<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<channel>
		<title><![CDATA[INNPoland.pl - Wideo]]></title>
		<description><![CDATA[Najnowsze artykuły i wpisy blogerów w kategorii Wideo w INNPoland.pl]]></description>
		<link>https://innpoland.pl/c/239,wideo</link>
				<generator>innpoland.pl</generator>
		<atom:link href="https://innpoland.pl/rss/kategoria,239,wideo" rel="self" type="application/rss+xml" />
		<atom:link rel="hub" href="https://pubsubhubbub.appspot.com/" xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" />
			<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/222427,superbaza-bez-nadzoru-nowa-ustawa-o-kredytach-budzi-obawy-o-powrot-lichwy-i-szarej-strefy</guid><link>https://innpoland.pl/222427,superbaza-bez-nadzoru-nowa-ustawa-o-kredytach-budzi-obawy-o-powrot-lichwy-i-szarej-strefy</link><pubDate>Tue, 17 Mar 2026 13:19:55 +0100</pubDate><title>&quot;Superbaza bez nadzoru&quot;. Nowa ustawa o kredytach budzi obawy o powrót lichwy i szarej strefy</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/ead83122ac78defe44d1a2774c856661,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Projekt ustawy o kredycie konsumenckim miał zwiększyć konkurencję i bezpieczeństwo klientów. Tymczasem, jak alarmują eksperci, może doprowadzić do odwrotnego efektu: wzmocnienia jednego gracza i większego ryzyka dla milionów Polaków. Czy wrócą lichwiarskie pożyczki prywatne poza legalnym systemem?

Nowe przepisy o kredycie konsumenckim to implementacja unijnej dyrektywy, która powinna obowiązywać od listopada 2026 r. Problem w tym, że polska wersja – zdaniem branży – zamiast upraszczać, komplikuje system. I może mieć konsekwencje, które odczują wszyscy korzystający z kredytów i pożyczek.

                    
                
Jedna baza, wiele wątpliwości
Największe kontrowersje budzi wzmocnienie roli Biura Informacji Kredytowej. Projekt – choć deklaruje otwartość rynku – w praktyce wzmacnia jeden podmiot. Mimo że wcześniej zarówno UOKiK, jak i KNF podnosiły, że takie rozwiązanie jest niekorzystne i dla klientów, i dla branży. 
– Koncentracja wszystkich informacji wyłącznie w jednej bazie, która nie podlega nadzorowi, nie posiada regulacji i nie daje klientowi uprawnień do weryfikacji danych, stwarza realne ryzyko. Klient nie ma możliwości sprawdzenia, czy dane są kompletne i wiarygodne. To może prowadzić do sytuacji, w której decyzja kredytowa jest dla niego całkowicie nieprzejrzysta – mówi Marcin Czugan, prezes Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce.
A to w konsekwencji może prowadzić do negatywnej weryfikacji, po której osoby w potrzebie będą sięgały po rozwiązania spoza legalnego obiegu.
– Jeżeli potrzeba finansowania nie zostanie zaspokojona w legalnym sektorze, to znajdzie ujście poza nim. Tam nie ma żadnych zasad, nie ma limitów kosztów ani ochrony konsumenta. Jest tylko konieczność oddania kwoty, która wielokrotnie przewyższa zobowiązanie – dodaje Czugan.
Jak podkreśla, ustawodawca nie przeanalizował skutków tak poważnego zabiegu legislacyjnego. A jego konsekwencje są znacznie dalej idące niż tylko obowiązek raportowania. To bardzo duży zarzut, zwłaszcza że mowa o projekcie na zaawansowanym etapie prac.
Ryzyko wykluczenia i powrotu szarej strefy
Nowe przepisy mogą utrudnić dostęp do finansowania, szczególnie przy mniejszych kwotach. Jak alarmują eksperci ZPF, nadmiernie restrykcyjne wymogi w zakresie badania zdolności kredytowej wypchną część Polaków do szarej strefy, gdzie ryzyko nadużyć i lichwiarskich praktyk jest wysokie.
Zbyt restrykcyjne wymogi mogą sprawić, że część osób w ogóle nie przejdzie oceny zdolności kredytowej, ale ich potrzeby finansowe nie znikną.
– Usunięcie uproszczonej oceny zdolności kredytowej oznacza, że każda pożyczka będzie wymagała pełnej procedury. To może spowodować, że wiele osób nie przejdzie tej oceny albo instytucje w ogóle nie będą chciały jej przeprowadzać – ostrzega nasz rozmówca.
Najbardziej dotknie to klientów z niższymi potrzebami finansowymi.
– Rolą ustawy o kredycie konsumenckim powinno być znalezienie balansu między potrzebą finansowania a ochroną klienta. Jeżeli tego balansu zabraknie, możemy doprowadzić do wykluczenia części konsumentów z legalnego rynku. A tego chcielibyśmy uniknąć – podsumowuje prezes ZPF.
Całą rozmowę z Marcinem Czuganem, w której tłumaczy, co ma się zmienić wraz z nową ustawą o kredycie konsumenckim zobacz na naszym kanale YouTube.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/ead83122ac78defe44d1a2774c856661,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/ead83122ac78defe44d1a2774c856661,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Superbaza poza kontrolą i powrót lichwy? Rząd zabiera się za ustawę o kredycie konsumencki.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/220711,lidl-zmienia-zasady-gry-na-parkingach-wielki-brat-zczyta-numery-i-wystawi-rachunek</guid><link>https://innpoland.pl/220711,lidl-zmienia-zasady-gry-na-parkingach-wielki-brat-zczyta-numery-i-wystawi-rachunek</link><pubDate>Sat, 14 Feb 2026 12:52:12 +0100</pubDate><title>Lidl zmienia zasady gry na parkingach. Wielki brat sczyta numery i wystawi rachunek</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/3b8891d59d2ec8234d222d8d7b4de54c,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Koniec ze stresem, że zapomniałeś włożyć biały kwitek za szybę. Koniec z nerwowym szukaniem parkometru w deszczu. Lidl, we współpracy z operatorem APCOA, wprowadza na swoich parkingach system, który widzi wszystko. Kamery sczytują numery rejestracyjne przy wjeździe i wyjeździe, automatycznie naliczając darmowy czas. To koniec ery papierowych biletów, ale początek ery "Wielkiego Brata" na zakupach.

Do tej pory zasada była prosta, ale uciążliwa: wjeżdżasz, musisz podejść do parkometru, wpisać numer, wydrukować bilet i wrócić do auta, by położyć go za szybą. Kto o tym zapomniał w ferworze zakupów, po powrocie znajdował wezwanie do zapłaty na 95 złotych.
Można też oczywiście skorzystać z usługi APCOA Flow (opreratorem parkingów najczęściej jest firma Apcoa). Zamiast szukać parkometru w deszczu czy śniegu, kierowca instaluje aplikację na telefonie i rejestruje w niej numer rejestracyjny swojego pojazdu. Po przyjeździe pod sklep (oznaczony logo APCOA), wystarczy w aplikacji wybrać dany parking i rozpocząć sesję parkowania.
Teraz i ten rytuał (powolutku rzecz jasna) odchodzi do lamusa.
Jak to działa? Twoja tablica to Twój bilet
Nowy system opiera się na technologii ANPR (Automatic Number Plate Recognition). Oto jak wygląda proces parkowania w nowym modelu:
Taki właśnie system testuje od niedawna i pod kilkoma sklepami Lidl. Idzie zresztą w ślady Biedronki. Ona właśnie zaczęła usuwać parkometry a na ich miejsce montować kamery do odczytywania numerów rejestracyjnych na wjeździe i wyjeździe na parking. 
Darmowe (mówimy nowym systemie Biedronki) jest pierwsze 90 minut parkowania. "Za przekroczenie czasu naliczana jest opłata w wysokości 150 zł za pierwszą dobę, czyli jak przyjdziemy w 95 minucie, to w sumie możemy parkować cały dzień. Każda kolejna doba kosztuje 200 zł, a maksymalna opłata może wynieść 3500 zł" – pisze autoblog.spidersweb.pl.
Koniec z "gapowym", ale bat na spóźnialskich
To rozwiązanie to ogromna ulga dla uczciwych klientów, którzy często dostawali pseudomandaty przez zwykłe roztargnienie. Nie ma już ryzyka, że bilet spadnie z deski rozdzielczej albo że zapomnisz go pobrać czy "odbić" w aplikacji.
Osobną kwestią są oczywiście sprawy rozliczeń. Mi również zdarzyło się zapomnieć o pobraniu bezpłatnego biletu albo "odbiciu" się w aplikacji. W odpowiedzi na tzw. "mandat" wysłałem po prostu paragon (warto mieć cyfrowy, w aplikacji sklepu, przynajmniej się nie zgubi).
Ale parę razy dostałem też to swoiste wezwanie do zapłaty, bo kontroler (zapewne zupełnym przypadkiem, cóż za pech...) mylił numer rejestracyjny. I za wycieraczką znajdowałem świstek z numerem rejestracyjnym z inną jedną cyfą lub literą.
Mało przyjazne praktyki operatorów parkingów od lat są przedmiotem narzekań Polaków. Rację kierowcom przyznał niedawno UOKiK, nakładając na firmę Apcoa ponad 800 tysięcy złotych kary. Z kolei kierowcy od lat po prostu ignorowali agresywne pseudomandaty, bo prawo nie dawało operatorowi skutecznej drogi do dochodzenia zaległych opłat. Jednocześnie takie sklepy jak Lidl czy Biedronka bardzo starają się nie wprowadzać na swoich parkingach szlabanów. I słusznie, bo w godzinach szytu zakupowego byłoby to biznesowe samobójstwo.
Teraz sytuacja może się zmienić. System miałby być bezlitosny dla osób, które traktują parking dyskontu jak darmowy postój całodobowy. Kamery precyzyjnie wyliczą czas co do minuty. Nie da się już "oszukać" systemu, przestawiając auto czy biorąc nowy bilet po godzinie.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/3b8891d59d2ec8234d222d8d7b4de54c,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/3b8891d59d2ec8234d222d8d7b4de54c,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Wielki Brat pod Lidlem. Kamery zamiast szlabanów i bilecików</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/214631,multiwersum-marvela-to-nie-bajka-jak-fizyka-kwantowa-zmienia-swiat</guid><link>https://innpoland.pl/214631,multiwersum-marvela-to-nie-bajka-jak-fizyka-kwantowa-zmienia-swiat</link><pubDate>Mon, 11 Aug 2025 09:59:50 +0200</pubDate><title>Fizyka kwantowa a popkultura. Pytamy eksperta o równoległe rzeczywistości i komputery kwantowe</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/00d66527a143030a11043b955e5911c4,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Czy komputery kwantowe już działają? A może to tylko marketingowy mit technologii przyszłości? Rozmawiamy z dr. hab. Krzysztofem Pawłowskim, dyrektorem Centrum Fizyki Teoretycznej PAN, o tym, czym naprawdę jest fizyka kwantowa i czy teoria wielu światów, znana z produkcji Marvela, ma jakikolwiek związek z nauką.

