Zmniejszają keczup, skracają papier toaletowy, obcinają kostki masła. Na to trzeba uważać na zakupach

Producenci oszukują nas na żywności. Po kryjomu zmniejszają produkty, ale cena pozostaje taka sama
Producenci oszukują nas na żywności. Po kryjomu zmniejszają produkty, ale cena pozostaje taka sama flickr.com / fot. Jaro Larnos / CC BY 2.0
Robisz kanapkę i nagle przychodzi ci do głowy myśl, że kiedyś tuńczyk z puszki ledwo mieścił się na trzech kromkach chleba, a teraz zaledwie starcza na dwie. Zaczynasz zauważać inne dziwne rzeczy - ulubiona czekolada magicznie się zmniejszyła, a opakowanie papieru toaletowego kiedyś starczyło na cały miesiąc, a teraz po trzech tygodniach trzeba biec po nowy.

Nie masz zwidów - producenci żywności i chemii "oszukują" nas na gramaturze produktów. Zmiana jest prawie niezauważalna - to zaledwie kilka gramów czy mililitrów. Mimo pomniejszonej zawartości jedno się jednak nie zmienia. Cena.

Według badań przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii przez Narodowe Biuro Statystyczne, zjawisku downsizingu, bo tak brzmi fachowa nazwa tego procesu, na przełomie 2012-2017 r. uległo ponad dwa i pół tysiąca produktów - pisze BBC.com. A sytuacja zamiast ulegać poprawie, wciąż się pogarsza.

Czemu produkty wciąż się zmniejszają?
Odpowiedź leży nie tylko we wzrastających wciąż cenach artykułów, ale również w słabej percepcji klientów i niepokojących trendach w biznesie. Okazuje się bowiem, że producenci towarów tłumaczą zabieg downsizingu… napuszeniem produktów w celu polepszenia ich jakości. Na przykład takie granulki kawy zostały napuszone, by wyeksponować każdy bok pojedynczej granuli, przez co nie zmieściły się do słoika i ich ilość trzeba było zmniejszyć. Tak samo z papierem toaletowym - jest on według producentów tak puszysty, że nie mieścił się w opakowaniu.

Zjawisko dowzsizingu bada na własną rękę Amerykanin Edgar Dvorsky, emerytowany prawnik, który twierdzi, że kiedy rosną koszty, producenci mają trzy opcje: podnieść cenę, zmienić recepturę lub zmniejszyć produkt. Zmiana składników to duże ryzyko - produkt może stracić swój oryginalny smak i przez to zniechęcić wierną klientelę. Wzrost ceny również nie jest dobrym rozwiązaniem - klienci są bardziej świadomi zmiany ceny niż zmiany wagi produktu, co może ich skłonić do kupienia czegoś tańszego.


To sprawia, że downsizing jest często najlepszą opcją - klienci nie zauważają różnicy, firma nie musi zmieniać receptury i wszyscy są szczęśliwi. No, prawie wszyscy. Dvorskiego najbardziej denerwuje fakt, że koncerny nie mają najlepszej opinii na temat inteligencji swoich klientów. – W moich fantazjach widzę wytwórców, którzy muszą umieścić na zmniejszonych produktach etykietę „patrz, nowy, mniejszy rozmiar”. Ale to się nigdy nie stanie – tłumaczy w rozmowie z BBC.com.

Jeżeli ktoś jeszcze się łudził, że zjawisko to ominęło Polskę - niestety. Nasi rodzimi producenci nie okazują się lepsi od amerykańskich czy brytyjskich. Jak podaje naTemat.pl, zaniżanie gramatury możemy zauważyć w większości produktów na naszych polskich półkach. I tak na przykład mąka Basia w swojej nowej odsłonie ma 900 g, zamiast pełnego kilograma, kiedyś kostka masła Ekstra ważyła 250 g, dziś tylko 170.

Nie dość, że mniej, to jeszcze mniej smacznie. Jak wspominaliśmy w INNPoland.pl, na polski rynek wprowadzane jest gorsze jedzenie niż na Zachodzie, czemu ma się przyjrzeć Unia Europejska.
Trwa ładowanie komentarzy...