
Ministerstwo rozwoju chce zmienić zasady "bonów na innowacje" - popularnej wśród małych i średnich firm dotacji na nawiązanie współpracy z nauką. - Będzie dużo więcej pieniędzy i więcej możliwości - zapowiada resort.
REKLAMA
– Na realizację pomysłów, które nie są bardzo kosztowne, przedsiębiorcy, właściciele mikro i małych firm będą otrzymywali bony na innowacje. Przedsiębiorca dostanie taki bon, by miał za co zlecić jednostce naukowej przeprowadzenie prac badawczo–rozwojowych – mówi Iwona Wendel, wiceminister infrastruktury i rozwoju.
Sam bon na innowacje nie jest nowością. Przez ostatnie lata oferowała je Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP). W sumie skorzystało z nich ponad 2,4 tys. drobnych przedsiębiorców. Jednym z nich jest Anna Zdrojewska–Żywiecka, właścicielka niewielkiego wydawnictwa Mamania. Otrzymała tzw. „mały bon” – 15 tys. zł. Za tę dotację informatycy z Politechniki Warszawskiej przygotowali dla niej znak wodny do e–booków i specjalny widżet. – Potrzebowałam tego, żeby sprzedawać swoje e–booki poprzez własną stronę internetową W ten sposób mogę ominąć marżę, jaką nakładają księgarnie z e–bookami – tłumaczy Anna Zdrojewska–Żywiecka.
Więcej pieniędzy i większy wkład własny
Jak zapowiada resort rozwoju, w nowym rozdaniu unijnych pieniędzy bony będą inne. Po pierwsze zniknie podział na tzw. „mały bon” (15 tys.) i „duży bon” (50 tys.) Teraz zamiast dwóch – będzie jeden. Jego wartość? Co najmniej 50 tys. zł.
Jak zapowiada resort rozwoju, w nowym rozdaniu unijnych pieniędzy bony będą inne. Po pierwsze zniknie podział na tzw. „mały bon” (15 tys.) i „duży bon” (50 tys.) Teraz zamiast dwóch – będzie jeden. Jego wartość? Co najmniej 50 tys. zł.
Zmieni się też wysokość wkładu własnego. Anna Zdrojewska, jako że jest mikroprzedsiębiorcą i brała „mały bon”, otrzymała 100 proc. dofinansowania. Gdyby brała duży, dotacja pokryłaby 80 proc. kosztów. Teraz wszyscy przedsiębiorcy, niezależnie od ich wielkości, otrzymają 80 proc. wartości inwestycji. Pozostałe 20 proc. będą musieli wyłożyć z własnej kieszeni. Instrument planowany jest do realizacji w trybie konkursowym. - Przedsiębiorstwo będzie mogło złożyć tylko jeden wniosek w ramach danego naboru - zapowiada Piotr Popa, rzecznik MIR.
Więcej możliwości
Kolejna zmiana – dobra dla firm – to katalog inwestycji, jakie można sfinansować z bonu. Do tej pory w „małym bonie” można było korzystać głównie z usług dotyczących rozwoju posiadanego produktu lub technologii, ale już np. nie z opracowania nowego nowej rzeczy lub znaczącego ulepszenia. Teraz mikro, mali i średni przedsiębiorcy będą mogli zlecić naukowcom opracowanie nowego lub „znacznie ulepszonego” wyrobu, technologii lub nowego projektu wzorniczego. Bon sfinansuje też opracowanie nowego modelu biznesowego. Ale projekty opłacone z dotacji będą musiały wpisywać się w Krajową Inteligentną Specjalizację Co istotne, nowy bon na innowacje dostaną też te firmy, które dopiero zamierzają rozpocząć działalność produkcyjną.
Kolejna zmiana – dobra dla firm – to katalog inwestycji, jakie można sfinansować z bonu. Do tej pory w „małym bonie” można było korzystać głównie z usług dotyczących rozwoju posiadanego produktu lub technologii, ale już np. nie z opracowania nowego nowej rzeczy lub znaczącego ulepszenia. Teraz mikro, mali i średni przedsiębiorcy będą mogli zlecić naukowcom opracowanie nowego lub „znacznie ulepszonego” wyrobu, technologii lub nowego projektu wzorniczego. Bon sfinansuje też opracowanie nowego modelu biznesowego. Ale projekty opłacone z dotacji będą musiały wpisywać się w Krajową Inteligentną Specjalizację Co istotne, nowy bon na innowacje dostaną też te firmy, które dopiero zamierzają rozpocząć działalność produkcyjną.
Jednak nie ze wszystkimi naukowcami będą mogli współpracować przedsiębiorcy. Z bonu będzie można opłacić tylko te prace, które są wykonywane przez jednostkę naukową, która ma kategorię A+, A, albo B. Krótko mówiąc – tylko najlepsi i bardzo dobrzy naukowcy będą robili badania dla firm.
Przetestowane rozwiązania
Zmiany w bonie to efekt rekomendacji, jakie wniósł PARP po przeprowadzonym przez siebie pilotażu. W zeszłym roku agencja testowała nowe warunki bonu, m.in. podniesienie maksymalnego limitu dotacji do 50 tys. Opinie po testach? Pozytywne. Firmom łatwiej było także nawiązać współpracę z jednostkami naukowymi, którym zwyczajne bardziej opłacało się angażować za większe kwoty.
Zmiany w bonie to efekt rekomendacji, jakie wniósł PARP po przeprowadzonym przez siebie pilotażu. W zeszłym roku agencja testowała nowe warunki bonu, m.in. podniesienie maksymalnego limitu dotacji do 50 tys. Opinie po testach? Pozytywne. Firmom łatwiej było także nawiązać współpracę z jednostkami naukowymi, którym zwyczajne bardziej opłacało się angażować za większe kwoty.
– Dodatkowo wielkość wsparcia oraz wymagany udział własny spowodowały, że ze wsparcia skorzystały firmy rzeczywiście zainteresowane opracowaniem nowych rozwiązań oraz ich szybką komercjalizacją – mówi Dariusz Wojtaszek z PARP–u.
Wszystko wskazuje na to, że najbliższe konkursy z „bonami na innowacje” rozpoczną się w połowie pierwszego kwartału przyszłego roku. W sumie resort rozwoju na ten typ dotacji zarezerwował 228 mln zł i planuje, że skorzysta z nich ok. 1 tys. przedsiębiorców.