Rozmowa na temat fizyki kwantowej już na wstępie wymaga odrzucenia podstawowych zasad myślenia o otaczającym nas świecie. 
– W mechanice kwantowej jest możliwe, żeby cząstka była w dwóch stanach jednocześnie. Czyli moneta może być i orłem, i reszką na raz – tłumaczy mi dr hab. Krzysztof Pawłowski, dyrektor Centrum Fizyki Teoretycznej PAN. 
– Można wykonać eksperyment i to po prostu potwierdzić, a nie mieści się to w naszej intuicji. Nawet jeżeli wykonamy te eksperymenty, to nie poczujemy tego, bo nasza intuicja z dnia codziennego mówi nam, że tak być nie może – dodaje ekspert. 
Choć nie jest intuicyjna, fizyka kwantowa odgrywa ogromną rolę w naszym współczesnym świecie. Od Marvela, po komputery kwantowe – w najnowszym odcinku Studia INN:Poland rozmawiamy o kwantach we współczesnej kulturze i technologii. 
Ile prawdy w Marvelu?
– Teraz jest hype na kwantową technologię – mówi dyrektor Centrum Fizyki Teoretycznej PAN. Według Pawłowskiego może on prowadzić do powielania mitów na temat osiągnięć producentów tej technologii. – Codziennie właściwie czytam jakieś informacje, które mnie zaskakują. Najczęściej one mają jakieś źródło prawdy, ale są powielane w niewłaściwy sposób, albo czasami nawet świadomie przekłamywane. 
Tak z jednej strony producenci technologii kwantowej mogą promować swoje odkrycia, a z drugiej pisarze mogą puścić wodze fantazji. 
Obok ostatnich przełomów w dziedzinie komputerów kwantowych, to trudne do wyobrażenia zagadnienie pojawia się coraz częściej w naszej kulturze popularnej. Najbardziej rozpoznawalnym przykładem są zapewne produkcje Marvela, które garściami czerpią z rozważań fizyków badających świat kwantów. 
– Zgodnie z tą koncepcją, cząstki kwantowe istnieją jednocześnie w wielu stanach, w różnych światach równoległych. W momencie pomiaru nasza rzeczywistość niejako "wybiera" jedną z tych możliwości, a my lądujemy w tym konkretnym świecie – mówi Pawłowski o teorii równoległych rzeczywistości. – Wszystkie te światy istnieją i ewoluują nieprzerwanie, a nasza rzeczywistość w momencie pomiaru po prostu przeskakuje między nimi.

                    
                Studio INNPoland to cykl rozmów, w których opowiadamy o świecie z perspektywy odkryć i innowacji – przekrojowe wywiady z naukowcami, innowatorami, CEO startupów, politykami i decydentami. 

]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/00d66527a143030a11043b955e5911c4,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/00d66527a143030a11043b955e5911c4,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Marvel Studios’ Ant-Man and The Wasp: Quantumania, w reż. Peyton Reeda.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/213461,jak-sfinansowac-nowe-auto-i-nie-zwariowac-innspektor-albert-na-tropie</guid><link>https://innpoland.pl/213461,jak-sfinansowac-nowe-auto-i-nie-zwariowac-innspektor-albert-na-tropie</link><pubDate>Sun, 29 Jun 2025 14:58:01 +0200</pubDate><title>Jak sfinansować nowe auto i nie zwariować? INNspektor Albert na tropie razem z SEAT-em</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/f1d909bb3b4222c5d0ade21ae0a5e09b,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Kupno nowego auta to często emocjonalna i skomplikowana decyzja, ale zanim wyjedziemy z salonu pachnącym Seatem, trzeba zmierzyć się z pytaniem: jak to sfinansować? W nowym śledztwie jako INNspektor Albert wsiadam za kierownicę Seata Leona ST FR i sprawdzam, które formy finansowania mają sens, które są korzystne, i jak to wszystko ogarnąć, żeby nie zwariować. A wszystko to we współpracy z marką SEAT i ekspertami z Volkswagen Financial Services.

Kupno auta to nie spacer po bułki
Powiedzmy sobie szczerze jak przychodzi moment, że zaczynamy szukać auta, robi się gorąco. Często do takiej decyzji zbieramy się bardzo długo i pojawia się presja dokonania ABSOLUTNIE najlepszej możliwej decyzji. Już samo zdecydowanie się na konkretny model to często miesiące przemyśleń, a potem dochodzi najtrudniejszy moment: jak za to zapłacić?
Leasing, kredyt, gotówka, wynajem długoterminowy, abonament - ilość opcji może przyprawić o zawrót głowy i to tak serio, serio. Każdy format ma swoje "ale", regulaminy pisane czcionką 6 i zapisy, które czytasz trzy razy, a i tak nie wiesz, czy właśnie podpisałeś zgodę na finansowanie auta, czy oddanie nerki. Pamiętajcie o czytaniu umów to bardzo ważne!
Seat Leon ST FR to fajna bryka
Jako że zawsze marzyłem o czymś stylowym, dynamicznym i praktycznym, zacząłem się rozglądać za Seatem Leonem ST FR. Fura wygląda doskonale, co jak co, ale ostatnia generacja Leona to samochód ponadczasowy i wyróżniający się na ulicy. Jeździ jeszcze lepiej, do tego jest usportowiona, ale zanim ruszyłem na dobre, postanowiłem zrobić małe dziennikarskie dochodzenie - jak to właściwie wygląda z tą kasą i kupnem samochodu.
Zanim powiecie “biorę!”, zapytałem tych, którzy już wzięli
Zanim zagłębiłem się w tabelki i oferty finansowe, wyszedłem w teren. Wpadłem na parking i zacząłem zagadywać ludzi siedzących w swoich autach. Pomyślałem: jeśli chcę zrozumieć, co naprawdę liczy się przy wyborze auta, to niech powiedzą mi to ci, którzy już jakieś auto mają, co było dla nich ważne gdy je kupowali.
Zadałem kilka prostych pytań: Czym się kierowaliście przy zakupie auta? Marka? Wyposażenie? Cena? Bezpieczeństwo? A może to, w jaki sposób można ten samochód sfinansować?
Kierowcy przemówili
Wyniki tej spontanicznej sondy były fascynujące, fajnie jest zbadać perspektywę innych kierowców. Pozwólcie, że przytoczę kilka wypowiedzi:
 „Chyba jedną z takich najważniejszych kwestii było dla mnie to, czy ten samochód będzie bezpieczny, bo chce się przemieszczać z dzieckiem po Warszawie.”
 „Na pewno sprawdziłabym opcję leasingową i opcję wynajmu długoterminowego. Prowadzę działalność gospodarczą, więc wszystkie auta biorę w leasing, jest najwygodniej. I na pewno następne też będę brała w leasing.”
 „W leasing na pewno. Nie, nie mam w tym momencie takiej gotówki, żeby kupić po prostu samochód z marszu.”
 „Szczerze? Zdecydowałem się na konkretny model, bo dostałem bardzo korzystną ofertę finansowania. Gdyby nie to, pewnie brałbym coś tańszego.”
To właśnie ta ostatnia wypowiedź utwierdziła mnie w przekonaniu, że dobrze robię, idąc dalej w to śledztwo.
Liczby, terminy i... Tadek z Volkswagen Financial Services
Po tej spontanicznej rozmowie z użytkownikami samochodów, wiedziałem jedno – ludzie patrzą na cenę. To jest czynnik numer jeden. I wcale mnie to nie dziwi. Sam, zanim zacząłem rozkminiać Leona, policzyłem, czy mnie na to stać. Ale zamiast błądzić w gąszczu ofert, postanowiłem zrobić to, co robi każdy INNspektor – znaleźć eksperta.
Tadeusz Sochacki, Brand Manager SEAT i CUPRA w Volkswagen Financial Services, ekspert od finansowania i człowiek, który zna się na samochodach, jak mało kto, zgodził się pogadać ze mną na totalnym luzie. Spotkaliśmy się na leżakach i zrobiliśmy sobie mały podcast o tym, co się teraz opłaca, a co już dawno nie działa. Mogłem zapytać Tadka o wszystko. Zresztą zobaczcie to sami bo podcast z Tadkiem to duży fragment tego odcinka. Enjoy i oglądajcie, wideo znajdziecie poniżej:
Podsumowanie: wszystko zależy od Ciebie
To śledztwo nie miało na celu wskazać jednej słusznej drogi. Bo jej nie ma. Ale teraz - i Wy, i ja - jesteśmy bogatsi w wiedzę. Wiemy, że finansowanie auta to nie tylko kredyt w banku albo leasing dla firm. To cała gama możliwości, które można dopasować do swoich potrzeb, planów, a nawet stylu życia.
Jeśli więc zastanawiasz się, czy nowy Seat może być Twoim autem, zerknij na trzy modele, które przewinęły się w tym śledztwie. Może któryś z nich okaże się Twoim nowym partnerem na cztery koła?
SEAT LEON ST FR FL
 1.5 e-HYBRID 204 KM DSG
SEAT Ateca FR
 1.5 TSI 150 KM DSG
SEAT LEON
 1.5 eTSI 150 KM DSG
🔍 Oglądajcie, komentujcie, podrzucajcie znajomym. Wasz INNspektor czuwa.




]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/f1d909bb3b4222c5d0ade21ae0a5e09b,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/f1d909bb3b4222c5d0ade21ae0a5e09b,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Seat Leon ST FR</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/213521,komputery-na-swiatlo-juz-dzialaja-polscy-naukowcy-blisko-przelomu</guid><link>https://innpoland.pl/213521,komputery-na-swiatlo-juz-dzialaja-polscy-naukowcy-blisko-przelomu</link><pubDate>Sat, 21 Jun 2025 11:48:12 +0200</pubDate><title>Komputery na światło powstaną szybciej, niż myślisz. Polscy naukowcy blisko przełomu</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/1076636bed167e06698ece99e5482dfe,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />– Optyczne sieci neuronowe będziemy mieli szybciej, niż komputery kwantowe –  uważa prof. Michał Matuszewski z Centrum Fizyki Teoretycznej Polskiej Akademii Nauk, który pracuje nad "komputerami na światło”. Polscy naukowcy jako pierwsi na świecie zbudowali sieć neuronową opartą o tzw. polarytony, czyli “masywne fotony”. To cząstki światła, które zachowują się tak, jakby miały masę. 

