Masz tę klawiaturę? Nie będziesz zadowolony, gdy dowiesz, się, że potajemnie wysyła twoje dane Chińczykom

Popularna chińska klawiatura moze wykradać dane użytkowników
Popularna chińska klawiatura moze wykradać dane użytkowników Pexels.com
Porządna mechaniczna klawiatura za 190 złotych? To niezła oferta – pomyślało wielu użytkowników, którzy skusili się na zakup chińskiej klawiatury MantisTek. Teraz szybko zmieniają hasła do banków i innych serwisów, bo okazało się, że klawiatura sama zbiera dane o wciskanych klawiszach i wysyła je na chińskie serwery.

O sprawie donosi serwis Tom’s Hardware. Problem dotyczy klawiatury MantisTek GK2, dostępnej m.in. w popularnym również w Polsce chińskim sklepie Banggood. Ma świetnie opinie użytkowników, co zapewne zmieni się po publikacji informacji o tym, że po prostu kradnie ona dane użytkowników.



Informacje o tym, jakie klawisze wciskają jej użytkownicy trafiają na serwery Alibaby, popularnej chińskiej sieci e-sprzedaży. Sęk w tym, że nie wiadomo jakie to dane, po co są ściągane i co się z nimi dzieje.

Z jednej strony może być to działanie niewinne, producent może chcieć zbierać dane o najczęściej wciskanych klawiszach, by móc je wzmocnić czy ulepszyć. Ale równie dobrze do hakerów mogą trafić nasze hasła do bankowości elektronicznej, poczty czy serwisów społecznościowych. W ten sam sposób działają przecież tzw. keyloggery, czyli wirusy służące do cybernetycznych włamań.

Niezależnie od tego, jakie dane zbiera klawiatura, w całej UE jest to działanie nielegalne. Klawiatura jest mniej więcej o połowę tańsza od konkurencyjnych sprzętów mechanicznych, przeznaczonych szczególnie dla graczy. Aby uchronić się przed wysyłaniem danych o wciskaniu klawiszy, należy odinstalować oprogramowanie, które było dołączone do klawiatury a także zablokować plik CMS.exe w opcjach Windows Firewall.

źródło: Tom's Hardware
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...