
Do Polski płyną najnowsze technologie. Tak tajne, że nawet polskie firmy biorące udział w budowie czasami nie wiedzą, co w nich będzie się mieściło. W najbliższym czasie czeka nas prawdziwy boom inwestycyjny w rozbudowę i przebudowę lotnisk. Powstanie baza dla samolotów - tankowców. Do tego kilkadziesiąt niejawnych obiektów w tym takie, które mają chronić obiekty strategiczne z punktu widzenia Sojuszu Północnoatlantyckiego. Za to wszystko zapłaci NATO.
Jest jednak kilka warunków. Pierwszy to rekomendacja rządu dla firmy, która startuje w przetargu. Chodzi m.in. o wiarygodność finansową, profesjonalną i techniczną przedsiębiorców ubiegających się o udział w realizacji inwestycji NATO zarówno w kraju, jak i na obszarze pozostałych państw członkowskich. Druga rzecz, to absolutne zachowanie tajności.
W najbliższym czasie dobre pieniądze będzie można zarobić także na niejawnych projektach. Jakich konkretnie? Nie chce mówić o tym, zasłaniając się tajemnicą, wiceminister obrony narodowej Beata Oczkowicz.
Wzmocnienie potencjału obronnego, dostosowanie go do potrzeb NATO i pozyskanie najnowszych technologii zbrojeniowych to korzyści z uczestnictwa Polski w programie inwestycyjnym NATO w dziedzinie bezpieczeństwa.
Generalnie oczkiem w głowie planistów z NATO są właśnie lotniska. Przebudowie, rozbudowie, doposażeniu ulegnie aż siedem wojskowych lotnisk. W Powidzu za 26 mln dolarów powstanie baza samolotów- tankowców. Do tego pięć baz paliwowych plus dwie morskie - Razem 136 mln euro - mówi z uśmiechem Bogusław Wijatyk, dyrektor Zakładu Inwestycji Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego.