– Moc obliczeniowa współczesnych komputerów osiąga limity. Ilość danych, które chcemy przetwarzać, stale rośnie, a do ich przetwarzania potrzebna jest coraz większa ilość energii. Jak temu zaradzić? Pomóc nam mogą optyczne sieci neuronowe – uważa prof. Michał Matuszewski, fizyk teoretyczny z Polskiej Akademii Nauk.
To właśnie polscy naukowcy jako pierwsi na świecie zbudowali sieć neuronową opartą o tzw. polarytony, czyli "masywne fotony". To cząstki światła, które zachowują się tak, jakby miały masę. 
Jak działają "komputery na światło"?
Prof. Michał Matuszewski uważa, że wykorzystanie światła w obliczeniach sztucznej inteligencji jest szansą na oszczędność energii. Zwykłe urządzenia elektroniczne działają za sprawą elektronów, sieci optyczne wykorzystują fotony, czyli cząstki światła. 
– Przesyłanie informacji fotonami w przeciwieństwie do elektronów, odbywa się właściwie bez strat energii. Już od dawna stosuje się tę ideę w telekomunikacji. Do przesyłania informacji na duże odległości wykorzystywane są światłowody, a nie elektroniczne kable – tłumaczy prof. Matuszewski.
Do tej pory fotony były jednak trudne do wykorzystania w obliczeniach, bo z powodu braku masy nie oddziałują ze sobą – w przeciwieństwie do elektronów. Polscy naukowcy zbudowali sieć neuronową, której działanie jest oparte o fotony zachowujące się tak, jakby miały masę (to właśnie polarytony). Tworzone są już w Polsce pierwsze eksperymentalne optyczne sieci neuronowe. 
Czy kot Schrödingera żyje?
W kolejnym odcinku podcastu Studia INNPoland pytamy prof. Michała Matuszewskiego także o to, czym na co dzień zajmuje się fizyk teoretyczny i dlaczego bez fizyki kwantowej nie byłoby LED-ów i komputerów? 
Rozmawiamy o kotach Schrödingera, komputerach kwantowych i granicach ludzkiego pojmowania. To rozmowa, która łączy naukę, technologię i filozofię.
Całość do obejrzenia tutaj:

                    
                Studio INNPoland to cykl rozmów, w których opowiadamy o świecie z perspektywy odkryć i innowacji. Przekrojowe wywiady z naukowcami, innowatorami, CEO startupów, politykami i decydentami. 

]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/1076636bed167e06698ece99e5482dfe,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/1076636bed167e06698ece99e5482dfe,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Polscy naukowcy jako pierwsi na świecie zbudowali  sieć neuronową opartą o polarytony, czyli “masywne fotony”. To cząstki światła, które zachowują się tak, jakby miały masę. </media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/213401,tlumacz-algorytmow-i-psycholog-cyborgow-takie-beda-zawody-przyszlosci</guid><link>https://innpoland.pl/213401,tlumacz-algorytmow-i-psycholog-cyborgow-takie-beda-zawody-przyszlosci</link><pubDate>Sat, 14 Jun 2025 12:04:21 +0200</pubDate><title>Tłumacz algorytmów, psycholog cyborgów, przewodnik po realu. To będą zawody przyszłości</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/fd2675d45f4a9d4dce2a057533e4753a,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />– Za 10 lat połowy zawodów, które dziś wybierają studenci, już nie będzie – ostrzega Jowita Michalska założycielka i prezeska Digital University, Ambasadorka Cyfrowej UE i ekspertka od kompetencji przyszłości.

W ciągu najbliższych 5 lat powstanie 170 milionów nowych miejsc pracy. A aż 92 miliony stanowisk zniknie. Tak szybko będzie przebiegać transformacja, która jest napędzana postępem technologicznym oraz zmianami demograficzną i ekologiczną, które dzieją się na świecie. 
– W miejsce starych pojawią się nowe zawody – opowiada Jowita Michalska w nowym odcinku naszego podcastu Studio INNPoland.
Jakie? Przede wszystkim te związane z technologiami.
– Zawody związane ze sztuczną inteligencją już teraz są w czołówce najbardziej pożądanych, firmy poszukują inżynierów uczenia maszynowego, ekspertów ds. algorytmów i specjalistów AI. Ale zapotrzebowanie na specjalistów w tej dziedzinie wzrośnie nawet o 40 proc. Pojawiają się również nowe zawody, które dziś trudno nam sobie wyobrazić. Od przewodników po analogowej rzeczywistości, po interpretatorów algorytmów, czy psychologów cyborgów – tłumaczy ekspertka.
– Przydadzą nam się "tłumacze AI". Czyli osoby, które będą łączyć kompetencje techniczne z bardziej komunikacyjnymi. Czyli umiejętnościami przekładania mechanizmów sztucznej inteligencji na język zrozumiały dla biznesu. Już teraz firmy zatrudniają specjalistów ds. integracji AI, którzy pomagają organizacjom wdrażać automatyzację w zgodzie z ich strategią. To będzie się tylko nasilać – dodaje Michalska.
Hakowanie zdrowia
Postęp w biotechnologii i medycynie sprawia, że coraz większą rolę odgrywają również specjaliści zajmujący się długowiecznością i zdrowiem przyszłości.  
– Wkrótce wzrośnie zapotrzebowanie na ekspertów od terapii genowych, inżynierów tkankowych, czy specjalistów ds. medycyny regeneracyjnej. W tym obszarze również powstaną nowe zawody, takie, jak doradcy ds. długowieczności, czy inżynierowie tkankowi. W przyszłości popularne będą również zawody związane z biohackingiem i personalizowanym planowaniem zdrowia – tłumaczy ekspertka.
–  W ciągu najbliższych pięciu lat znacznie zmienią się również zawody kreatywne. Jak? Przede wszystkim będziemy hodować własne cyfrowe repliki. Będziemy karmić je naszą twórczością. I dalej to już AI będzie tworzył za nas, rzeczy w "naszym stylu". Można zażartować: Co jest z tym AI? Miał nam sprzątać i gotować, podczas gdy ja miałam się oddawać pracom artystycznym. A stało się dokładnie odwrotnie – mówi Michalska. 
W przyszłości zmienią się też pożądane na rynku pracy kompetencje. Najważniejsze będzie nieustanne podnoszenie kwalifikacji. 
Co robić, by nie zwariować? 
– Najwięcej zyskają ci, którzy nauczą się jak dostosowywać się do nowej rzeczywistości. Będą inwestować w rozwój. Ale żeby móc się często przekwalifikować – a większość z nas będzie musiała to robić – najlepiej zawodowo skupić się na tym, w czym jesteśmy naprawdę dobrzy i co lubimy robić. Wtedy nigdy nam się to nie znudzi i zawsze będziemy przygotowani – radzi Jowita Michalska. 
Cała rozmowa z Jowitą Michalską do obejrzenia tutaj:

                    
                Studio INNPoland to cykl rozmów, w których opowiadamy o świecie z perspektywy odkryć i innowacji. Przekrojowe wywiady z naukowcami, innowatorami, CEO startupów, politykami i decydentami. 
]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/fd2675d45f4a9d4dce2a057533e4753a,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/fd2675d45f4a9d4dce2a057533e4753a,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">W ciągu najbliższych 5 lat powstanie 170 milionów nowych miejsc pracy. A 92 miliony stanowisk – zniknie.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/213257,internet-nie-dla-ludzi-wyjasniamy-jak-boty-zdominowaly-siec</guid><link>https://innpoland.pl/213257,internet-nie-dla-ludzi-wyjasniamy-jak-boty-zdominowaly-siec</link><pubDate>Sat, 07 Jun 2025 12:01:06 +0200</pubDate><title>Internet nie dla ludzi. Nadchodzi czwarta faza rozwoju sieci</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/a7b5058c125c011a3a657517f5fb381c,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Sieć, jaką znamy, właśnie się kończy. Treści tworzone przez ludzi zastępują generatywne AI, a wyszukiwarki podają gotowe odpowiedzi bez potrzeby klikania w linki. W nowym odcinku INN:Side Marta Zinkiewicz i Wiktor Knowski rozmawiają o przyszłości internetu, który coraz mniej potrzebuje użytkowników. I coraz bardziej przypomina maszynę, która mówi do innych maszyn.

Internet można podzielić na trzy ery. 
Na początku lat 90. strony internetowe były statyczne: tekst, grafika i brak możliwości interakcji. To były raczej broszury, a nie strony internetowe w dzisiejszym rozumieniu tego słowa. Przekazywały treści do biernych odbiorców.
Wszystko zmieniło się w okolicach 2004, kiedy internet stał się platformą społecznościową. Użytkowniczki i użytkownicy internetu uzyskali możliwość publikowania treści, dzięki czemu powstały blogi, media społecznościowe i serwisy tworzone przez społeczność, takie jak na przykład Wikipedia.
Współczesny internet jest mobilny, czyli dostosowany w pierwszej kolejności do przeglądania na telefonie. Jest jednak również podporządkowany algorytmom, które filtrują treści, do których mamy dostęp.
Następna era internetu może przynieść największą zmianę w jego historii. 
Już niedługo sieć może przestać być dostosowana do ludzkiego użytkownika. Zamiast niego strony mogą być tworzone z myślą o botach.
Mała zmiana z ogromnymi konsekwencjami
W najnowszym odcinku podcastu INN:Side Marta Zinkiewicz i Wiktor Knowski rozmawiają o przyszłości internetu. 
Przechodzi on bowiem obecnie przełomowe zmiany. Rozwój technologii AI już teraz zmienia nie tylko to, jakie treści trafiają do sieci, ale również, do jakich materiałów mamy dostęp. 
Generatywna sztuczna inteligencja zalała nas sztucznie produkowanymi materiałami, które stopniowo zaczęły wygryzać treści tworzone i publikowane przez rzeczywistych użytkowników i użytkowniczki. 
Równocześnie Google wprowadza nowe narzędzia wspierane przez sztuczną inteligencję do swojej wyszukiwarki. Znane już wszystkim "AI overview" już teraz generuje odpowiedź na pytanie zadane w oknie wyszukiwania. 
Ta drobna zmiana wpłynie nie tylko na naszą relację z technologia i sposób konsumowania treści, ale również może potencjalnie pogrążyć branże opierające swoje przychody na wyświetlaniu reklam. W końcu, po co mięlibyśmy wchodzić na stronę, skoro bot może sam znaleźć za nas odpowiedź?
– Oczywiście mamy podlinkowane strony, więc jeżeli ktoś chce pogłębić ten temat, to teoretycznie może w taki link kliknąć, ale już w tym momencie badania pokazują, że jeżeli chodzi o użytkowników telefonów komórkowych, to 75 proc. wyszukiwań w Google'u kończy się tym, że użytkownik nie klika w żaden link – zauważa Marta Zinkiewicz. 
Nowa era internetu
W przyszłości internet może zupełnie przestać być przestrzenią dla ludzi. Już teraz media społecznościowe są zalane botami, co widzimy w szczególności na X, jak i AI slopem, co szczególnie dotyka użytkowników i użytkowniczki Facebooka. 
Do tego portale internetowe od lat starają się wylądować jak najwyżej w wyszukiwaniach Google, stosując tzw. SEO – Search Engine Optimisation. 
Rewolucja AI tylko napędza te zmiany. Powoli te praktyki są zastępowane przez próby przypodobania się sztucznej inteligencji. Tak, żeby chatbot, któremu użytkownik zada pytanie, podał odpowiedź na podstawie naszej strony. 
Taka przyszłość niesie jednak wiele zagrożeń. 
– W tym scenariuszu bańki informacyjne, w których żyjemy, są już praktycznie nie do przebicia – mówi Wiktor Knowski. – Nasza opinia, nasz światopogląd będzie kształtowany tylko przez tę jedną platformę.
Cały odcinek obejrzysz tutaj:

