
Są na drugim roku studiów i właśnie pokonali 971 innych zespołów w międzynarodowym konkursie. Drużyna ONIONgas z Akademii Górniczo-Hutniczej to zarazem najmłodsza drużyna, która wzięła udział w nowym konkursie MOL Group, firmy działającej w przemyśle naftowo-gazowniczym.
REKLAMA
Tomasz Małachowski, Jakub Pitera i Dawid Bydłosz nie znali się jeszcze, gdy rok temu podejmowali decyzję o wspólnym wystartowaniu w konkursie Freshhh firmy MOL Group. Mimo że współpracowali przez internet, udało im się zająć 90. miejsce w rankingu. Jak na 887 startujących wtedy drużyn to bardzo dobry wynik. Tegoroczny sukces studenci AGH odnieśli już jako współlokatorzy.
Gry naftowe
W pierwszym, internetowym etapie konkursu UPPP musieli przejść 20 rund. Decyzję w sprawie każdej tury musieli podjąć w ciągu 24 godzin. W trakcie pierwszych siedmiu dni przede wszystkim analizowali otrzymane dane. Następnie musieli ustawić odpowiednio sprzęt i rozwinąć wydobycie ropy w Pakistanie. Wszystko oczywiście w wersji cyfrowej. Konkurowali z zespołami z 27 europejskich uniwersytetów.
W pierwszym, internetowym etapie konkursu UPPP musieli przejść 20 rund. Decyzję w sprawie każdej tury musieli podjąć w ciągu 24 godzin. W trakcie pierwszych siedmiu dni przede wszystkim analizowali otrzymane dane. Następnie musieli ustawić odpowiednio sprzęt i rozwinąć wydobycie ropy w Pakistanie. Wszystko oczywiście w wersji cyfrowej. Konkurowali z zespołami z 27 europejskich uniwersytetów.
Zdarzały się chwile niepewności. – W pewnym momencie przestraszyły nas problemy natury technicznej. Podczas jednej z rund przestała działać jedna z kluczowych opcji. Było to chyba testowanie otworu rozpoznawczego. Firma rozwiązała jednak problem w ciągu godziny i mogliśmy spokojnie pracować dalej – opowiada Małachowski.
– Po pierwszych kilku rundach pojawiło się zwątpienie. Myśleliśmy, że nie idzie nam najlepiej i jeśli znajdziemy się w pierwszej setce, to będzie to dla nas sukces – dodaje nasz rozmówca. Gdy w połowie internetowego etapu konkursu pojawił się pierwszy ranking zespołów, okazało się że ONIONgas są na miejscu... ósmym! – Spięliśmy się i zajęliśmy miejsce w pierwszej piątce. Chyba nauczyliśmy się, żeby nie poddawać się za szybko – wspomina Małachowski.
Pół godziny na scenie
Do Budapesztu, gdzie swoją centralę ma firma MOL Group, pojechało dziesięć najlepszych zespołów. Do drugiego etapu trafiała tylko pierwsza piątka. Każda z drużyn musiała zaprezentować na scenie swoją wizję rozwoju strategicznego firmy wydobywczej na terenie Pakistanu. Z uwzględnieniem sytuacji gospodarczej, położenia geograficznego, konfliktów zbrojnych i wielu innych czynników, które trzeba brać pod uwagę, dowodząc tak dużą spółką.
Do Budapesztu, gdzie swoją centralę ma firma MOL Group, pojechało dziesięć najlepszych zespołów. Do drugiego etapu trafiała tylko pierwsza piątka. Każda z drużyn musiała zaprezentować na scenie swoją wizję rozwoju strategicznego firmy wydobywczej na terenie Pakistanu. Z uwzględnieniem sytuacji gospodarczej, położenia geograficznego, konfliktów zbrojnych i wielu innych czynników, które trzeba brać pod uwagę, dowodząc tak dużą spółką.
Na przygotowanie się do drugiego etapu ONIONgas miał zaledwie tydzień. Mimo to, Polacy wypadli najlepiej podczas dwudziestominutowej prezentacji i dziesięciominutowej sesji pytań. Za wygranie pierwszej edycji międzynarodowego konkursu UPPP polski zespół otrzymał 9 tysięcy euro, a także możliwość wzięcia udziału w osiemnastomiesięcznym programie firmowym, który zazwyczaj kończy się zatrudnieniem w spółce. – Musimy jednak poczekać, ponieważ program skierowany jest do studentów ostatniego roku. Ale wiemy już, że czeka na nas dobry staż – mówi Małachowski.
MOL Group to, obok PKN Orlen, drugie największe przedsiębiorstwo naftowo-gazownicze w Europie Środkowej. Działa w 40 krajach i zatrudnia prawie 30 tysięcy pracowników. Konkursy, które organizuje co roku, to dobry sposób na rozpoczęcie międzynarodowej kariery.
Studenci nie zamierzają przeznaczać całej nagrody na rozwinięcie biznesu lub prace badawcze. – Na pewno zrobię sobie jakiś prezent za ciężką pracę – zaznacza Małachowski. Po chwili dodaje jednak, że wraz z kolegami stworzyli na tyle zgrany zespół, że na pewno szukać będą nowych konkursów, programów badawczych i projektów, w których mogliby razem wziąć udział. – Stworzyliśmy chyba tak zwany „dream team” – mówi Małachowski.
