Duże kłopoty Tesco. Sieć będzie zamykać markety i zwalniać pracowników

Tesco będzie zwalniać pracowników, zamykać markety i punkty sprzedaży internetowej.
Tesco będzie zwalniać pracowników, zamykać markety i punkty sprzedaży internetowej. Przemek Wierzchowski/Agencja Gazeta
Problemy Tesco Polska trwają. Po zeszłorocznych i tych z 2015 r. zamknięciach sklepów i zwolnieniach, firma zapowiedziała kolejne. Mają objąć około 700 osób. Taką planowaną liczbę redukcji stanowisk pracy podała w rozmowie z serwisem bankier.pl Elżbieta Jakubowska, szefowa "Solidarności" w Tesco. Ponadto Tesco Polska zamierza zamknąć dwa markety: w Olecku i Piotrkowie Trybunalskim.

Firma zamierza również zlikwidować działy sprzedaży internetowej w kilku hipermarketach: Częstochowie, Kielcach, Łodzi Widzewie, Opolu, Rybniku i Zielonej Górze. Likwidację oddziałów Tesco Polska tłumaczy przyczynami ekonomicznymi.


W środę 8 marca zarząd Tesco będzie rozmawiać po raz pierwszy ze związkowcami z "Solidarności". Tesco twierdzi jednak, że liczba planowanych zwolnień nie jest tożsama z rzeczywistą liczbą pracowników, którzy mają opuścić firmę. Pracownicy mają otrzymać oferty innych stanowisk pracy w Tesco. Celem ma być zminimalizowanie zwolnień grupowych, powiedział w rozmowie z bankier.pl przedstawiciel biura prasowego Tesco. Nie wiadomo jednak, o jaką liczbę pracowników chodzi.

Przypomnijmy, związkowcy z "Solidarności" są od początku lutego w sporze zbiorowym z Tesco Polska. Przyczyną jest brak podjęcia dialogu przez Tesco Polska ws. podwyżek dla pracowników. Związkowcy chcieli dodatkowej czteromiesięcznej odprawy w przypadku rozwiązania umowy o pracę i 10 proc. dodatku do wynagrodzenia dla pracowników, których wynagrodzenie jest niższe niż 3 tys. zł z tytułu każdej zmiany zakresu czynności i zmiany nazwy stanowiska. Związkowcy domagali się też w 2017 roku podwyżek o 350 i 200 zł brutto w zależności od pełnionego stanowiska.

Źródło: bankier.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...