                    
                INN:Side to seria rozmów między dziennikarzami portalu INNPoland o najważniejszych zagadnieniach ze świata nowych technologii i kultury cyfrowej. Zaobserwuj na YouTube, żeby być na bieżąco. 
]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/a7b5058c125c011a3a657517f5fb381c,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/a7b5058c125c011a3a657517f5fb381c,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Treści tworzone przez ludzi zastępują generatywne AI, a wyszukiwarki podają gotowe odpowiedzi bez potrzeby klikania w linki.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/213113,od-fizyki-kwantowej-do-ai-jak-jan-kwapisz-stworzyl-wlasny-startup</guid><link>https://innpoland.pl/213113,od-fizyki-kwantowej-do-ai-jak-jan-kwapisz-stworzyl-wlasny-startup</link><pubDate>Sat, 31 May 2025 15:44:37 +0200</pubDate><title>Od fizyki kwantowej do AI. Trzy lata temu nikt nie odpowiadał na jego CV, dziś ma własny startup</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/082b9a15f49ec11e95538625f5af39a0,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Mechanika kwantowa dała nam smartfony, internet, a niedługo – komputery kwantowe. Teoria grawitacji Einsteina – GPS. A co mogłoby nam dać połączenie tych teorii?

Jan Kwapisz jest doktorem fizyki teoretycznej, jego promotorem był prof. Krzysztof Meissner. Trzy lata temu zamienił jednak mechanikę kwantową na sztuczną inteligencję. 
Zaczynał od początku – nikt nie chciał go zaprosić na rozmowę rekrutacyjną. Dziś jest platynowym szkoleniowcem Nvidii, współzałożycielem i dyrektorem technologicznym w Omniviser, startupie, który za pomocą AI optymalizuje procesy w firmach. Właśnie zaczął podbijać rynek. 
Podczas doktoratu zajmował się kwestią, która od lat jest świętym Graalem fizyków – połączeniem mechaniki kwantowej i grawitacji. 
– Świat w skali makro, który opisuje grawitacja einsteinowska, mówi nam – tak w skrócie – o tym, że ciała zawsze poruszają się po najkrótszej krzywej. Mówiąc obrazowo, jak idziesz do sklepu, to zawsze tym skosem wydeptanym przez ludzi, a nie po chodniku – opowiada w naszym podcaście Studio INNPoland. 
Przez Antarktydę i Marsa
– Z drugiej strony mamy jednak mechanikę kwantową, która opisuje nam mikroświat – czyli świat cząstek elementarnych. Ona z kolei w skrócie mówi nam o tym, że zdarzenia w naszym świecie nie są opisywane przez pewność, lecz przez prawdopodobieństwo – tłumaczy Jan Kwapisz. 
– Czyli wracając do przykładu ze sklepem, mechanika kwantowa mówi nam, że kiedy szedłeś do sklepu, to poszedłeś każdą możliwą ścieżką. Zarówno tą wydeptaną, jak i chodnikiem, a także trasą przez Antarktydę i przez Marsa. 
Z doświadczeń i wynalazków wiemy, że obydwie teorie działają. A jednak – jeśli weźmiemy ten formalizm prawdopodobieństw cząstek z mechaniki kwantowej i zastosujemy go do grawitacji, to coś już działać przestaje. To tak, jakby były dwa zupełnie niezgadzające się opisy świata, a na oba były dowody – dodaje. 
Co robią z tym fizycy?
– Szkoła numer jeden mówi, że powinniśmy zmienić opis grawitacji, by przystawał lepiej do mikroświata. Tu przykładem jest m.in. teoria strun oraz to, czym ja się zajmowałem – asymptotyczne bezpieczeństwo. To koncepcja, która mówi, że teoria grawitacji może zachowywać się w sposób "bezpieczny" w wysokich energiach. Druga szkoła mówi, żeby to opis grawitacji zachować. Nie wiemy, która szkoła jest prawidłowa. Większość naukowców próbuje zmieniać grawitacje, bo to jest jakby "prostsze" – opowiada Jan Kwapisz. 
– Zarówno mechanika kwantowa, jak i teoria grawitacji są pełnymi teoriami – takimi przez duże "T". Przekazują nam głębokie spojrzenie na rzeczywistość. Ich połączenie powinno więc dawać zupełnie inną głęboką koncepcję. 
Mechanika kwantowa dała nam smartfony, internet, a w przyszłości – komputery kwantowe. Teoria grawitacji Einsteina – GPS.  Co mogłoby nam dać połączenie tych opisów? – pyta Kwapisz.
– Po doktoracie, kiedy zapoznałem się ze wszystkimi planowanymi eksperymentami mechaniki kwantowej, stwierdziłem jednak, że w ciągu najbliższych 5 lat niewiele się zmieni. Mogłemczekać albo zwrócić się w kierunku dziedziny, gdzie danych jest mnóstwo – opowiada Kwapisz.
100 CV i jedna odpowiedź
Czy trudno było przenieść się z fizyki do AI?
–  Problem w AI nie polega na znalezieniu danych, tylko na ich organizacji w sensowne wzorce.  Matematyka jest prosta. To, co bardziej skomplikowane. Jedynie problemy, które możemy rozwiązać przy użyciu AI, nie są tak dobrze określone, jak w fizyce. Bo chcemy się na przykład dowiedzieć, co to znaczy, jak zachowuje się populacja Warszawy. To musimy sobie określić i wymodelować, co to jest ta populacja. Ale w definiowaniu rzeczy fizycy są dobrzy – mówi –  Musiałem jednak zacząć od początku. Wysłałem 100 CV i tylko jedna firma zaproponowała mi rozmowę. 
To było niecałe 3 lata temu. W tym momencie prowadzi własną firmę AI-ową, która pomaga optymalizować procesy w firmach – Omniviser.
Jan Kwapisz: – W Omniviser zbudowaliśmy m.in. prototyp, który sam szuka optymalizacji. W 24 godziny na dobę model sam monitoruje firmę i wynajduje miejsca, w których możesz coś zmienić, mniej wydać albo więcej zarobić. To szansa dla mniejszych firm. Bo do tej pory na coś takiego mogły sobie pozwolić tylko te największe, które dzięki big data, zyskiwały przewagę – tłumaczy. 
Cała rozmowa do obejrzenia tutaj:

                    
                Studio INNPoland to cykl rozmów, w których opowiadamy o świecie z perspektywy odkryć i innowacji. Przekrojowe wywiady z naukowcami, innowatorami, CEO startupów, politykami i decydentami. 
]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/082b9a15f49ec11e95538625f5af39a0,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/082b9a15f49ec11e95538625f5af39a0,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Zarówno mechanika kwantowa, jak i teoria grawitacji są pełnymi teoriami – takimi przez duże &quot;T&quot;. Przekazują głębokie spojrzenie na rzeczywistość.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/212963,david-kubacki-mowi-o-zmianach-w-edukacji-polska-moze-byc-liderem</guid><link>https://innpoland.pl/212963,david-kubacki-mowi-o-zmianach-w-edukacji-polska-moze-byc-liderem</link><pubDate>Fri, 23 May 2025 12:10:00 +0200</pubDate><title>Czy zacofanie polskiej edukacji da się zmienić? Dawid Kubacki snuje optymistyczną wizję</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/1e627bdcbfd92b68b154a4d6a4ff36e4,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />– Stoimy na takim shifcie, totalnej zmianie sposobu funkcjonowania całego społeczeństwa, gospodarek. Tym bardziej dotknie to szkół – mówi nam Dawid Kubacki z CEO Centrum Edufun. O tym, jak szkoły mogą dostosować się do dynamicznych zmian na świecie, opowiada nam podczas Impact’25 w Poznaniu.

O tym, że polski system edukacji jest zacofany, powtarza się od lat. Niektórzy chcą wielkich reform, inni zmieniają listy lektur. W Polsce pewne transformacje na tym polu zachodzą, ale powoli. A obecnie szkoły znalazły się w świecie galopujących nowych technologii. Czy to jest moment kiedy zmiany w edukacji trzeba zrobić na "tu i teraz"? Dawid Kubacki, prezes centrum edukacji Edufun, tłumaczy, że to złożona materia.
– Jest cała masa zmian, które powinny zostać wykonane, ale wiele już nastąpiło. Widzimy, że szkoła stała się bardziej prouczniowska. I wiele elementów, które wskazywaliśmy jako konieczne, stało się normalnością, jak eksperymenty – mówi nam podczas Impact’25 w Poznaniu.

