klientów na inne strony internetowe lub aplikacje mobilne, na których innych podmiot oferuje sprzedaż towarów, bez dalszego udziału w jakiejkolwiek sprzedaży, która może mieć miejsce na tej stronie internetowej lub w tej aplikacji.

Sprzedaż online a podatek VAT

Bez względu na to, czy prowadzisz tradycyjną sprzedaż detaliczną, czy sprzedajesz produkty online i prowadzisz sprzedaż wysyłkową, brytyjskie prawo nakłada na spółki LTD obowiązek rejestracji do podatku VAT, jeśli obrót Twojej firmy podlegający opodatkowaniu VAT wynosi więcej niż 85 000 funtów rocznie. 


Jak naliczać VAT ze sprzedaży online z ramienia spółki LTD?

Forma rozliczenia VAT zależy w dużej mierze od tego, gdzie znajdują się klienci do których wysyłane są towary i skąd wysyłasz towary.

Wysyłka towarów przez spółkę limited na terenie UK

Najprostszym scenariuszem jest sytuacja, w której towary nigdy nie opuszczają Wielkiej Brytanii, a brytyjska spółka ltd sprzedaje je klientom na terenie Wielkiej Brytanii i wysyła z magazynu lub innego miejsca znajdującego się również na terenie UK W takich okolicznościach rejestracja do podatku VAT i jego naliczenie są wymagane dopiero po przekroczeniu wskazanego w poprzednim akapicie limitu. Po rejestracji do VAT spółka nalicza VAT według stawek brytyjskich czyli standardowo 20% lub jeśli sprzedaje produkty ze zredukowaną stawką VAT odpowiednie inne stawki. Na potrzeby podatku VAT, do Wielkiej Brytanii zalicza się Szkocję, Walię, Anglię, Irlandię Północną a także Isle of Man. 


Wysyłka towarów do krajów UE z terenu UK 

Jeśli brytyjska spółka prowadzi sprzedaż online i wysyła towary z Wielkiej Brytanii do konsumentów z krajów UE, transakcje na potrzeby podatku VAT będą traktowane jako eksport. Firma, która eksportuje towary musi posiadać numer EORI nadawany przez HMRC. Aby sprzedaż była traktowana jak eksport, w uproszczeniu sprzedawca musi posiadać dowody na to, że towary zostały wysłane do danego kraju w odpowiednim przedziale czasu od momentu przeprowadzenia transakcji sprzedaży.

Zobacz także: Sprzedaż za granicę – polityka reklamacyjna i zwroty towaru


Jeśli miejscem wysyłki jest Wielka Brytania, obowiązek opłacenia podatku od towarów i usług spoczywa na importerze (odbiorcy). W przypadku przekroczenia limitu zwolnienia (50 euro), podatek w stawce obowiązującej dla danego kraju nalicza przewoźnik (zazwyczaj poczta lub firma kurierska), a odbiorca reguluje go w momencie odebrania towaru. Brytyjski sprzedawca nie nalicza natomiast VAT-u na fakturze.

Wysyłka towarów do krajów UE z terenu UE (towar nie jest w Wielkiej Brytanii)

Jeśli miejscem wysyłki jest kraj UE i odbiorca towaru, który dokonał zakupu jest w UE, obowiązek naliczenia i odprowadzenia podatku VAT spoczywa na sprzedawcy. Aby uprościć cały proces, po przekroczeniu limitu sprzedaży do wszystkich krajów UE wynoszącego 10 000 euro, brytyjski przedsiębiorca powinien dokonać rejestracji w systemie OSS (One Stop Shop). OSS pozwala sprawnie rozliczyć podatek VAT przedsiębiorcom, sprzedającym produkty odbiorcom w różnych krajach. Spółki LTD, które świadczą sprzedaż online, mogą zarejestrować się do systemu w dowolnym kraju UE, korzystając z procedury IOSS (Import One Stop Shop). Najlepszym rozwiązaniem jest jednak rejestracja w kraju wysyłki towaru. Dzięki IOSS podatek VAT w stawce obowiązującej dla danego kraju zostanie naliczony i znajdzie się na dokumencie sprzedażowym. Taka procedura pozwoli więc znacząco usprawnić cały proces i znacząco minimalizuje ryzyko błędów.


Co ważne, w przypadku podmiotów zarejestrowanych poza UE, za pośrednictwem procedury IOSS można rozliczać wyłącznie towary, których wartość nie przekracza 150 euro.

Eksport towarów do krajów UE a cło

Na mocy umowy podpisanej pomiędzy Wielką Brytanią a Unią Europejską przesyłki pomiędzy wyspami a wspólnotą są zwolnione z opłat celnych.]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/7492242a5502524e4ac5059e58fb780b,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/7492242a5502524e4ac5059e58fb780b,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		
	</channel>
</rss>
