Fot. T. Stańczak / Agencja Gazeta

Czy już niedługo na konsultację prawną pójdziemy do najbliższego centrum handlowego? Ta wizja powoli staje się rzeczywistością.

REKLAMA
Polska jest krajem o jednym z najgorszych w Europie dostępów do usług prawnych. Barierą dla większości Polaków jest wysoka cena porad prawnych. Być może wiele zmieni pojawienie się sieci punktów porad prawnych. Ponadto pracę w nich znaleźć może wielu spośród 3,5 tys. młodych prawników, którzy zdobyli uprawnienia radcowskie i adwokackie w 2014 r.
Zdaniem krakowskiego prawnika Karola Obrębskiego, założyciela kilku punktów pomocy prawnej, Polacy korzystają z usług tego typu dopiero w ostateczności. Tymczasem wiele spraw można, jego zdaniem, rozwiązać unikając przewlekłego i kosztownego procesu. Ceny za poradę prawną w takich punktach zaczynają się już od 49 zł. Pomoc prawnika musi wówczas dotyczyć sprawy majątkowej lub rodzinnej. Za poradę procesową trzeba wydać co najmniej 299 zł.
Jak przyznaje Marek Wiechowski, który prowadzi działalność tego typu, założona przez niego firma inspirowała się znanymi w USA i Wielkiej Brytanii tzw. Tesco Law. Najczęściej znaleźć można je głównie w centrach handlowych.
Do pomysłu porad prawnych w galerii handlowej krytycznie podchodzą przedstawiciele środowiska prawniczego i radcowskiego. Ich zdaniem tego rodzaju miejsca powinny ograniczać się wyłącznie do udzielania porad w najprostszych sprawach. Zwracają również uwagę na problemy z zachowaniem poufności kontaktów z prawnikiem, gdy porad udziela się w alejce galerii handlowej.
Źródło: Rzeczpospolita