                    
                Podkreśla, że rozwój dziecka nie następuje tylko w samej szkole – obejmuje to zarówno zajęcia pozalekcyjne oraz rozwój w domu, pomagający im rozwijać swoje pasje w kierunkach, które chcą. A które współcześnie są dla nich dostępne, jak nigdy indziej. Nawet tworzenie łazików marsjańskich!
– Jak my możemy wspierać? No po pierwsze przez otwartość na to, co one widzą i czego potrzebują. Po drugie swoją własną ciekawością, no bo nie ma nic lepszego, jak swój własny przykład – mówi Kubacki.
Jak można zmienić szkoły w Polsce?
– Stoimy przy takim totalny shifcie, zmianie sposobu funkcjonowania całego społeczeństwa, gospodarek, tym bardziej dotknie to szkół – zaznacza Dawid Kubacki.
Czy można jednak przyśpieszyć proces przemian? Nowe technologie nie zamierzają zwalniać, a obecnie już mówi się o problemie dzieci uzależnionych od TikToka czy niebezpieczeństwach związanych ze sztuczną inteligencją. Obok potrzeby, aby szkoły realizowały nauczanie w sposób atrakcyjny i nowoczesny.
– Szkoły potrzebują na pewno dobrego systemu zarządzania, większej otwartości do tego, co mogą same realizować. System, w którym funkcjonują, musi być bardziej elastyczny, każda szkoła musi się dostosować do lokalnego środowiska – zauważa prezes Centrum Edufun.
Jeśli szkoły w Polsce mają zaadaptować się jak najszybciej do XXI wieku, nie obejdzie się bez programów mentorskich i rozwiązań systemowych, umożliwiających np. korzystanie z nowych narzędzi jak AI w sposób przemyślany, a który nie będzie destruktywny.
– Trzeba to podkreślić: nasz system edukacyjny nie jest zły. Ma on bardzo dobre podstawy, świetnych i zaangażowanych nauczycieli, ale oczywiście wymaga odrobinę innego patrzenia na XXI wiek, żeby te elementy (nowoczesności, dop red.) zaczęły być wprowadzane. Ja jestem bardzo dużym optymistą i uważam, że mamy ogromną szansę na to, żebyśmy duże zmiany fajne zrobili – mówi Kubacki.
– Jeśli to wszystko zacznie ewoluować w dobrym kierunku, to możemy rzeczywiście stać się świetnym przykładem (lidera w Europie, dop red.), w jaki sposób można interaktywnie uczyć – dodaje.
Impact'25
Impact jest jednym z największych wydarzeń technologiczno-gospodarczych w Europie. W tym roku miała miejsce jego jubileuszowa, dziesiąta edycja. 
14-15 maja w Poznaniu wystąpiło tym razem ponad 650 mówców i mówczyń na żywo, na 10 multimedialnych scenach. Byli wśród nich politycy, nobliści, autorzy bestsellerów, globalni liderzy, czy czołowi przedsiębiorcy z Polski.
Zwieńczeniem jubileuszowej edycji Impactu była rozmowa prezydenta Baracka Obamy z prof. Timothym Snyderem, jednym z najważniejszych współczesnych myślicieli, znawcą  mechanizmów władzy, totalitaryzmu i kondycji demokracji. 

]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/1e627bdcbfd92b68b154a4d6a4ff36e4,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/1e627bdcbfd92b68b154a4d6a4ff36e4,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Dawid Kubacki z Edufun mówi nam o nowoczesnych szkołach w Polsce.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/212861,to-jest-made-in-poland-rafal-sonik-ocenia-36-lat-biznesu-w-polsce</guid><link>https://innpoland.pl/212861,to-jest-made-in-poland-rafal-sonik-ocenia-36-lat-biznesu-w-polsce</link><pubDate>Sun, 18 May 2025 11:15:00 +0200</pubDate><title>To on wprowadził McDonald&#039;s do Polski. Opowiedział nam, jak polski biznes zmienił się od lat 90.</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/796923f6e49ff997323d5d4606b66891,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />To on wprowadził McDonald's do Polski w latach 90. Co się od tamtego czasu zmieniło? – Nasze marzenia dzisiaj są już przeszłością. My je wszystkie zrealizowaliśmy – mówi przedsiębiorca, inwestor i sportowiec Rafał Sonik. Dziś uważa, że teraz to polski biznes powinien się odpłacić społeczeństwu. Jak? O tym w rozmowie, którą odbyliśmy na IMPACT'25 w Poznaniu.

Rafał Sonik to przedsiębiorca i kierowca rajdowy, który m.in. wprowadził do Polski McDonald's i BP. 
– Po obaleniu komunizmu marzeniem przedsiębiorców było pracować z globalnymi markami. Obecnie mamy te marzenia za sobą – mówi. – To jest Made in Poland! 36 lat gigantycznego wysiłku ogromnej części Polaków. Zawsze uważałem to za największy nasz kapitał. I co się nie zmieniło od tamtych lat? Na pewno etos pracy – dodaje. 

                    
                – Prawdziwy biznes rozwinąłem w 1990 roku, zatrudniając w ciągu dwóch miesięcy około 400 osób. Jako 24-latek! Jestem więc beneficjentem wysiłku, ryzyka, osobistych poświęceń kilku pokoleń Polaków, które próbowały najpierw zmienić swój los – wspomina Sonik.  I dodaje, że wszyscy Polacy są beneficjentami upadku komunizmu. 
Czy Polski biznes jest coś winny tym, co zaczynali wcześniej? Zdaniem Sonika, wszystko, a powinien spłacać dług z pomocą empatii i dania jak najwięcej nowym pokoleniom.
– Przedsiębiorca jest władcą. On ma oczywiście mnóstwo obowiązków, ale też ma gigantyczną władzę. Decyduje o losach ludzi. Czasem setek, czasem tysięcy, czasem dziesiątków tysięcy. Skoro ma tę władzę, to trzeba sobie zadać pytanie, jak brzmi reguła wykorzystania tej władzy. Ja znam jedną, z którą się utożsamiam. Władza jest służbą – mówi.
Co ma na myśli? Jako przykład podał szacunek dla pracowników i wspieranie ich w życiowych wyzwaniach. Empatia stanowi dla niego najważniejszy element, który przedsiębiorca może dać obecnym i przyszłym pokoleniom. Jak to robić?
– Mieliśmy grubą dyskusję, między innymi z Rafałem Brzoską i z całą grupą przedsiębiorców na ten temat. Doszliśmy do wniosku, że pierwszy odruch to jest promować dobroczynność, wprowadzać ją i być dobrym przykładem - dodaje Rafał Sonik.
Impact'25
Impact jest jednym z największych wydarzeń technologiczno-gospodarczych w Europie. W tym roku miała miejsce jego jubileuszowa, dziesiąta edycja. 
14-15 maja w Poznaniu wystąpiło tym razem ponad 650 mówców i mówczyń na żywo, na 10 multimedialnych scenach. Byli wśród nich politycy, nobliści, autorzy bestsellerów, globalni liderzy, czy czołowi przedsiębiorcy z Polski.
Zwieńczeniem jubileuszowej edycji Impactu była rozmowa prezydenta Baracka Obamy z prof. Timothym Snyderem, jednym z najważniejszych współczesnych myślicieli, znawcą  mechanizmów władzy, totalitaryzmu i kondycji demokracji. 

]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/796923f6e49ff997323d5d4606b66891,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/796923f6e49ff997323d5d4606b66891,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Rozmawiamy z Rafałem Sonikiem na Impact &#039;25 o etosie pracy i historii biznesu w Polsce.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/212855,wojna-ktora-nadchodzi-prof-andrzej-leder-o-iluzjach-globalnej-ekonomii</guid><link>https://innpoland.pl/212855,wojna-ktora-nadchodzi-prof-andrzej-leder-o-iluzjach-globalnej-ekonomii</link><pubDate>Sat, 17 May 2025 14:58:45 +0200</pubDate><title>Wojna, która nadchodzi. Tak globalna ekonomia ukrywa rzeczywistość i pcha nas w stronę katastrofy</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/09aaee8247685baa01291e5ee65883c1,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Jeden ruch człowieka w Nowym Jorku i zaraz głoduje cały kraj po drugiej stronie globu. Dlaczego się tak dzieje? Bo uwierzyliśmy, że język ekonomii jest jedynym prawdziwym. Tak mówi nam w wywiadzie prof. Andrzej Leder, filozof kultury psychoterapeuta, związany z Instytutem Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk oraz autor książki "Ekonomia to stan umysłu".

Andrzej Leder stawia w książce stawia rewolucyjną tezę – w ekonomii wcale nie chodzi o funkcjonowanie w warunkach niedoboru, jak uczy się na studiach ekonomicznych.  
A o co? Prof. Leder uważa, że o język, manipulowanie nim i dystrybucję... nadmiaru.  Andrzej Leder uważa bowiem, że borykamy się z nadmiarem, a nie brakiem. Mamy za dużo energii, za dużo produkcji, za dużo spalania. 
Dlatego postuluje, że język ekonomii trzeba zmienić – i to od podstaw.  
– Prawdziwą rzeczywistość widzimy dopiero wtedy, kiedy rozpada się nasze imaginarium, które traktujemy jak codzienną rzeczywistość, wtedy mamy do czynienia z brutalną realnością – mówi.  
Pęknięcia widzieliśmy już podczas ostatnich kryzysów ekonomicznych oraz podczas globalnej pandemii. Ale nadal nie zajęliśmy się problemem i zamykamy oczy, dlatego kryzysy będą zdarzać się coraz częściej. Te, które przyjdą, będą większe i coraz brutalniejsze. 
Czego nie chcemy widzieć?
Nie chcemy dostrzegać tego, że język ekonomii zamienia w pieniądz nawet to, czego nie da się przełożyć na wartość pieniądza. Właśnie to sprawia, że coraz bardziej odrywa nas to od realnych problemów i rzeczywistości coraz bardziej zniszczonej planety. 
– Psychoanalitycy mówili, że XIX wiek był wiekiem histerii, a XX – narcyzmu. Zastanawiam się, czy XXI wiek nie zaczyna się jako wiek perwersji, w tym sensie,, że perwersja polega na przekręcaniu sensów i czerpaniu z tego przyjemności i korzyści – mówi profesor. 
Dlaczego wierzymy w dogmat wiecznego wzrostu, który nas wyniszcza? W jaki sposób język ekonomii uznaliśmy za naturalny? Co mogłoby go zastąpić? I w końcu: jak na ekonomię wpłynie sztuczna inteligencja i nowe technologie? 
Cała rozmowa Studia INNPoland – tym razem w wersji plenerowej, prosto z Impact’25 w Poznaniu, do obejrzenia tutaj: 


                    
                INNPoland na IMPACT'25
Impact jest jednym z największych wydarzeń technologiczno-gospodarczych w Europie. W tym roku miała miejsce jego jubileuszowa, dziesiąta edycja.
14-15 maja w Poznaniu wystąpiło tym razem ponad 650 mówców i mówczyń na żywo, na 10 multimedialnych scenach. Byli wśród nich politycy, nobliści, autorzy bestsellerów, globalni liderzy, czy czołowi przedsiębiorcy z Polski.
Zwieńczeniem jubileuszowej edycji Impactu była rozmowa prezydenta Baracka Obamy z prof. Timothym Snyderem, jednym z najważniejszych współczesnych myślicieli, znawcą  mechanizmów władzy, totalitaryzmu i kondycji demokracji.


