Wszystko, co dobre, kiedyś się kończy. Żywność zaczyna drożeć

Ceny żywności wzrosły w porównaniu do ubiegłego roku o 4 proc.
Ceny żywności wzrosły w porównaniu do ubiegłego roku o 4 proc. Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Gazeta
Inflacja to jeden z tych terminów, o których zaczynaliśmy powoli zapominać. Ale nic nie trwa wiecznie: z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w kwietniu ceny zaczęły iść w górę. Towary i usługi konsumpcyjne zdrożały o 1,6 proc. w stosunku do ubiegłego roku. Ale najszybciej rosną – niestety – ceny żywności, czyli tych dóbr, na które wciąż wydajemy stosunkowo najwięcej.

Tylko w ciągu ostatniego miesiąca żywność podrożała o 0,3 proc. To jednak wierzchołek góry lodowej, bo gdy porównamy ceny do tych sprzed roku, wzrost wynosi 4 proc. – informuje portal dlahandlu.pl.

Z perspektywy ekonomistów ceny żywności mają krytyczne znaczenie. Zwolennicy tzw. prawa Engla uważają, że poziom zamożności społeczeństwa sygnalizuje to, ile swoich zarobków wydajemy na jedzenie. A w Polsce od dekady odsetek ten utrzymuje się na tym samym poziomie: na jedzenie wydajemy czwartą część swoich pensji (ok. 24 proc.). Po części odpowiada za to fakt, że dziś chętniej niż w poprzednich latach kupujemy produkty uważane niegdyś za ekskluzywne – i odpowiednio droższe. Chętniej jadamy też na mieście.

Ale i producenci żywności prześcigają się w pomysłach, dzięki którym ich produkty mogą być ciut droższe. Na to nałożyły się też w ciągu ostatniego roku kłopoty z dostawami podstawowych produktów nabiałowych – m.in. masła czy jajek.

Do inflacji dołożyły się też w ostatnim miesiącu paliwa – w porównaniu do marca podrożały o 2,8 proc., a w porównaniu do poprzedniego roku o 1,3 proc.
Trwa ładowanie komentarzy...