]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/09aaee8247685baa01291e5ee65883c1,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/09aaee8247685baa01291e5ee65883c1,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Wysypisko Dandora, Nairobi (Kenia)</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/212852,rozmawiamy-z-arturem-kurasinskim-cyfrowa-suwerennosc-w-erze-big-techow</guid><link>https://innpoland.pl/212852,rozmawiamy-z-arturem-kurasinskim-cyfrowa-suwerennosc-w-erze-big-techow</link><pubDate>Fri, 16 May 2025 18:44:03 +0200</pubDate><title>&quot;Marku Zuckerbergu, ukradłeś moją książkę!&quot; Artur Kurasiński tłumaczy, po co nam podatek cyfrowy</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/ac37aba2e21eae215f5e6de7933aea88,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Można czuć się bezradnym wobec dużych firm stojących za technologiami. Są jednak  sposoby, by je powstrzymać. Jakie? Artur Kurasiński, twórca, przedsiębiorca, inwestor, opowiedział nam o tym podczas Impact'25 w Poznaniu.

Nie cofniemy się do ery kamienia łupanego. Żyjemy we współczesnym świecie kierowani przez algorytmy. A te potrafią być agresywne, najedzone naszymi danami bez zezwolenia, udostępniają je firmom.
– Europa dopiero się obudziła i dostrzegła problem. Na kolejną drzemkę nie ma czasu – lada moment kolejni gracze mogą wejść na rynek – opowiadał w Studiu INNpoland podczas Impact'25 Artur Kurasiński, przedsiębiorca, inwestor i twórca.
Jego zdaniem Polska ma duże szanse, aby stanąć na czele ruchi oporu wobec największych graczy.
– My potrafimy robić fascynujące, wspaniałe rzeczy, udowodniliśmy to już światu i Europie wielokrotnie – nie mamy się czego wstydzić. Tylko musimy mieć mądrych liderów, którzy nam powiedzą, wyznaczą kierunek, będą pilnowali, żeby się nie zmieniało prawo, żeby gospodarka nadążała i żebyśmy szli równym tempem – zaznacza Kurasiński.

                    
                Przyznaje, że od zagranicznych przedsiębiorców nie raz słyszał, że staliśmy krajem, który pokazuje się jako wzór nowoczesności. Ale nadal mamy wiele do zrobienia: np. ustanowienie dobrego prawa, gwarantującego nam suwerenność cyfrową.
– Jeżeli tego nie będziemy mieli, to tak samo jakbyśmy mieli pięciotysięczną armię, kiedy naprzeciwko staje nam milionowa – dodaje.
Sam padł ofiarą kradzieży danych. 
Jego książka posłużyła do szkolenia sztucznej inteligencji firmy Meta. 
– Marku Zuckerbergu, ukradłeś moją książkę! To jest śmieszne, bo nawet gdybym miał takie pieniądze jak Rafał Brzoska, jak się okazuje, nie jestem w stanie spowodować, że duży koncern amerykański jest w stanie stosować się do polskiego prawa – zaznacza.
Impact'25
Impact jest jednym z największych wydarzeń technologiczno-gospodarczych w Europie. W tym roku miała miejsce jego jubileuszowa, dziesiąta edycja. 
14-15 maja w Poznaniu wystąpiło tym razem ponad 650 mówców i mówczyń na żywo, na 10 multimedialnych scenach. Byli wśród nich politycy, nobliści, autorzy bestsellerów, globalni liderzy, czy czołowi przedsiębiorcy z Polski.
Zwieńczeniem jubileuszowej edycji Impactu była rozmowa prezydenta Baracka Obamy z prof. Timothym Snyderem, jednym z najważniejszych współczesnych myślicieli, znawcą  mechanizmów władzy, totalitaryzmu i kondycji demokracji. 

]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/ac37aba2e21eae215f5e6de7933aea88,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/ac37aba2e21eae215f5e6de7933aea88,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Artur Kurasiński rozmawia z nami o problemach związanych z wpływami big techów na świat oraz o szansach Polski na cyfrową suwerenność.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/212843,swiat-staje-sie-coraz-bardziej-niebezpieczny-rozmawiamy-z-europoslem</guid><link>https://innpoland.pl/212843,swiat-staje-sie-coraz-bardziej-niebezpieczny-rozmawiamy-z-europoslem</link><pubDate>Fri, 16 May 2025 13:35:58 +0200</pubDate><title>Michał Szczerba o zagrożeniach dla demokracji. &quot;Brutalizacja polityki&quot;</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/1120bae219af806010deb53bd92bdf4e,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />"Boję się rzeczy zmyślonych" – mówi Michał Szczerba, europoseł z ramienia Koalicji Obywatelskiej. W Studiu INNPoland podczas Impact'25 w Poznaniu opowiedział m in. o tym jak posłowie używają sztucznej inteligencji oraz co według niego zagraża demokracji.

Istnieją podejrzenia, że prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump korzystał ze sztucznej inteligencji do pisania swoich dekretów i ustalenia taryf na świat. Przypadek Rumunii pokazuje, jak zewnętrze wpływy dzięki nowym technologią mogą ustawić kandydata w wyborach. 
Na polskim podwórku mieliśmy manipulacje farmy botów, agitujące dla wybranej strony politycznej. Czy nowe technologie zagrażają demokracji i czy AI mogłoby pisać lepsze programy wyborcze, niż politycy? 
Podczas Impact'25 w poznaniu porozmawialiśmy o tym z europosłem Michałem Szczerbą, który zasiada w Komisji Spraw Zagranicznych UE.
Rozmowa z europosłem Michałem Szczerbą
Michał Szczerba w Parlamencie Europejskim działa m.in. w komisji powołanej do analizy skandalu w Rumunii –  w grudniu ubiegłego roku odwołano wybory prezydenckie po tym, jak influencerzy z TikToka zostali oskarżeni o wspieranie pro-rosyjskiego kandydata Calina Georgescu.
– Świat się zmienia, staje się też coraz bardziej niebezpieczny. Wyborcom bardzo trudno będzie odróżnić fikcję od prawdy. Co jest wykreowane przez sztuczną inteligencję, a co jest rzeczywistością? Uważam, że może też nastąpić brutalizacja polityki właśnie poprzez fałszywe informacje. I na tę dezinformację trzeba być gotowym – mówi nam Szczerba.
Cała rozmowa tutaj:

                    
                Impact'25
Impact jest jednym z największych wydarzeń technologiczno-gospodarczych w Europie. W tym roku miała miejsce jego jubileuszowa, dziesiąta edycja. 
14-15 maja w Poznaniu wystąpiło tym razem ponad 650 mówców i mówczyń na żywo, na 10 multimedialnych scenach. Byli wśród nich politycy, nobliści, autorzy bestsellerów, globalni liderzy, czy czołowi przedsiębiorcy z Polski.
Zwieńczeniem jubileuszowej edycji Impactu była rozmowa prezydenta Baracka Obamy z prof. Timothym Snyderem, jednym z najważniejszych współczesnych myślicieli, znawcą  mechanizmów władzy, totalitaryzmu i kondycji demokracji. 

]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/1120bae219af806010deb53bd92bdf4e,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/1120bae219af806010deb53bd92bdf4e,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Z europosłem Michałem Szczerbą rozmawialiśmy na Impact&#039;25</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/212726,relacje-z-ai-zaraz-stana-sie-codziennoscia-co-nam-wtedy-grozi</guid><link>https://innpoland.pl/212726,relacje-z-ai-zaraz-stana-sie-codziennoscia-co-nam-wtedy-grozi</link><pubDate>Sat, 10 May 2025 11:55:39 +0200</pubDate><title>Scenariusz filmu &quot;Ona&quot; staje się realny. Związki z AI będą zaraz codziennością</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/d0ee13b69ba5ab99d3a26955e9e3f141,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Sztuczna inteligencja coraz lepiej udaje czułość, empatię i uwagę. I choć to tylko symulacja, wielu ludzi mówi o swoich relacjach z AI w kategoriach miłości czy przyjaźni. Czy to znak technologicznego postępu – czy raczej cywilizacyjnego kryzysu?

Sztuczna inteligencja nie jest tylko kolejnym narzędziem. 
O ile młotek służy do wbijania gwoździ, a kalkulator do liczenia, AI wyróżnia się czymś zmieniającym zasady gry: zdolnością komunikacji. 
To, co do tej pory rezerwowaliśmy wyłącznie dla interakcji między ludźmi – ciepło, empatia, atencja – dziś powoli zaczynamy przypisywać także programom. 
Chatboty dostają imiona i osobowości. Użytkownicy piszą do nich nie tylko jak do wyszukiwarek, ale również jak do przyjaciela, czy ukochanej. Dla wielu to coś więcej niż rozmowa: to forma wsparcia, namiastka kontaktu, którego brakuje w offline’owym życiu. 
Serwisy pokroju Character.ai, na którym możemy rozmawiać z botami odgrywającymi konkretne scenariusze, czy aplikacje, takie jak Replika, która pozwala tworzyć "towarzyszy AI", zyskują coraz większą popularność. 
Dzięki coraz bardziej zaawansowanym modelom AI, ta relacja zaczyna przypominać faktyczną rozmowę z drugim człowiekiem. Chatboty potrafią być wspierające, uważne, żartobliwe, a nawet wyrozumiałe. Nie przerywają. Nie oceniają. Nie zasypiają ze znudzenia, kiedy mówisz trzeci raz to samo.
Tak zostały zaprogramowane przez producentów, którym zależy, żebyś miał z ich chatbotem jak najbliższą relację. 
Ale być może nie chodzi o to, że AI stała się tak bardzo ludzka. Może to my – użytkownicy – jesteśmy dziś bardziej podatni na cyfrową intymność. Świat realny staje się coraz trudniejszy, relacje coraz bardziej wymagające, a bliskość – coraz bardziej obciążona lękiem i niestabilnością. 
AI oferuje relację bez ryzyka. Można ją wyłączyć, można ją zrestartować.  To nowy typ bliskości – wygodnej, bezpiecznej i bezkonfliktowej.
O intymne relacje ze sztuczną inteligencją pytają nasi dziennikarze Marta Zinkiewicz i Wiktor Knowski w najnowszym odcinku podcastu INNSide:

                    
                Jaka jest przyczyna rosnącej popularności chatbotów? I co nam może grozić, jeśli nie będą wystarczająco kontrolowane? Zapraszamy!
]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/d0ee13b69ba5ab99d3a26955e9e3f141,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/d0ee13b69ba5ab99d3a26955e9e3f141,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Zasady, które do tej pory rezerwowaliśmy dla interakcji między ludźmi – ciepło, empatia, atencja – dziś powoli zaczynamy przypisywać także programom.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/212567,campusai-dzieki-awatarowi-zdobyl-rekordowe-finansowanie-dla-firmy</guid><link>https://innpoland.pl/212567,campusai-dzieki-awatarowi-zdobyl-rekordowe-finansowanie-dla-firmy</link><pubDate>Sat, 03 May 2025 14:50:36 +0200</pubDate><title>To koniec internetu, jaki znamy. Polak stworzył miejsce do integracji AI i człowieka</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/361e88c1ceeb5086b4cc6098aabec4bb,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />– Możemy mieć do czynienia z sytuacją, w której social media może nie upadną, ale przestaną mieć jakąkolwiek wartość. I w ten sposób zniszczymy koncepcję internetu, którą dzisiaj znamy – mówi Aureliusz Górski, prezes i założyciel CampusAI, polskiej spółki, która rozpoczęła globalną ekspansję.

– AI kojarzy się ludziom często, jako narzędzie, które zabiera nam pracę. Ja uważam, że sztuczna inteligencja powinna współpracować z człowiekiem, zamiast go zastępować. I na tym polega nasz pomysł – opowiada nam Aureliusz Górski, założyciel i prezes CampusAI w kolejnym odcinku Studia INNPoland.
Firma chce zrewolucjonizować sposób, w jaki doświadczamy sztucznej inteligencji. 
Za projektem stoją wybitni przedstawiciele polskiego świata technologii i nauki – prof. Aleksandra Przegalińska i prof. Dariusz Jemielniak. 
CampusAI stworzył wirtualną platformę edukacyjną, która pomaga łączyć pracę człowieka ze sztuczną inteligencją. Opracowała również autorską technologię awatarów – czyli naszych cyfrowych wersji. 
Swoją technologię Aureliusz Górski przetestował najpierw na pracownikach:
– Wysłałem do całej firmy nagranie awatara, nie mówiąc nikomu, że to nie ja, moja komputerowa wersja. Wszyscy powiedzieli: super to nagrałeś. Skoro pracownicy w firmie, która zajmuje się wykorzystywaniem tej technologii, nie byli w stanie tego rozpoznać, to znaczy, że technologia jest już naprawdę zaawansowana – opowiada. 
Dzięki awatarowi zdobył rekordowe finansowanie dla firmy.
–  Wpadłem na pomysł, że zamiast zwykłej prezentacji, zrobimy taką, w której to mój avatar będzie opowiadał potencjalnym inwestorom każdy slajd. Prezentacja przekonała pierwszego inwestora, do którego ją wysłałem – opowiada Górski.
A do czego może nam się w przyszłości przydać technologia awatarów?
– Wyobraźmy sobie postać wirtualnego prezesa. Za pomocą algorytmu sztucznej inteligencji mógłby być wsparciem dla prawdziwego CEO czy dla grupy dyrektorów. Jeżeli można było dać takiego wirtualnego prezesa każdemu pracownikowi na co dzień, żeby mógł z nim pracować lepiej, to ten prawdziwy prezes miałby pewność, że jego wizja jest lepiej realizowana. A pracownicy mieliby lepsze wsparcie – tłumaczy Aureliusz Górski. 
Jednak technologia awatarów i deepfake mogą również nieodwracalnie zmienić internet, jaki dziś znamy. 
Aureliusz Górski: – Ktoś, kto popełnił przestępstwo, może powiedzieć: to nie ja, to deepfake. Wsparte odpowiednią grupą fanów w social mediach może stworzyć teorię spiskową. Możemy mieć więc do czynienia z taką sytuacją, w której social media może nie upadną, ale przestaną już mieć jakąkolwiek wartość. I w ten sposób zniszczymy koncepcję internetu, którą dzisiaj znamy – dodaje. 
Cała rozmowa z Aureliuszem Górski w Studiu INNPoland do obejrzenia tutaj:

                    
                Studio INNPoland to cykl rozmów, w których opowiadamy o świecie z perspektywy odkryć i innowacji. Przekrojowe wywiady z naukowcami, innowatorami, CEO startupów, politykami i decydentami. 
]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/361e88c1ceeb5086b4cc6098aabec4bb,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/361e88c1ceeb5086b4cc6098aabec4bb,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">– AI kojarzy się ludziom często, jako narzędzie, które zabiera nam pracę. Ja uważam, że sztuczna inteligencja powinna współpracować z człowiekiem, zamiast go zastępować.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/212462,oto-elon-musk-od-niesmialego-dziecka-do-kontrowersyjnego-miliardera</guid><link>https://innpoland.pl/212462,oto-elon-musk-od-niesmialego-dziecka-do-kontrowersyjnego-miliardera</link><pubDate>Sat, 26 Apr 2025 15:14:07 +0200</pubDate><title>Od zahukanego dzieciaka do radykalnego miliardera. Oto czego tak naprawdę chce Elon Musk</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/10995ee0186fdaa01d9325e8b2bbc530,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Tesla miała rozwiązać problem kryzysu klimatycznego. Firmie SpaceX również przyświecał wielki cel – uczynienie z ludzkości gatunku międzyplanetarnego. Ich właściciel Elon Musk zmienił jednak retorykę i zaangażował się w politykę u boku Donalda Trumpa. "Mówią, że jego natura przypomina Jekylla i Hyde’a" – twierdzi biograf Muska, Walter Isaacson. Czego tak naprawdę chce Elon Musk?

Miał być nieśmiałym i wycofanym dzieckiem. 
Często doświadczał przemocy ze strony swoich rówieśników. Sytuację pogarszał toksyczny ojciec, którego Elon i jego brat Kimbal nazywają "niestabilnym bajkopisarzem". 
"Mówią, że jego natura przypomina Jekylla i Hyde’a. W jednej chwili był przyjazny, a w następnej zaczynał nieubłaganie się nad nimi znęcać, co mogło trwać godzinami" – twierdzi biograf Muska, Walter Isaacson. 
Firmy Tesla i SpaceX miały być nie tylko sposobem na wzbogacenie się Elona Muska, ale również przyczynić się do walki z kryzysem klimatycznym i kolonizacją Marsa, o czym mówił sam miliarder. 
O Musku mówi się jednak ostatnio częściej w kontekście jego działań na arenie politycznej niż nowych technologii. Jest obecnie, jak sam się nazywa, wojownikiem, który walczy z "wirusem wokeizmu". W ten pogardliwy sposób określa ruchy progresywne i społeczne, które skupiają się na walce z nierównościami, dyskryminacją i systemową opresją. 
Choć jego retoryka pod wieloma względami skręciła o 180 st., niektóre hasła się utrzymały. Ekologię wygryzła walka z "wokeizmem", Obamę Trump, ale stawki pozostały te same: przyszłość ludzkości wciąż wisi na włosku, a jej zbawcą może być tylko Musk. 
Miliarder wydaje się więc być klasycznym przykładem "inflacji Ego", które prowadzi do chorobliwego zwiększania poczucia własnej wartości, wiedzy i umiejętności. Nadmiernie rozdmuchane ego przesłania rzeczywistość i często związane jest z brakiem umiaru czy realizowaniem ambicji kosztem innych. 
Straumatyzowany mężczyzna czy ekscentryczny geniusz? Wojownik o wolność słowa czy tradycjonalista? Zwykły biznesmen czy przewidujący innowator? Od zahukanego chłopaka z bogatej rodziny w RPA, przez lidera walki z kryzysem klimatycznym, aż po wojownika z wirusem wokeizmu – czego tak naprawdę chce Elon Musk?
O tym opowiadamy w drugim odcinku programu INNSide:

                    
                
]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/10995ee0186fdaa01d9325e8b2bbc530,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/10995ee0186fdaa01d9325e8b2bbc530,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Straumatyzowany mężczyzna czy ekscentryczny geniusz? Wojownik o wolność słowa czy tradycjonalista? Zwykły biznesmen czy przewidujący innowator?</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/212348,michal-domanski-w-studio-innpoland-jak-bielik-ai-podbija-kraj</guid><link>https://innpoland.pl/212348,michal-domanski-w-studio-innpoland-jak-bielik-ai-podbija-kraj</link><pubDate>Sat, 19 Apr 2025 12:32:03 +0200</pubDate><title>Polska sztuczna inteligencja, którą możesz pomóc budować. Bielik AI podbija kraj</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/b5047bac16b0ae2d9f9f6b510b127737,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />– Kiedy ludzie usłyszeli, że jest w Polsce inicjatywa szaleńców, którzy po godzinach, za darmo, poświęcając swój czas, energię i pieniądze, budują sztuczną inteligencję i każdy może dołączyć, to dopiero zaczął się szał – opowiada Michał Domański, ambasador polskiej sztucznej inteligencji Bielik AI.

– Dziś Bielik zainstalowany jest dosłownie wszędzie. Widziałem, że ma go zainstalowanego nawet gmina 10 tys. mieszkańców. Poza tym: urzędy dzielnic, miast, uczelnie wyższe, instytucje finansowe – opowiada Michał Domański, ambasador Bielika w najnowszym odcinku Studia INNPoland. 
Po co nam właściwie polska sztuczna inteligencja? 
– ChatGPT, czy jakiekolwiek inne AI, będzie rozumieć język polski nawet dobrze.  Natomiast jeśli już wchodzimy głębiej, w memy kulturowe, w polski sarkazm, język urzędniczy,  czy  zawiłości medyczne, finansowe, tu może być gorzej – tłumaczy Michał Domański. 
Inną zaletą Bielika jest to, że jest "zamknięty w skrzynce". Czyli  nie jest podłączony do chmury i nie wysyła wrażliwych danych do amerykańskich korporacji. 
Może być więc używany nawet w sądach, np.  do przeszukiwania akt. 
–  Pomoże też obywatelom w najróżniejszych sprawach – opowiada Domański.  
– Wyobraź sobie na przykład, że dostajesz pismo z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych albo ze skarbówki. Ściana tekstu A4, którą nie do końca rozumiesz. I Bielik ma to zrozumieć. A potem powiedzieć ci: chłopie, trzeba zrobić tak i tak – tłumaczy Michał Domański. 
– Lubie mówić, że ChatTGPT  to takie koło gospodyń wiejskich, tańczy, śpiewa, gotuje,  jest w stanie zapewnić konsumentom, wszystko, czego potrzebujemy. Nasz Bielik natomiast, to taki bardzo kumaty stażysta, który miał same piątki na świadectwie, ale jeszcze nie przepracował ani jednego dnia u ciebie w firmie. Od ciebie zależy, czym się zajmie – dodaje. 
Całą rozmowę o polskiej sztucznej inteligencji możesz zobaczyć tutaj:

                    
                Studio INNPoland to cykl rozmów, w których opowiadamy o świecie z perspektywy odkryć i innowacji – przekrojowe wywiady z naukowcami, innowatorami, CEO startupów, politykami i decydentami. 
]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/b5047bac16b0ae2d9f9f6b510b127737,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/b5047bac16b0ae2d9f9f6b510b127737,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Bielik AI powstał m.in. z pomocą serwerów Cyfronetu. Na zdjęciu ich superkomputer Prometheus.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/212282,wesele-za-grosze-sprawdzamy-ile-naprawde-kosztuja-sale-weselne</guid><link>https://innpoland.pl/212282,wesele-za-grosze-sprawdzamy-ile-naprawde-kosztuja-sale-weselne</link><pubDate>Wed, 16 Apr 2025 15:58:28 +0200</pubDate><title>Wesele za grosze? Sprawdzamy, ile naprawdę kosztują sale weselne</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/9d518224629a3805eeed59b6c68922ce,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />– Pierwszym krokiem do organizacji wesela oczywiście są zaręczyny, ale później szybko należy znaleźć salę weselną, bo to od tego wyboru tak naprawdę zależy termin naszego ślubu – mówi nam Justyna Grzymała profesjonalna wedding plannerka. W pierwszym odcinku programu INNspektor Albert, sprawdzamy jak zorganizować wesele i nie zbankrutować.

– Pierwszym krokiem do organizacji wesela oczywiście są zaręczyny, ale później szybko należy znaleźć salę weselną, bo to od tego wyboru tak naprawdę zależy termin naszego ślubu – mówi nam Justyna Grzymała profesjonalna wedding plannerka. 
– Z samymi salami weselnymi wygląda to tak, że ich jest wiele, ale też jest bardzo mało terminów. Trzeba więc to zrobić na półtora roku a najlepiej nawet 2 lata w przód. Niektóre sale weselne są już w pełni zarezerwowane na sezon 2027/28.

                    
                Organizacja wesela to jedno z największych wyzwań logistycznych i finansowych, jakie czekają młode pary.  Ceny rosną z roku na rok, a wybór odpowiedniego miejsca często wiąże się z długimi miesiącami przygotowań i dużym stresem. 
W pierwszym odcinku nowego programu "INNspektor Albert", nasz inspektor postanowił sprawdzić, ile tak naprawdę kosztuje wynajęcie sali weselnej w Polsce.  Co dokładnie wpływa na wysokość cen?
Śledztwo w sprawie cen 
"INNspektor Albert" to nasz nowy autorski cykl łączący formę reportażu, vloga i dziennikarskiego śledztwa.  
W każdym odcinku Albert przygląda się tematowi, który bezpośrednio dotyczy życia codziennego – od finansów i kosztów usług po kwestie społeczne. Wszystko po to, by dostarczać konkretnych odpowiedzi, ciekawych obserwacji i praktycznych wskazówek.
Program został stworzony z myślą o widzach, którzy chcą lepiej rozumieć, jak działają mechanizmy rządzące codziennymi wydatkami, usługami i decyzjami finansowymi – w każdym odcinku sprawdzamy, analizujemy dane i wyciągami wnioski.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/9d518224629a3805eeed59b6c68922ce,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/9d518224629a3805eeed59b6c68922ce,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Pierwszym krokiem do organizacji wesela oczywiście są zaręczyny, ale później szybko należy znaleźć salę weselną, bo to od tego wyboru tak naprawdę zależy termin naszego ślubu</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/212063,michal-bilewicz-w-studio-innpoland-trauma-mozna-sie-zarazic</guid><link>https://innpoland.pl/212063,michal-bilewicz-w-studio-innpoland-trauma-mozna-sie-zarazic</link><pubDate>Mon, 07 Apr 2025 18:02:22 +0200</pubDate><title>Dlaczego Polacy się nie uśmiechają? On uważa, że to przez traumy, którymi można się zarazić</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/fe65d6b0006f7ee45e705efe6107186e,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />– W Polsce myślimy, że śmieje się głupi. Człowiek, który jest uśmiechnięty nie wydaje się być szczery. W tym kraju nie było za bardzo ludziom do śmiechu, więc normą kulturową stał się smutny wyraz twarzy – mówi prof. Michał Bilewicz. W Studio INNPoland opowiedział nam o traumie pokoleniowej i narodowej, które dotykają nas wszystkich.

Studio INNPoland to cykl rozmów, w których opowiadamy o świecie z perspektywy odkryć i innowacji. Przekrojowe wywiady z naukowcami, innowatorami, CEO startupów, politykami i decydentami. Najczęściej rozmawiamy o teraźniejszości i przyszłości, ale czasem, żeby je zrozumieć, trzeba cofnąć się też w przeszłość. 
Michał Bilewicz to polski psycholog społeczny, socjolog, publicysta i profesor Uniwersytetu Warszawskiego. Jest autorem książki "Traumaland. Polacy w cieniu przeszłości". 
Analizuje w niej psychologię polskiego społeczeństwa i stawia pytania o to, jak wpływa na nas nasze trudne doświadczenie historyczne.  
Czy istnieje możliwość ucieczki z "Traumalandu" – czyli uwolnienia się od związanych z traumą lęków, poczucia wielkościowości i nadwrażliwości? 
Zapraszamy na całą rozmowę tutaj:

                    
                – Takie straumatyzowane historycznie społeczeństwa, częściej odczuwają bardzo dużą niepewność co do swojej wartości i jakiś rodzaj negatywizmu – mówił prof. Michał Bilewicz. 
– W Polsce myślimy, że śmieje się głupi. Człowiek, który jest uśmiechnięty nie wydaje się być szczery. W tym kraju nie było za bardzo ludziom do śmiechu, więc normą kulturową stał się smutny wyraz twarzy – tłumaczy. 
Traumą można się też "zarazić".
– Psychiatra, by powiedział, że o PTSD (Zespół Stresu Pourazowego) możemy mówić, kiedy mamy do czynienia z osobą, która sama tego doświadczyła. A tu się nagle okazuje z badań, że ludzie, którzy sami tego nie doświadczyli, ale widzieli to w mediach i dotarło to do nich w jakiś bardzo bolesny, dotykający ich sposób, mają podobne objawy – dodaje profesor. 
]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/fe65d6b0006f7ee45e705efe6107186e,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/fe65d6b0006f7ee45e705efe6107186e,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">&quot;Straumatyzowane historycznie społeczeństwa, częściej odczuwają bardzo dużą niepewność co do swojej wartości i jakiś rodzaj negatywizmu&quot;.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://innpoland.pl/212057,aleksandra-przegalinska-w-studio-innpoland-ai-jest-lustrem-naszych-obaw</guid><link>https://innpoland.pl/212057,aleksandra-przegalinska-w-studio-innpoland-ai-jest-lustrem-naszych-obaw</link><pubDate>Sat, 05 Apr 2025 12:02:31 +0200</pubDate><title>Inaczej ze sztucznej inteligencji korzysta lewica, a inaczej prawica. &quot;AI jest lustrem twoich lęków&quot;</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.innpoland.pl/f690afc362bf6368f4e979727114b99c,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />– Dla każdego z nas AI jest lustrem jego własnych obaw i nadziei, nie wyłączam z tego też ekspertów. Od własnych przesądów bardzo trudno się ucieka – mówi prof. Aleksandra Przegalińska. Studio INNPoland debiutuje rozmową z badaczką sztucznej inteligencji, filozofką i futurolożką, która jest jednym z najważniejszych głosów w dyskusji na temat AI.

Studio INNPoland to cykl rozmów, w których opowiadamy o świecie z perspektywy odkryć i innowacji. Przekrojowe wywiady z naukowcami, innowatorami, CEO startupów, politykami i decydentami. 
W pierwszym odcinku rozmawiamy z prof. Aleksandrą Przegalińską – badaczką z Uniwersytetu Harvarda, prorektorką Akademii Leona Koźmińskiego, która zajmuje się m.in. filozofią sztucznej inteligencji. To jeden z najważniejszych głosów w dyskusji na temat AI. 

                    
                – Neurotycy kompletnie inaczej korzystają z tej technologii, niż osoby otwarte i bardzo uspołecznione. To bardzo elastyczna technologia – mówi prof. Przegalińska podczas. – Dla każdego jest lustrem jego własnych lęków i nadziei, nie wyłączam z tego też ekspertów. Od własnych przesądów bardzo trudno się ucieka. 
– W USA dominującą narracją jest teraz tzw. akceleracjonizm. Polega na przeświadczeniu, że tej technologii nie można przeszkadzać. Jest to bardzo libertariańskie podejście, z obietnicą obfitości dla wszystkich.  Oczywiście ostatecznie, ta obfitość będzie raczej dla twórców technologii. 
– Obok jest inna utopia: manifest z lewicowej perspektywy, żądający pełnej automatyzacji pracy. Ta utopia polega nie na tym, że nie pracujemy wcale i mamy taki właśnie cyfrowy komunizm.  
– Chińska narracja to z kolei narracja bardzo dużej ambicji. To, co się obiecuje to bezpieczeństwo. Bardzo często jest to narracja takiego państwa, które jednak stawia na silną inżynierię społeczną i kontrolę.  
]]></description><media:thumbnail url="https://m.innpoland.pl/f690afc362bf6368f4e979727114b99c,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.innpoland.pl/f690afc362bf6368f4e979727114b99c,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Rozmawiamy z prof. Aleksandrą Przegalińską – badaczką sztucznej inteligencji, filozofką, futurolożką.</media:title></media:content></item>
		
	</channel>
</rss>
